czwartek, 21 marca 2013

Zayn

PIOSENKA

Deszcz uderzający o parapety wydawał okropny dźwięk. Ciemność, która uniemożliwiała podziwianie miasta. Błyskawice co jakiś czas rozświetlały panoramę. Wiatr pobudzający drzewa do ruchu, a tym samym szumu, który docierał do moich uszu, przez lekko uchylone okno.Głowa oparta o mokrą z drugiej strony szybę. Stan psychiczny idealnie zgrywał się z moimi odczuciami i wypełniającym mnie wnętrzem. Czarna dziura, która co jakiś czas swoimi uczuciami rozświetlała jak pioruny, aby po chwili ponownie zapaść w depresje. Choć na sam widok panuje spokój tak naprawdę walczę z samą sobą, zabijając siebie tym samym jak pogoda mnie otaczająca. Nawet błyskawice tego dnia nie są mi straszne. Właśnie tego potrzebuję. Odseparowania się od całego świata. W ciemności ponownie powspominać.Uśmiech, który z czasem stał się energią na kolejny dzień. Brązowe pełne uczucia oczy, które wpatrując się we mnie uskrzydlały serce, bijące jak oszalałe przy każdym naszym spotkaniu. Poczucie humoru, którego nigdy mu nie brakowało. To przesadne zafascynowanie sobą, ciągle zerkanie w lustro, idealne fryzura niezależnie w jakim miejscu się znajdował..przeszkadzało mi to, ale teraz tego brakuje. Brakuje mi jego. Tego którego zabiłam..
Oczy wypełniły łzy. Gorzki łzy których już nigdy się nie pozbędę. Choć minął juz ponad miesiąc ja dalej nie mogę się z tym pogodzić.Mój rozum nie uświadamia sobie, że jego już nie ma. Choć serce cierpi, okropnie cierpi czując poczucie winy, cholerne poczucie winy, które w tym wypadku było na odpowiednim miejscu. Nie wybaczę tego sobie. Skuliłam się w kłębek chowając twarz w kolanach. Czarne serce wydobywało się przez rzewne łzy. Szlochanie wypełniało pomieszczenie, które ciągle przypominało mi Zayn'a, Każde miejsce odtwarzało nasze wspólne chwile albo ten okropny moment, który stał się powodem jego końca. Dlaczego tak postąpiłam? Dlaczego dopiero po tym strasznym wydarzeniu uświadomiłam sobie, że uczucie nas łączące to najszczersza miłość, bez której nie ma życia...dlaczego?!
Po raz kolejny, jak każdego wieczoru, wyciągnęłam 'ten' list, jego ostatni, a mnie choć tak bardzo ranił, nie potrafiłam go zniszczyć. Jakby ten kawałek papieru, zapisany jego pismem był częścią mnie. Drżące ręce, zamazany obraz nie był przeszkoda, aby jeszcze bardziej obwinić się za jego samobójstwo.
'Jeśli to czytasz oznacza to, że mnie już nie ma, a policja znalazła moje ciało przeszukując całe moje mieszkanie. Ciesze się, że to czytasz, bo mimo tego, że mnie odrzuciłaś nadal nie omówiliśmy wszystkich tematów. Wolałbym abyśmy zrobili to twarzą w twarz, ale teraz to jest już nie możliwe. Chciałem ci powiedzieć, że nigdy cie nie okłamałem. Mówiąc, że nie wyobrażam sobie zycia bez ciebie, że jeśli odejdziesz nie będę miał powodu, aby żyć, zawsze mówiłem prawdę. Teraz chyba to widzisz. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego mnie odrzuciłaś. Kochałem, to znaczy dalej kocham całym sercem. Twoja obecność była dla mnie narkotykiem, a usta rozkoszą. Twoje oczy były głębiną, której zagłębianie się sprawiało mi uśmiech na twarzy. Gdy czułem cię w swoich ramionach wiedziałem, ze cały świat mam przy sobie.To ty byłaś pełnią szczęścia, ale kiedy ciebie zabrakło moje serce zaczęło umierać. Każdy dzień bez ciebie był męczarnią, która zadając mi ból dawała też małą nadzieję, na twój powrót. Nie potrafiłem rozstać się z twoja osobą. Nie dopuszczałem myśli, że mógłbym mieć inna kobietę, kiedy moje serce należy do ciebie.Nie pamiętasz naszych spotkań? Kiedy nie dbając o nic byliśmy szczęśliwi, w swoim towarzystwie wszystko stawało się łatwiejsze? Dlaczego tego nie pamiętałaś, kiedy tak mnie raniłaś w naszym ostatnim dniu razem? Tak..może nasze rozłąki z powodu trasy były bolesne, ale czemu nie zdawałaś sobie