środa, 27 marca 2013

Przeszłość staje się teraźniejszością cz.1

-No wiesz, on jest śliczny, chciałabym się z nim umówić, to znaczy spotykamy się i w ogóle, ale to nie jest jeszcze randka-choć do uszu dochodził emocjonalny głos przyjaciółki tak na prawdę myśli wbiegały na inne tory
Ciało przejęte wsłuchiwało się przyjaciółce, lecz dusza jakby odłączona od serca błąkała się myśląc nad życiem, a dokładniej o wieczorze, który ponownie spędzę przed telewizorem.Mimo tego to wydawało się to lepszym sposobem niż słuchanie kolejny dzień o chłopaku w którym zakochała się rówieśniczka.Jej stosunki sercowe zawsze należały do lepszych niż moje wiec może też to przyczyniło się do odrzucania każdej informacji z nim związanej? Może.. Po prostu od kiedy go poznała nasze rozmowy zawsze kończą się tym samym. Już nawet nie mogę powierzyć jej żadnej tajemnicy, nie mam na to czasu, każde moje słowo przypomina jej chłopaka, który według niej jest najcudowniejszy na świecie. Powtarzając jej że ideały nie istnieją rozmowa ta kończy się kłótnią. Według niej wysoki brunet należy do tej klasy społecznej zwanej ideałami.
-To co pójdziesz ze mną?-pytanie wyrwało mnie w mojego własnego świata
-Ale gdzie?-jej godzinny monolog nawet na chwile nie przykuł mojej uwagi
-No do kawiarni.
-Po co?-zapytałam zdziwiona
-Przecież Ci mówiłam, że spotykam się dzisiaj z Louis'em-jej błyszczące oczy wbijały się w moje, pełne znudzenia
-Kim jest Louis?-po raz pierwszy usłyszałam to imię
-Żartujesz sobie?-jej śmiech, który skończył się zażenowaniem,zaczęłam żałować swojego pytania-Przecież od paru dni tylko o nim ci opowiadam-lekko podniosła głos a jej oczy wypełniły się złością
-Dobra, spoko, ale muszę?-w duchu prosiłam, aby jednak przystała na brak mojej obecności w ich towarzystwie
-Musisz! Musicie się poznać-jej stanowczość jeszcze bardziej mnie zdołowała
Wieczór spędzony nie tylko z przyjaciółką, której myśli nie mogą zapomnieć o poznanym chłopaku i Louis'em, który pewnie nie będzie szczędzić jej słodkich słówek raniących mnie tym samym.Przeróżne próby uniknięcia spotkania z chłopakiem były odrzucane przez Martine.Skazana na 'romantyczny' wieczór cały dzień okazał się beznadzieją, szarą dla mnie rzeczywistością. Jedyną rzeczą, której teraz nie chciałam było oglądanie zakochanej pary..blee..czemu musiało mi się to przytrafić?
Wybija godzina 18 co oznaczało wyjście do kawiarni gdzie miałam poznać nową miłość Martine'y. Choć na mej twarzy można było zobaczyć uśmiech nie odzwierdziedlał mojego wnętrza. W środku wrzałam od złości widząc jasne oczy dziewczyny, która nie mogła doczekać się spotkania.
-Za chwilę powinien być-podekscytowana dziewczyna ciągle kierowała swój wzrok w kierunku drzwi z których ma wyłonić się postać mężczyzny-Już idzie-ucieszyła się niezmiernie, a ja połykając głośno ślinę wymyślałam sposób, aby jak najszybciej stąd zniknąć
-Cześć-przywitała się niewinnie moja koleżanka, a ja usłyszałam całusa w policzek
-Część-męski głos doszedł do moich uszu
