sobota, 2 marca 2013

Zayn :P

Imagin dla: @PaulinaKlaczka
Jeśli chcecie możecie włączyć tą piosenkę :)

Promienie słoneczne wpadające przez duże otwarte okno w kuchni uwydatniało kurz unoszący się w powietrzu. Ciepłe powietrze muskało ciało. Śpiew ptaków dochodził do uszu z wyraźnymi dźwiękami. Wysoka temperatura poprawiała samo poczucie, ale nie tylko to. Świadomość dwu tygodniowej przerwy od całego życia, pracy, wszystkich obowiązków, zmartwień uwydatniała wakacje. Jeszcze obecność jego. Rzadko zdarza się abyśmy razem mieli czas wolny i spędzili go tylko we dwójkę. Zayn ma przerwę w trasie co wiążę się z najlepszym okresem jaki mogę sobie wymarzyć. Będzie tylko mój o każdej porze.Chce aby tak wyglądały moje każde wakacje.
Blat w kuchni błyszczał po przetarciu ściereczką. Zegar wybił godzinę przed południem, a całe pomieszczenie śliniło czystością. Obecność Malik'a zawsze na mnie dobrze wpływa, rodzi energię, której zawsze brakuje i popycha do dobrych uczynków.
-Już jestem kochanie!-jego głos wypełnił pomieszczenie co także uskrzydliło serce widoczne w szerokim uśmiechu
Jego przybycie nie przerwało moich ruchów, aby szybko skończyć swoja pracę w sprzątaniu. Ciało chłopaka zbliżało się do mnie. Choć serce pragnęło go przytulić starałam zostać niewzruszona. Ciężkie siatki wypełnione artykułami spożywczymi znalazły się na stole. Ciepłe dłonie Mulata otoczyły biodra spragnione jego dotykiem, wargi odbiły wzór na policzku.
-Jakie przywitanie-odezwałam się z radością choć mój wzrok nadal wbijał się w ciemny blat
-Może być inne-jego lekka chrypka w głosie uwodziła ciało
Szybkim, pewnym siebie ruchem obrócił mnie w swoja stronę. Zadowolony jego uśmiech przyswarzył mnie o to samo. Jego oczy w których ponownie się zatopiłam zniweczyły mój plan. Nie potrafiłam się mu oprzeć. Gracja z jaką oblizał swoje wargi podnieciło mnie. Spojrzenie na moje ust zdradziło jego plan.Powolnym, ale seksownym ruchem zbliżył się do mnie łącząc nas w pełnym namiętności,ale także zawziętości pocałunku. Języki toczyły powolną walkę, sprawiającą przyjemność. Fala podniecenia wypełniła całe ciało.To właśnie ona przyciągała nas do siebie. Takich chwil najbardziej mi brakuje. W nich czuję się najszczęśliwszą dziewczyną na świecie, jakby cały świat znikał, a moim celem był on i rozkosz jaka mi daje.Jego ręce błądzące po moich plecach, próbujące dostać się pod bluzkę, mocne przyciśnięcie mnie do rogu blatu pragnęły innego obrotu sprawy, ale wtedy odsunęłam jego rozgrzane wargi do moich.
-Kupiłeś wszystko?-moje pytanie zawiodło Zayn co zauważyłam w smutnych oczach
-Chyba tak-odparł podchodząc do zakupów-A właśnie pomyślałem sobie że upieczemy szarlotkę w końcu robisz taka pyszną-obdarował mnie uśmiechem jakby chciał przekonać mnie do tego pomysłu
-Co cie tak wzięło?-założyłam ręce na klatce piersiowej marszcząc czoło, próbując wyczuć jego plan
-Po prostu jesteś najlepszą kucharką na świecie-mówił to zniżonym głosem zbliżając się do mnie, uwodzącym krokiem
-A kupiłeś jabłka?-zapytałam z ciekawości dobrze znając odpowiedź
-Zapomniałem-zmieszał się wywołując u mnie głośny śmiech