sprawy z tego, że ja też cierpię? Myślałaś,że nie wolałbym wrócić do ciebie, pocałować cię i powiedzieć jak bardzo cię kocham? Nienawidziłem cię zostawiać. Jednak ty nie zważyłaś na tą miłość, którą cię darzyłem. Liczył się tylko czas kiedy nie byliśmy razem. Kiedy się rozstawaliśmy, bo tylko ty tego chciałaś, dlaczego nie przypomniała sobie chwili, kiedy siedząc pod gołym niebem, wpatrując się w gwiazdy przyrzekaliśmy sobie miłość.Zapewnialiśmy sobie, że nic nas nie rozdzieli, bo przecież nasze uczucia są silniejsze i przezwyciężą wszystko.Myślałam, że ta chwilą jest naszą podporą.Po tym zdarzeniu do głowy nie przyszła mi myśl o naszym rozstaniu. A jednak..zadecydowałaś inaczej..widać twoja miłość wygasła, lecz moja dalej rozpalona była płomienistym ogniem.Dalej jest mimo tego, że mnie obok ciebie nie ma. Nie chce, żebyś czuła się winna, to moja, tylko moja decyzja. Chciałbym, żebyś tylko wiedziała, że czas kiedy byliśmy razem, był najpiękniejszy. Nikt mi ciebie nie zastąpi choć jak trafie do nieba, może znajdę taką osobę tak piękną, wrażliwą, miłą, pomocną tak jak ty, lecz w moich oczach to ty na zawsze pozostaniesz ideałem, osobą,której nie można przestać kochać. 'Kocham Cię' zawsze wychodziło z mojego serca, nigdy nie było powierzchowne, z resztą mam nadzieję, że to wiesz. Mam nadzieję, że moje odejście nie zepsuje ci życia i będziesz szczęśliwa, właśnie tego ci życzę. Na zawsze twój-Zayn'
Kartka wyleciała z rąk. Rozczęsiona nie potrafiłam ustać na nogach wydobywając z siebie dźwięki rozpaczy. Fala łez z każdym wspomnieniem przybierała na sile, a serce wykonywało ruch skurczu dając ból nie do zniesienia.Widok, którego chciałam się pozbyć ciągle znajdował się w mojej głowie. Widok chłopaka, który zażywając garść tabletek zatrzymał akcje swojego serca z powodu braku odwzajemnienia miłości przez dziewczynę, którą okazałam się ja. Jak zwykle wieczór kończył się tabletkami uspokajającymi. Gdyby nie one mogłabym posunąć się do czynu, którego chłopak nigdy nie chciał. Wraz z połknięciem mojego uspokojenia światło w pomieszczeniu zaczęło migać. Płacz, zamienił się w strach. A dziwne dźwięki zamieniły rozczęsione serce w bijące jak oszalałe. Poczułam wiatr na swoim ciele. Zapach perfum dostał się do mojego nosa.Przerażająca była myśl, ze zapachem okazał się charakterystyczny perfum mojego chłopaka.
-Czy ktoś tu jest?-zapytałam drżącym głosem próbując opanować emocje
Wraz z zakończeniem słowa usłyszałam jak książka upada na podłogę. Pomimo ciemności, która rozświetlała jedynie burza pobiegłam do pokoju widząc ulubioną książkę Zayn'a, którą pomimo znającej na pamięć fabuły, czytał ja z uśmiechem na twarzy.Powoli pełna strachu podniosłam książkę, która upadła otwierając się. Zauważyłam zaznaczoną linijkę która musiałam przeczytać
"Może i nie mogę być przy tobie ciałem, lecz moja dusza pozostała przy tobie'. Światło zaczęło ponownie migać, a dostający się szum wiatru przyprawił o dreszcze.
-Zayn błagam nie rób tak! Boję się-powiedziałam choć po chwili zastanowiłam się co ja robię, jednak wszystko ustało. Oświetlenie powróciło a wiatr na zewnątrz ustał. Tak jakby usłyszał moje słowa, jakby to wszystko było powodowane przez niego.Świadomość, że jest gdzieś blisko, że mnie widzi, że wie jak bardzo mi na nim zależy mimo, że nie mogę go zobaczyć.
-Kocham Cię-powiedziałam uśmiechając się przez łzy
Ponownie książka upadła lecz tym razem na innej stronie.
'Moja miłość jest wieczna. Pamiętaj o tym'-przeczytałam unosząc Głowę do góry, jakbym właśnie tak mogła się z nim skontaktować, lecz to dalej nie zniwelowało to poczucia winy. W tym momencie miłość mną kierująca poprowadziła do sięgnięcia żyletki, która miała stać się pośrednikiem do spotkania z Zayn'em, przeproszenia i wyznania wszystkich uczuć, abyśmy wiecznie byli razem.