-Louis poznaj to jest [T.I]-powoli obracałam głowę w jego kierunku-[T.I] to jest właśnie Louis-skierowałam swoje oczy na chłopaka, który swoim wzrokiem przywołał wiele zamazanych wspomnień
-Louis?-powtórzyłam jego imię z zmieszaną mina podnosząc się z miejsca
-[T.I]?-jego pytanie i ten błysk w oku wyostrzył mysli związane z przeszłością
-Nie wierzę, że to ty-serce zaczęło się radować choć do rozumu nie docierała ta wesoła informacja
-Tyle lat-nasze ciała połączyły się w jedność zapominając o całym świecie ciesząc się jedynie swoja obecnością
-To wy się znacie?-zdziwione a nawet lekko rozczarowane oczy Martiny nie mogły oderwać od nas wzroku
-Pewnie. Od dzieciństwa-zapewnił ja chłopak obejmując moje biodra-Musze przyznać, że się zmieniałaś-powiedział zmierzając mnie wzrokiem od stóp do głów-Na lepsze-poruszył śmiesznie brwiami tak ja to robił kiedy byliśmy dziećmi
-Dziękuję, za to ty nic się nie zmieniłeś-zaśmiałam się głęboko zaglądając w nadal piękne czarujące mnie oczy
-Usiądziemy?-zapytałam czując jak ochota spędzenia tego dnia tutaj spływa na mnie tak nagle
-Jasne-uśmiechnięty chłopak usiadł na przeciw mnie, a tym samym obok Martiny
-Mów co tam u ciebie-zachęciłam go będąc ciekawa jakie przygody zesłał mu los
-W sumie nic ciekawego się nie dzieje, aż do dzisiaj-jego uśmiech doskonale mówił, że spotkanie mnie należy do jego szczęśliwych chwil-A u Ciebie?-dodał po chwili
-U mnie-ciche, ale wyraźne chrząknięcie przyjaciółki i ten denerwujący wzrok przeszył mnie całą-U nas -spojrzał na Martine z uśmiechem, lecz po paru sekundach wrócił do mojego widoku- No wiesz..wakacje, wolne to co lubimy więc jest na razie dobrze-zerknęłam na dziewczynę, która dopiero po chwili z wyraźnym nie zadowoleniem przyznała mi rację
Słowo do słowa, a nasz dialog nie miał końca. Rozmowa znacznie się rozwinęła a nasze osoby chciały wiedzieć więcej o dawnym przyjacielu. Nowe rzeczy zachwycały nas, a każda ciekawostka rozbudzała chęć dowiedzenia się więcej.To spotkanie jakby rozbudzało przeszłość, która jeszcze dzisiaj rano była w zaniku pamięci. Teraz dzięki Louis'owi to wszystko wróciło, te dawne uczucia, przyjaźń..coś pięknego.
Wieczór, od spotkania minęło dobre 3 godziny, a ja dalej nie mogę przestań myśleć o przyjacielu. Powinnam być smutna.Martina obraziła się za moje zachowanie,ale pomimo tego na twarzy ciągle pojawiał się uśmiech. Te ruchy, uśmiech, oczy Tomlinsona były takie jak kiedyś. Tak jakby nic się nie zmieniło po tych 10 latach przerwy.
Zeszłam do kuchni w radosnym humorze. Przygotowując sok do uszu doszedł dźwięk połączenia komórki przyjaciółki. Krzyki informujące ją o tym nie pomagały więc sama zbliżyłam się do telefonu widząc na ekranie imię przyjaciela.
-Martina czemu się nie odzywasz? Czemu nie chcesz dać  mi numeru [T.I]?-usłyszałam lekko zdenerwowany głos
-Louis to ja, [T.I]-zdezorientowana odpowiedziałam
-O to nawet lepiej. Tak sobie myślałem, że może chciałabyś się jutro spotkać?-jego humor w jednej chwili się poprawił
-Czemu nie. Nie mogę się doczekać. To do jutra.-uśmiech się poszerzył, a ja już nie mogłam doczekać się jutrzejszego dnia

No wiec..jak zauważyliście wygrał Louis i to z nim
będzie kilka następnych imaginów:D
Taka informacja, znowu zawiesili mi konto na TT, więc jak coś to kontaktujcie się ze mną tutaj.
Jeśli w najbliższym czasie mi nie odblokują, może założę nowe konto, ale to będę was informować o tym, choć nie jest to ważne.
A więc..widać Tomlinson. To tobą zajmiemy się przez kilka dni:D
Mam nadzieję, że się cieszycie:)

26 komentarzy:

  1. Omg ten imagin jest boski ja chce dalej :)) i to jutro już następną część bo nie wytrzymam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde.. Louis.. Na jednym z blogów był dziesięcio czy jedenasto partowiec o Lou więc mnie to trochę już nudzi ale imagin jest OK

    OdpowiedzUsuń
  3. Imagin fajny, ale uważam że nie musisz polegać tylko na naszym zdaniu..trochę sprawiedliwości: ostatni kilkupartowiec z Lou był w październiku i jest to przedostatni kilkupartwoiec (nie licząc tego), a ostatni imagin kilkupartowy z Zaynem był pisany W PAŹDZIERNIKU(!)
    I dlatego uważam że to niesprawiedliwe, szczególnie dlatego, że "Przyszłość? Tylko z tobą!" była naprawdę świetną serią! Wręcz NIESAMOWITĄ! Nierozumiem czemu tak dawno nie pojawił się partowiec z Malikiem ;/ Mam nadzieję że dotarłaś do końca i proszę przemyśl too :)
    Kocham i pozdrawiam
    -Alicja <#

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz..rozumiem, ale prowdzę tego bloga dla WAS więc to wasze zdanie jest dla mnie najważniejsze. Nie możesz mówić tutaj o niesprawiedliwości bo zrobiłam głosowanie,więc ty też brałaś w nim udział. Oddałaś swój głos, ale większość była za Louis'em, przepraszam, ale nie zgadzam się z tobą, ale dzięki za wyrażanie swojej opinii<3 kocham cię ♥

      Usuń
    2. no dobra xD Twój blog, ty tu rządzisz :D xD <3
      PS: Ja też cię kocham ♥

      Usuń
  4. No, no, no xd
    Zaczyna się interesująco, więc... będę czytać xd
    Rewelka xd

    OdpowiedzUsuń
  5. HUHUHUHU zapowiada się genialnie :D
    Czekam na dalszą część :) !

    OdpowiedzUsuń
  6. BOSKI dziękuje, że jest z Louisem nie martw się postami o tym, że powinnien być o kimś innym, bo większość wybrała jego DEMOKRACJA kocham cię i twoje imaginy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Super się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No jasne, że się cieszymy. Uwielbiam imaginy o Lou <33 Nie moge sie juz doczekać kolejnej części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i co do komentarza 4 od góry, to dobrze jest, tak jak jest. Zayn by nie pasował za bardzo do tej roli. Zdecydowanie lepiej sprawdzi się w niej Lou ;)

      Usuń
    2. Raczej nie pisałam tego komentarza z przekonaniem, że Zayn nadawałby się do tej roli lepiej niż Lou, bo sama tak nie uważam ;)Po prostu chciałam poruszyć kwestię sprawiedliwości kilkupartowych imaginów ;) xx
      - Alicja <#

      Usuń
  9. mój kochany Louis <3 cudowny imagin ! czekam na następną część xoxo

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  11. OOOOooo...nie mogę się doczekać kolejnej części!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju ale fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne, czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  14. No super po prostu <3
    Zapowiada sie genialnie wiec czekam na nn c;


    Zapraszam: onlyyouharrystyles.blogspot.com c;

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam pytanko, ile masz mniej więcej dziennie wejśc na bloga? Pytam z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah:D zależy od dnia:D zazwyczaj jest koło 2500, czasami dochodzi do 3000 wyświetleń :)

      Usuń
  16. Zayebiste ! *w* Genialny pomysł ! Czekam na NN ! <33

    OdpowiedzUsuń
  17. OOO <3 Coś czuję że będą kłótnie, zazdrość i znowu kłótnie ! :D Jednym słowem.. BĘDZIE SIĘ DZIAŁO <3 Zajmiemy się Tomlinsonem ? Jak mam to odbierać? xD
    Daria xx

    OdpowiedzUsuń
  18. jej Louu *---* zeby sie dziewczyny pogodzily :o
    uuu stara dobra znajomosc ^^ czekam nz nowy i cos.+18 xd

    Zzx

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki. Super!!!!!11

    OdpowiedzUsuń