-No to powodzenia przy robieniu placka-zadowolona minęłam chłopaka kierując się do salonu
-Żartowałem-usłyszałam jego zbliżający się głos a po chwili zwinne jego ręce poruszające się po drażliwym ciele
-Zayn proszę przestań-wywijałam się w łuk pod jego ruchami
Za każdym razem perfidnie wykorzystuje moje łaskotki dobrze wiedząc, że ten czyn mnie złamie.
-Dobra upieczemy szarlotkę, tylko przestań-śmiech łączył się z lekkim wkurzeniem
-Wiedziałem, że się zgodzisz-szybkie ruchy przestały, a bezpieczne ramiona objęły ciało
-Jesteś niedobry-udałam złą, lecz jego słodka twarz zmiękczyła moje serce-Kocham cię-dając delikatnego całusa zaczęliśmy wypakowywać potrzebne składniki
Co chwile potrzebne rady i prośby wydobywały się z naszych ust. Niespodziewane całusy składane na ciele, przypadkowe dotknięcia dziwnych miejsc, śmiech wypełniający pomieszczenie radował serce. Zwykła chwila a dawała tyle szczęścia.Głupie uśmiechy stwarzały romantyczność.
-Oj przepraszam-powiedziałam wysypując mąkę, która znalazła się koszulce Zayn'a
-Przepraszam?-zdenerwował się-Zrobiłaś to specjalnie-choć jego twarz była poważna oczy zdradzały śmiech
-Naprawdę nie ch..- nie zdążyłam dokończyć dostając białym puchem w twarz
-Jak ślicznie wyglądasz-zażartował wybuchając śmiechem
-Przesadziłeś!-krzyknęłam z uśmiechem biorąc w garść mąkę, która po chwili unosiła się w powietrzu podmuchiwana przez lekki wiatr wkradający się do kuchni
-Zostaw mnie-nasze krzyki się łączyły podczas biegania po całym domu
-Zobaczysz, że mną się nie zadziera-krzyczał Zayn przed którym chciałam się ukryć
Całe ubrania zmieniające kolor na białe, uśmiechnięta twarz, radosne serce, które miało zabawę. Zachowywaliśmy się jak małe dzieci rzucające się nawzajem maka nie zważając w tej szczęśliwej chwili zupełnie na nic. Liczyła się zabawa, której nam nie brakowało. Nasze głosy, śmiechy ciągle się przekrzykiwały. Oczy co chwilę zasłaniała biała mgła tworząca się pod szybkim rozrzucaniem jedno ze składników.
-I tak wygram-odezwałam się do Zayn'a który chciał mnie złapać a tym samym ubrudzić mąką
-Nigdy-zaśmiał się próbując mnie dogonić-Mam cię-ucieszył się kiedy wesołe ciało znalazło się w jego objęciach
Śmiechy nie mogły przestać wzrastać na sile i to właśnie on, próbując jeszcze się wydostać spod rąk Zayn'a doprowadził do zachwiania się i uderzenia o biała podłogę, która po brzegi przepełniona była mąką.
-Widzisz co narobiłeś-choć chciałam być poważna nie udało mi się to
Razem leżąc na podłodze nasze śmiechy unosiły się w powietrzu a ciało wyginało się w różne strony pod duża dawną zabawy. Ból brzucha nie mógł ustępować a widok przystojnego chłopaka całego w mące rośmieszał jeszcze bardziej.Kiedy serca zaczęły się uspokajać, a w domu zaczął panować spokój, nasze spojrzenia się spotkały.Zagłębiając się w bijących radością oczach, czułam, że tą chwile zapamiętam na długie lata.
-Kocham Cię-odezwał się cicho, lecz moje serce nawet szeptem usłyszałoby go
-Też cię kocham-przygniatając go swoim ciałem oddaliśmy się namiętności pocałunku-Ale ja tego nie będę sprzątać-zaśmiałam się lecz jego odpowiedzią był soczysty całus, którego nie miałam serca przerywać