Wiem, że jest smutny, ale dawno takiego nie było i musiałam dodać.
Ale obiecuję, że następny będzie wesoły;)
 

21 komentarzy:

  1. o kurde, ale się poryczałam... ja pierniczę, jak ty piszesz! o.o no niesamowicie! uwielbiam twoje imaginy, po porstu zmuszają do wyraźenia emocji...
    mogłabym poprosić z Louisem? tylko, żeby nie był smutny, bo nie chcę znowu ryczeć ;)
    jejku, kocham ciebie, tego bloga i kocham twoją wyobraźnię ;*
    pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Poryczałam się...
    Przypomina mi to jak mój kuzyn popełnił samobójstwo, bo dziewczyna go rzuciła... Bardzo za nim tęsknię... :'(
    Kika

    OdpowiedzUsuń
  3. Popłakałam się.. świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Popłkałam się .....o boże jaki smutny, ale jak zwykle świetny :)
    Kocham i podziwiam

    Madzika <333

    OdpowiedzUsuń
  5. Popłakałam się.... Jesteś świetna. Imagin też.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. niesamowity..popłakałam się ;') daj jakiegoś wesołego z Zaynem :) xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże, cudny. *.* smutny ale i tak booski <3

    onlyyouharrystyles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej to znowu ja i mam prośbę abyś w miarę twoich cudownych możliwości dodała jak najszybciej kolejny inagin, bo wariuje z ciekawości
    szczerze ci oddana ( jak oficjalnie hihi:))
    Madzika <333
    Ps. jak zwykle kocham i podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam zielonego pojęcia co Ci napisać.. Może tak. Po 1 jesteś genialna, masz wielki talent i wspaniałą wyobraźnię, której każdy powinien Ci zazdrościć. Po 2 nie wiem jak to robisz, ale gdy czytam twoje prace czuje praktycznie wszystkie uczucia. Nie wiem czy tylko na mnie tak to działa czy nie, ale jesteś po prostu cudowna. Po 3 powyższy tekst jest.. No nie znam takiego słowa, więc po prostu powiem, że jest ZAJEBISTY. Uwielbiam takie "rozmowy" z ukochaną osobą, która odeszła. Cudowne, po prostu cudowne. Życzę jeszcze większej wyobraźni, lecz chyba większej juz nie możesz mieć :) oraz dużo czasu na pisanie.
    DawnoZapomniana

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam czytać Twoje imaginy <3 chociaż wolę te wesołe, ale ten jest cuuudowny. Wiesz, że sprawiłaś, że właśnie na klawiaturze mam łzy? To teraz już wiesz ;) czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej... Czemu smutny? A miałam dziś dobry humor... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super rozdział zapraszam na mojego bloga http://loveislikeadrugblogspotcom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Łzy w oczach!!
    Świetny <33

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowny ! popłakałam się, genialny <3

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny popłakałam się ;)
    czekam na następny :**
    Domi

    OdpowiedzUsuń
  16. Awww ♥ Jaki.. CUDOWNY! <3 Płakać i nic więcej mi ni pozostaje :'( KOCHAM
    Daroa xx

    OdpowiedzUsuń
  17. matko rycze ;(
    piekny ;* brak mi slow nie wiem co mam jeszcze powiedziec,wspanialy <3

    Zzx

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawaj następny Bo ja już nie wytrzymam z niecierpliwosci :)ps imagin oczywiście cudowny

    OdpowiedzUsuń
  19. OMG *-* To było takie rewelacyjne ♥ i cholernie smutne, wzruszające i.. No nie mam słów, by ocenić to arcydzieło <3.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham cię. Po prostu ryczę i nie mogę przestac.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham cię.Imagin świetny,a ja ciagle ryczę.Imagin przypomniał mi moja sytuację.Przyjaciel,myśląc,że między nami nic nie będzie zabił się ;( .A tak w ogóle świetnie piszesz <3

    OdpowiedzUsuń