Jedna, ale bardzo ważna sprawa.
Kieruje ją do wszystkich z was a zwłaszcza do stronki takiej jak:
(dziękuję pewnej osobie za info)
Rozumiem...którejś admince spodobał się mój imagin,ale kurwa, żeby od razu go kopiować..?!
ok możcie to robić, ale piszcie mi że go zabierajcie i kurde piszcie kogo jest i z jakiej strony pochodzi!
Ja staram się, żeby wam się te imaginy podobały a ktoś sobie go zabiera jeszcze się pod nim podpisując!
Tak nie może być! To jest chamstwo! Powinni się dowiedzieć kto jest autorem!
Nie życzę sobie czegoś takiego! Jeśli chcesz go zamieścić na jakieś stronce, powiedz mi i podaj link do bloga, a nie kradnij..tak to własne można nazwać kradzieżą.!
Przestańcie kopiować, dla mnie to jest niemiłe!
Nie chce czegoś takiego! Zrozumcie!

12 komentarzy:

  1. świetny <3
    serio ktoś tak zrobił !? ;o ludzie to serio są ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarąbisty imagin! Taki słodki i wgl :) I zgadzam się, że nie powinno się tak kopiować. I dziękuję ci za umilenie mi dnia swoim imaginem ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny imagin zdecydowanie poprawił mi chumor <3 wiem co czujesz bo ktoś kiedyś postąpił tak samo z moją pracą i to zdecydowanie nie jest miłę

    http://www.foreverloveonedirection1d.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostałaś nominowana do Liebster Award
    http://karolinatommo99.blogspot.com/2013/03/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny. Bardzo mi sie podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogę mieć do Ciebie prośbę? Zechciałabyś umieścić krótką informację, że http://zrecenzuj-opowiadanie.blogspot.com/ organizuje konkurs na najlepszego imagina/one-shota o 1D? Z góry dziękuję. ;)
    I naprawdę współczuję tego, że ktoś podpisuje się pod Twoimi pracami. Wiem, jak to boli. Pisałaś do tej dziewczyny czy coś?

    OdpowiedzUsuń
  7. [SPAM]
    Kątem oka dostrzegasz jakiś niepożądany ruch. Nie powinno tu być nikogo. Jesteś już przy posesji Hekate Hall - ośerodka dla dzieci nocy. Nikt poza uczniami i personelem nie może zobaczyć budynku. To miejsce nie istnieje dla zwykłych śmiertelników. Chyba, że…
    Zaczynasz uciekać. Jesteś za wolna, za wolna… Dopadnie cię. Zginiesz. Łowcy nie mają litości. Zaciskasz mocno pięści, przygotowując się na najgorsze, ale wciąż biegniesz. Najszybciej jak potrafisz.
    Dopadasz do bramy w tym momencie, w którym czyjeś silne ramiona oplatają cię w pasie. Mogłoby wydawać się to pieszczotą, gdyby nie siła i zamiar napastnika. Nienawidzisz być bezbronna, ale taka właśnie jesteś. Wołasz o pomoc, błagasz o cud, bo tylko on cię może uratować.
    Nadchodzi... Wiadomo kto wygra - nie masz szans. Za chwilę potomek Draculi wykona na Tobie ostateczny wyrok...

    Serdecznie zapraszam Cię na bloga: http://shadow--of--memories.blogspot.com/
    Opowiadanie z One Direction, którzy wcielają się w rolę wampirów i wilkołaków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Imagin miły i lekki. Uwielbiam takie!

    A co do notki pod... Jedyne co mogę powiedzieć, to to, że bardzo mi z tego powodu przykro... ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie mg takich ludzi -.- normalnie nie mg ... i jeszcze mowic ze sie go samemu napisalo ;/ ok żal mi ich;x

    a co do imaginu ... uroczy,kochany i wspanialyy ;* tak wlasnie piecze sie szarlotke hahahahaha OK ;D

    Zzx

    OdpowiedzUsuń
  10. Zostałaś nominowana do Liebster Award :) Pytania namoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej.możesz mi powiedzieć jak ustawić ich tło na bloga? A tak po za tym kocham twoje imaginy.
    <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń