sobota, 10 sierpnia 2013

Harry :)

Imagine dla: @Mrs.69

Odetchnęłam z ulgą kiedy w końcu uporałam się ze stertą papierów.Opadłam na biurko, przy okazji zerkając na zegarek. 14:53. Jeszcze godzina i jedno spotkanie i w końcu będę mogła wziąć zimny prysznic i oderwać się od tej wstrętnej, męczącej mnie pracy asystentki. Praca w studiu zajmującym się nagrywaniem filmu..gdybym parę miesięcy temu wiedziała, że tak będę wyglądać każdego dnia, nigdy bym się na to nie zgodziła. Jedynym powodem dlaczego siedzę te długie, głupie godziny za biurkiem to pieniądze które otrzymuje. Tylko one trzymają mnie przy tej pracy.
-[T.I]?-wyrwał mnie głos Katy
-Tak?-szybko podniosłam głowę próbując pozbyć się choć na chwilę zmęczenia
-Za 15 minut prezes ma kolejne spotkanie.
-Ok-wymuszając uśmiechem odprowadziłam ja do drzwi-Ugh-ponownie opadłam na ręce
Kolejne, rozpieszczone gwiazdki mające się za nie wiadomo kogo znajda się w moim gabinecie. Zbierając siły wstałam z miejsca uchylając drzwi szefa informując go od nadchodzącym spotkaniu. Ciepłe jego poczucie humoru na chwile rozwiało zmęczenie a tylko godzina pracy nie wydała się już taka straszna.
One Direction. Tak właśnie nazywa się zespół który za chwile zobaczę. Matko..Nastolatkowie..już wiem czego mam się spodziewać Piątka chłopaków,którzy za wszelka cenę chcą zmienić świat, ignorują każdego i liczą się tylko ich potrzeby. Kurde..czy chociaż raz w tym miejscu nie może znaleźć się normalna gwiazda, która zauważa tutaj pracujące osoby i zachowuje się miło?
Szmer na korytarzu doszedł do moich uszu. Od razu podniosłam wzrok kiedy śmiech chłopaka wypełnił pomieszczenie przede mną.
-Zamknij się juz Nialler-skarcił go męski głos po czym mój telefon wydał z siebie dźwięk
-[T.I] One Direction czekają na spotkanie.
-Niech wejdą-biorąc głęboki oddech wstałam z miejsca przeczesując krótką czarną sukienkę
Wymusiłam uśmiech kiedy klamka znalazła się w dole a w nich wysoki chłopak, wysoko postawione czarne włosy na żelu, lekko kręcące się na wysokości skroni. Biały podkoszulek idealnie podkreślający napinające się mięśnie, ukazując tym samym jak mi się zdaje tatuaże. Czarne jeansy, opinające każdą jego część, a na to granatowa marynatka, przystojny i to bardzo. A za nim śmiejący się Blondyn w czerwonym polo, Mulat próbujący go uspokoić, oraz dwóch..strasznie do siebie podobnych. Jeszcze chyba nigdy nie zaniemówiłam kiedy widziałam gwiazdy. Zaraz..zaraz..One Direction..przecież moja siostrzenica ich uwielbia.
-Witam nazywam się [T.I. i N.]-nie potrafiłam przestać się uśmiecham widząc szereg białych ząbków i podniecające dołeczki w policzkach-Prezes za chwile powinien Was..to znaczy Państwa przyjąć-szybko poprawiłam błąd zalewając się rumieńce,
No co? przecież miałam prawo..są mniej więcej w moim wieku.
-Nie ma problemu-odezwał się jeden z bliźniaków..to znaczy chyba są braćmi
-Usiądźcie. To może chwile potrwać-jak powiedziałam tak zrobili, ale nawet na chwile nie czułam upustu w palącym, analizującym mnie wzrokiem chłopaka-Chcecie coś do picia?-zerknęłam na każdego kiedy zmierzyli się wzorkiem nawzajem
-Nie-odpowiedział chłopak w marynarce i zamarłam
Ten głos, ta chrypka jeszcze chyba nigdy nie słyszałam tak pięknego męskiego głosu.Serce na chwile się zatrzymało, aby po chwili walić jak oszalałe. Ciało pragnęło drżeć pod wpływem zielonych oczu, ale powstrzymałam się ruszając w stronę gabinetu.
-Prezes już na Państwa czeka-zaprosiłam ich gestem ręki do wnętrza pokoju
-Yeahh!-krzyknął zadowolony Blondyn aż sama uśmiechnęłam się z wyraźnym dźwiękiem.
Weseli mijali mnie w drzwiach witając się z wyższych od nich mężczyzną. Uśmiechałam się szeroko do każdego aż przyszedł czas na utatuowanego chłopaka. Rozpłynęłam się pod wpływem jego jasnych tęczówek. Mrugnął do mnie okiem kiedy po chwili zniknął za drzwiami.
Fala ulgi przepłynęła przez ciało, a oddychając głęboko uspokajałam serce. Jeszcze chyba nigdy facet nie zrobił na mnie takiego wrażenia. To słodkie, ale zarazem agresywne spojrzenie-jakaś magia.
-[T.I]!-głos prezesa od razu mnie wystraszył
Z prędkością światła stanęłam w drzwiach,a  wszystkie pary oczu spoczęły na moim ciele.
-Dlaczego nie dałaś chłopakom nic do picia?-w jego głosie słychać było wyraźne wkurzenie
-Mówili, że nie chcą-od razu się wytłumaczyłam ze strachem, mam przerąbane
Pomieszczenie wypełniło się śmiechem zespołu. Moja mina jeszcze bardziej przeświadczyła ich, że dobrze wykonali swój kawał.
-Debile-wyszeptałam sama do siebie uświadamiając sobie słowa mojej siostrzenicy
'1D to nie zwykły zespół. Oni nie są tacy jak każdy, są sobą'

W poniedziałek, albo może nawet jutro będę miała dla was wiadomość.
Dla mnie nie jest ona wesoła, a wręcz smutna, ale nie wiem jak wy na to zareagujecie.
Dowiecie się wszystkiego w przeciągu dwóch dni. Mam tylko nadzieje,
że mnie zrozumiecie. 
Na tyle liczę..pamiętajcie tylko, że od dnia powstania tego bloga was pokochałam i z każdym dniem moja miłość do was się pogłębiała. Na prawdę tak cholernie Was kocham ♥

Harry

Imagine dla: @beelieve_in_you

Telefon wydał z siebie dźwięk informują mnie o wiadomości tekstowej.Instynktownie ruszyłam w jego stronę ręką nie odrywając wzroku od opisu filmu, którego szukam już dobre 10 minut. Wolny wieczór, bez Harry'ego, którego w końcu namówiłam na wyjście z kolegami. Nie to, że nie lubię spędzać z nim czasu,ale ostatnio zaniedbał kumpli a nie chce go ograniczać.
Zainteresowana filmem, stwierdzając, że to jego fabułę dzisiaj poznam nacisnęłam guzik na telefonie. Uśmiech momentalnie zawitał na twarzy, a serce jak zwykle nabrało tempa.
 'Tęsknię za tobą xoxo'
Zaśmiałam się przed oczami mając radosnego Harry'ego, ten błysk w oku za każdym razem jak się widzimy. Zdecydowanie mogę powiedzieć, ze mam najcudowniejszego chłopaka na świecie.

     'Też tęsknie, ale proszę skup się na kolegach, a nie na mnie..<3'
Cząstka mnie umierała nie mogąc zaznać jego dotyku a tej chwili, tego gorącego oddechu zatrzymującego się na wrażliwej skórze kiedy lekko się pochyla obdarzając mnie najprzyjemniejszym uczuciem jakie mogę doznać przez pocałunek.
  'Zdecydowanie wolę skupiać się na Tobie. Ich nie kocham w przeciwieństwie do Ciebie .xx Co robisz kotku?'
Jak zwykle romantyczny. Czy już mówiłam, że mam najlepszego chłopaka?
 'Staram się oglądać film, ale jakiś natrętny ale przystojny chłopak mi przerywa :D'
Odkładając telefon zakołysałam się na łóżku usadzając się wygodnie. Laptop spoczął na kolana i włączyłam film wcześniej sprawdzając sms'a.
  'Lubię Ci przeszkadzać, wtedy się denerwujesz i tak słodko marszczysz nos :) xoxo'
Zamknij się Styles bo tylko mnie rozpraszasz! Skarciłam się w duchu stwierdzając, że już nie odpiszę, ponieważ wdając się z nim w rozmowę cały wieczór spędzę z telefonem w ręce.
Popijając sok pomarańczowy skupiłam się wyłącznie na interesującym mnie ekranie komputera.Zaciskając mocno usta czekałam na dalszy przebieg akcji. Komedia romantyczna to ulubiony mój typ. Dawno nie miałam wolnego wieczoru, tęskniłam za takim jego spędzaniem. Harry zawsze mnie gdzieś zabiera, nie chce zostawać w domu, a kiedy pytam dlaczego odpowiada kłamstwem, ze wakacje to idealna pogoda na takie spędzanie czasu. Wiem, że nie mówi szczerze, widzę to w jego ciemniejących wtedy oczach, ale nie ma sensu ciągnąć tego dalej bo i tak uzyskuje to samo co za pierwszym razem.
Obraz zmieniał się z kolorowego na biało czarny kiedy do uszu doszedł nieprzyjemny, przerażający mnie dźwięk z drugiej strony drzwi balkonowych. Momentalnie podniosłam się z łóżka zatrzymując rękę na klatce piersiowej, jakbym próbowała zatrzymać we wnętrzu walące jak oszalałe serce.Chwiejnym krokiem zbliżyłam się do okna pomału, delikatnie odsłaniając biały materiał, ale ledwo go dotknęłam a w środku pokoju zmaterializował się wesoły Harry patrząc na mnie z rozbawieniem.
-Co ty tutaj robisz?-zdziwienie mieszało się ze zdenerwowaniem
-Pisałem Ci, że lubię patrzeć jak Ci się nos marszczy-zbliżał się powoli obdarzając mnie tym swoim promiennym uśmiechem-Oo tak jak teraz-ucieszył się delikatnie muskając koniuszkiem palca mój nos
Dopiero kiedy to zrobiłam zrozumiałam, ze go marszczę. Nie zdążyłam wyrazić swojego sprzeciwu kiedy przywarł do mnie gorącymi, pełnymi ustami.Rozkoszowanie się nimi..chyba nigdy mi się nie znudzi.
-Miałeś ten wieczór spędzić z przyjaciółmi-w końcu złapałam oddech
-Wolę Ciebie. Co oglądamy?-zapytał szybko zmieniając temat
-Nie wiem co ty, ale ja oglądam komedie-udałam obojętną wspinając się na łóżko, układając się w takiej samej pozycji zanim mnie wystraszył
Niewzruszona patrzyłam w ekran choć nic z niego nie wiedziałam. Palący wzrok Harry'ego siedzącego przede mną, mocno analizujący moje ciało działał rozpraszająco. Odetchnęłam z lekką nutką przegranej.
-Co się tak patrzysz?
-Ciebie interesuje film, a mnie interesujesz ty-poruszył brwiami w górę i w dół co od razu wywołało napach śmiechu
Odłożyłam laptopa starając się zmierzyć go tak samo krępującym spojrzeniem jak on mnie.
-Chce całusa-odezwał się skanując mój powolny ruch kiedy oblizywałam wargi
-Nie wiem czy sobie zasłużyłeś-zmarszczył brwi-Wystraszyłeś mnie-lekko podniosłam głos dając mu do zrozumienia, ze mnie tym zdenerwował
Serce zabiło szybko kiedy chwycił za kostki i pewnym ruchem pociągnął do siebie. W jednej chwili znalazłam się obok jego usta, a ciepłe dłonie oplotły talię.
-Czyli muszę Cię jakoś przeprosić-błysk w jego oku wskazywał tylko na jego
Nasze usta od razu odnalazły swoją drogę zagłębiając się w siebie coraz bardziej. Przyjemna, gorąca fala pobudzała ciało tak samo jak dłonie chłopaka błądzące po delikatnej skórze. Nie umiem opisać słowami jak bardzo go kocham, ale za to mówią to motyle w brzuchu które szaleją jak oszalałe.


czwartek, 8 sierpnia 2013

Niall i Harry :D

Imagine dla: xxLokixx

-To wszystko przez ciebie!-choć szept Niall'a był ledwie słyszalny pełen był zdenerwowania oraz wkurzenia
Zaraz, zaraz! Ja go słyszę, ale nie widzę. O co chodzi? Powieki są tak ciężkie że każda próba ich podniesienia nie ma skutku.Czarna plama, ale za to narząd słuchu wyostrzony jest jak nigdy dotąd. Każdy szmer, oddech dochodzi do uszu.
-Właśnie, że nie! Mogłeś po nią wyjść-tym razem ta chrypka w głosie wskazywała na Harry'ego
Gdzie ja w ogóle jestem, dlaczego nie mogę się poruszyć, dlaczego nie mogę wykonać żadnego ruchu.
-To ty powinieneś przeprowadzić ją przez drogę!
Ich glosy, choć wypowiedziane szeptem, aby mnie nie obudzić mieszane  były różnymi stanami przez wkurzenie, smutek, zdenerwowanie, bezradność. Przyspieszony ich oddech wyczuwalny był w powietrzu. Pragnęłam otworzyć oczy, odezwać się aby przestali choć w ogóle nie wiedziałam o co im chodzi. Osłabienie dało o sobie znać kiedy nie potrafiłam przezwyciężyć senności. Ciemność i głuchość.
-Który z Was to rodzina Panny [T.N]?-po raz kolejny zobaczenie światła dziennego nie było realne
-Ja jestem jej chłopakiem-wyrwał się Harry od razu wstając z miejsca, jak mi się wydaję po usłyszeniu szmeru krzesła
-On kłamie. To ja nim jestem-podwyższony głos Niall'a zacząsł moim ciałem, ale nie byłam od tego zależna
Dziwna, zimna fala przepłynęła po każdym zagłębieniu ciała.Pragnęłam wygiąć się w łuk, aby tylko uniknąć okropnego bólu, jednak ciało dalej odpierało posłuszeństwa.
-[T.I]?-załamany głos Niall'a pragnął mnie wybudzić, ale po raz kolejny się nie udało
Ciepła dłoń oplotła moje ramie w przyjaznym geście.Chce się już w końcu obudzić! Zdenerwowanie nie tylko piętnowali kłócący się chłopcy,ale także ta bezsilność. Nie mogę nawet dać im znać, że wszystko słyszę.
Biel, dużo bieli to właśnie ona oślepiła moje oczy. Zmrużyłam je delikatnie przyzwyczajając się do jasności. Zimne powietrze od razu uderzyło o odsłonięte ręce mocno ściśnięte przez Niall'a i Harry'ego. Wyglądają tak słodko kiedy śpią. Dlaczego nie czuje coś więcej do któregoś z nich? Nie wiem..są przyjacielami i nie potrafię ich pokochać jako materiał na nowego chłopaka. Jestem szczęśliwa kiedy są przy moim boku jako osoba z która można się zabawić, porozmawiać, a nie planować przyszłość.
Delikatnym ruchem chciałam wyswobodzić się z ich rąk, aby polepszyć warunki snu, ale zasyczałam z bólu kiedy jak mi się zdawało złamały się kości.
-W końcu się obudziłaś-odezwał się Harry przecierając pełne radości oczy
-Co-Co się stało? Ałaaa!-krzyknęłam po raz kolejny czując jak moje wnętrze się rozrywa
-Nie ruszaj się, zaraz zawołam lekarza. Miałaś wypadek. Wyjaśnię Ci to-powiedział szybko wybiegając na korytarz
Bardzo powoli przyzwyczajając się do przeszywającego mnie bólu zerknęłam na śpiącego jeszcze Niall'a. Z uśmiechem ponownie wydobyłam z siebie jęk podnosząc rękę. Delikatne dotknięcie jego włosów od razu znudziło go snu. Zaśmiałam się widząc wystraszone jego oczy.
-Już jest dobrze Niall-spokojny mój ton ukazał mi szereg jego białych ząbków
Tak bardzo kocham widzieć go szczęśliwego. Od razu czuję się lepiej.
-Co się stało?-jak zwykle ciekawość dawała górą
-Miałaś wypadek, przechodziłaś przez jezdnię i nie zobaczyłaś nadjeżdżającego auta-smutek w jego głosie zdradzał jego strach
Zagrymasiłam lekko na poduszce z dyskomfortu.
-Poprawie Ci-wyrwał się od razu
-Nie! Ja to zrobię!-krzyknął Harry od razu wyrywając Niall'owi poduszkę ręki
-Zamknij się Harry! Ja to zrobię!
-Nie, bo ja!
Ich zachowanie..rozśmieszyło mnie. Choć podwyższony ich głos nie działał dobrze na ból mojej głowie ich zachowanie, jak małe dzieci, kłócące się o jedyna zabawkę.
-Mam jeszcze drugą -zażartowałam próbując ukryć w głosie ból
-To ja ją wezmę-od razu podskoczył Harry-Lekarz powiedział, że będziesz musiała zostać parę dni.
-O nie..będę musiała tu z wami siedzieć-udałam oburzoną, co tylko wywołało śmiech naszej trójki
Jacy to debile.ale kocham ich i nie chce stracić, pomimo tego, ze cały czas ze sobą walczą.


Louis i Liam :)

Imagine dla: Karola Misiak

Uśmiech nie potrafił zejść z twarzy nawet na sekundę. Przed oczami miałam wspaniały czas spędzony z Liam'em. Ten piękny, słoneczny, gorący dzień w towarzystwie przyjaciela to coś pięknego dla mojego serca. Już dawno nie spędziliśmy tak czasu..po prostu zapominając o całym świecie i zatapiając się tylko w swoich oczach i uśmiechu. Mieć takiego przyjaciela to skarb.
Powoli chwyciłam klamkę uśmiechając się szerzej. Pewna siebie weszłam do środka odwieszając torebkę. Charakterystyczny zapach od razu uderzył w nożdża informując mnie, że ukochany znajduję się w którymś pomieszczeniu. Motyle brzuchu zaczęły szaleć na myśl o pocałunku, o poczuciu tego nieskazitelnego dotyku, którym zawsze mnie obdarza. Jak ja go kocham..
-Louis..?-zapytałam niepewnie rozglądając się po kuchni i salonie
Ledwie słyszalne szmery doszły do uszu. Od razu ucieszona skierowałam głowę w stronę schodów prowadzących na piętro. W mgnieniu oka je pokonałam otwierając drzwi sypialni. Oczy od razu odnalazły w jej wnętrzu przystojnego chłopaka na widok którego serce od razu zaczęło bić szybciej. Siedział na łóżku, łokcie podparte o kolana, co pozwoliło mi na podziwianie napiętym mięśni. Mimowolnie przygryzłam wargę czując jak przyjemna, gorąca fala przejmuje moje ciało, pobudzając do życia każdą komórkę.Zamarłam na chwile rozkoszując się tak pięknym widokiem. Zapiera dech w piersiach. Powolnym ruchem skierował swój wzrok na mnie, zamroził mnie nim. Jego oczy przepełniony były chłodem, zdenerwowaniem, a smutek przebłyskiwał kiedy mierzył moje ciało.Zmarszczyłam czoło widząc doskonale, że chce coś powiedzieć. Lekki strach zaczął był odczuwalny kiedy w końcu otworzył usta.
-Byłaś u niego?-odkaszlując chciał zniwelować osłabienie w głosie
-Wiesz, że Liam to mój przyjaciel-znudzenie w moim głosie wydało się bardziej wyczuwalne niż chciałam
Po raz kolejny chce przez to przechodzić? Tyle razy o tym rozmawialiśmy, miałam nadzieję, że to akceptuje.
-Ale poświęcasz mu więcej czasu niż mnie-odwrócił wzrok nerwowo zaczynając bawić się palcami
-Wcale, że nie-wypowiadając tą prawdę usiadłam obok niego
Podniosłam rękę pragnąć położyć ją na karku chłopaka ale w ostatniej chwili się odsunął. Zamarłam, tak samo jak serce. Nie, nie, nie! Błagam tylko nie to! Ostatnio kiedy uniknął mojego dotyku....nieeee!
-Kochanie?-mierzyłam go pełnym strachem wzrokiem a kątem oka zarejestrowałam walizkę-Błagam nie! Nie rób mi tego..Nie drugi raz!-podniosłam się z miejsca czekając na jakikolwiek jego ruch
Chciałam wybuchnąć złością,ale strach był silniejszy. Po raz kolejny mam go stracić? Godzinami płakać po kątach? Nie chce tego..za bardzo go kocham.
-Przepraszam, ale albo ja albo on..a wiem, że z niego nie zrezygnujesz-podniósł się z miejsca podchodząc do mnie,a łza w jego oka uformowała się w niewielką kulkę-Kocham Cię i Ci ufam, ale jego mu. Nienawidzę Liam'a za to, że mi Cie odbiera-mierząc mnie pełnym miłości wzrok delikatnie otarł kciukiem łzę która chciała zakreślić prostą ścieżkę na policzku-Przepraszam-wyszeptał kiedy moje serce zadało okropny ból łamiąc się na miliony kawałeczków
Ostatni dotyk, ostatnie spotkanie, odszedł. Zamykając za sobą drzwi. Zostawiając samą w pokoju przepełnionym jego zapachem.Jak zawsze mnie uspokajał dzisiaj wywołał potok łez. Upadłam na kolana uświadamiając sobie, ze cały mój świat właśnie odszedł. Wycierając nos wierzchem dłoni sięgnęłam po telefon, szybko wystukując numer Liam'a. Pierwsze połączenie-odrzucone, drugie - taki sam skutek. Kurwa...co jest?!
-Liam..-wyjęczałam do słuchawki próbując choć na chwile powstrzymać łzy
-[T.I] błagam..jest mi trudno,ale to nie może dalej tak się toczyć. Wiesz, ze Cię potrzebuje zwłaszcza teraz kiedy moi rodzice wyjechali..wróć do Louis'a i bądź z nim szczęśliwa, przepraszam,ale tak będzie lepiej.Nie potrafię znieść myśli, że ma cię ktoś inny,że na każdym spotkaniu nie mogę Cie pocałować, dotknąć..to boli, bardzo. Przepraszam-każde następne słowo zadawało więcej bólu, choć myślałam, ze bardziej się już nie da
-Nieeeeeeeeeeeee!-krzyknęłam do słuchawki zginając się w kłębek,ale już mnie nie usłyszał
Połączenie zostało przerwane.Najgorszy dzień w życiu. Każdy narząd ściskał się coraz bardziej na myśl o chłopakach. Łzy rzewnie zatrzymywały się na zimne podłodze. Dlaczego?Dlaczego!
-Nieeeeeeeeeeee! Nie! Nie!
-[T.I]! [T.I] obudź się! [T.I]!-przestraszona otworzyłam oczy na chwile oślepiając się światłem-Wszystko w porządku?-otulony słodką aurą głos Louis'a wyrwał mnie ze snu
-Co-Co?-zająkałam się nie mogąc się odnaleźć, a oddech nadal nie chciał się uspokoić
-Mieliśmy seans filmowy i zasnęłaś, a później zaczęłaś krzyczeć-tym razem odezwał się przyjazny lekko wystraszony głos Liam
-Louis? Liam?-trzepotałam rzęsami wpatrując się w nim na zmianę, ich zmieszanie zaczęło mnie bawić-Jak dobrze, że to tylko sen!-krzyknęłam mocno oplatając ich ramieniem
Jeszcze nigdy nie czułam takiej ulgi jak w tej chwili.

środa, 7 sierpnia 2013

Zayn +18

Imagine dla: Asi

Moja ręka była ciasna opleciona, przez dłoń Zayn'a kiedy prowadził mnie pospiesznie po schodach do jego mieszkania. Serce podeszło mi do gardła, kiedy szybko pchnął drzwi i równie szybko zatrzasnął je kiedy znaleźliśmy się w środku. Nie fatygował się odwiesić moją kurtkę, którą od razu zdjął z moich ramion. Jego ciepła dłoń spoczywała w dolnej części moich pleców, gdy prowadził mnie korytarzem do swojej sypialni.
 Usłyszałam dźwięk zamykanych drzwi, zanim chłopak podszedł do mnie od tyłu i odchylił moje włosy za lewe ramie. Pełne usta przywarły do mojej szyi całując ją i lekko przygryzając. Gwałtownie obrócił mnie twarzą do siebie, moja klatka piersiowa unosiła się i szybko opadała. Widział jaka jestem zdenerwowana, kiedy wziął moje drżące dłonie w swoje. Cały czas parzył mi prosto w oczy. Podniósł jedną z nich, przyłożył sobie do ust i delikatnie ucałował.
- Będę delikatny. - wyszeptał.
Zsunął swoje conversy ze stóp po czym powoli klęknął przede mną. Jego duże dłonie pieściły skórę na moim udzie, by po chwili zjechać w dół. Nie mogłam oderwać od niego wzroku.
- Jest tak miękka... - usłyszałam szept pomiędzy pocałunkami, które zostawiał na mojej drżącej skórze.
Podniósł lekko moją nogę, zdejmując but. Musiałam podeprzeć się rękami o jego szerokie ramiona, by nie stracić równowagi. To samo zrobił z drugą, by za chwilę stanąć tuż przede mną. Kiwnął głową w kierunku łóżka, instruując mnie, żebym tam podeszła. Ruszyłam niepewnym krokiem, a on poszedł za mną.
Podciągnął mnie lekko, więc klęknęłam siadając na łóżku. Moje ciało wciąż było tyłem do niego, kiedy uklęknął za mną. Silna ręka oplotła moją talię zmniejszając dystans pomiędzy nami. Moje plecy dotknęły jego torsu. Zamruczał do mojego ucha, kiedy odchyliłam głowę, kładąc ją na jego ramieniu. Zesztywniałam, kiedy jedną ręką chwycił moją pierś i lekko ją ścisnął. Jego dotyk powodował dreszcze na całym moim ciele. Przytrzymał mnie mocno, kiedy zadrżałam pod wpływem jego ruchów. Ciepłą dłonią musnął wewnętrzną stronę uda.. Jęknęłam cicho, kiedy delikatnie przejechał palcami po mojej bieliźnie. Zaczął masować wrażliwe miejsce, a moje biodra zaczęły poruszać się pod wpływem przyjemnego uczucia. Starałam się złapać oddech, dotyk jego palców całkowicie zawrócił mi w głowie. Moja pupa ocierała się o jego krocze, kiedy zwiększył nieco siłę nacisku.
 - Zayn... - ledwo westchnęłam.
Jęknął niskim głosem, po czym wślizgnął swoje palce z przodu mojej bielizny. Odetchnęłam ciężko, nikt nigdy wcześniej mnie tak nie dotykał. Moje ciało gwałtownie przywarło do niego, a nogi zadrżały. Czułam, ze w każdej chwili mogą odmówić mi posłuszeństwa. Kciuk Mulata łagodnie masował moją łechtaczkę. Ciche jęknięcia wypływały z moich rozchylonych ust.
- Mmmm... - zamruczał pożądliwie do mojego ucha.
Zostawiał gorące pocałunki wzdłuż mojej szyi, nie przestawał mnie zaspokajać. Zdziwiłam się kiedy poczułam jak się podnosi. Powiódł mnie za sobą i usiadł na skraju łóżka. Wciąż byłam odwrócona tyłem, kiedy posadził mnie sobie na kolanach.
- Do góry. - poinstruował.
 Uniosłam biodra, a on zaciągnął moją sukienkę, aż do talii. Położył swoje duże dłonie na moich udach, lekko je rozchylając, tak że teraz zwisały po obu stronach jego kolan. Powoli odwróciłam głowę i zobaczyłam jak Zayn wkłada sobie palce do ust, delikatnie je zassał i wyciągnął. Pewnym ruchem przejechał opuszkami palców po moich nogach, by znowu zagłębić się w mojej bieliźnie. Tym razem, jego środkowy palec znalazł się tuż przy moim wejściu, lekko je drażniąc. Wiedziałam, że stara się być ostrożny. Łagodnie wsunął we mnie palec. To jednak nie powstrzymało cichego jęknięcia, wywołanego niezbyt komfortowym uczuciem rozpierania. Znowu odchyliłam głowę na jego ramię, starając się złapać oddech, kiedy wsuwał go głębiej. Jego silna ręka oplotła moją talię utrzymując mnie w miejscu. Wzdrygnęłam się, kiedy poczułam jak przekręca we mnie swój palec, wyciągając go i wsuwając ponownie. Miarowe tępo pozwalało mi wyczuwać wypukłości i przeguby na jego palcu. Jego klatka unosiła się i szybko opadała, a bicie jego serce było wyczuwalne nawet na moich plecach.
- Podoba ci się?
 Jego kolana jeszcze bardziej rozszerzyły moje nogi. Nie byłam w stanie się odezwać, ale moja dłoń lekko ścisnęła jego przedramię. Przyjemność przepływająca przez moje ciało była zdumiewająca. Moje rzęsy trzepotały mając wielką trudność, by utrzymać oczy otwarte. Zayn odchylił się lekko zostawiając mokre pocałunki na moim ramieniu. Nagle chwycił moje biodra i lekko mnie uniósł, by sam mógł wstać. Jego silne dłonie złapały mnie tuż nad łokciami i odwróciły w kierunku łóżka.
- Usiądź.
 Usiadłam na skraju materaca niepewna tego, co zamierza zrobić dalej. Przykucnął przede mną, nasz wzrok znalazł się na tym samym poziomie. Przybliżył swoje czoło do mojego, jego błyszczące oczy wpatrywały się w moje. Wzdrygnęłam się, kiedy sięgnął przed siebie i odchylił moją bieliznę na bok. Znowu wsunął we mnie swój długi palec. Kąciki jego ust powędrowały w górę, kiedy dostrzegł jak z trudem łapę oddech. Sekundy później już go we mnie nie było. Odsunął się trochę, widziałam jak podnosi dłoń do ust i wkłada palec do buzi. Moje źrenice rozszerzyły się, kiedy jego pełne usta oplotły palec wskazujący, zaczął go lekko ssać i mruknął zanim go wyciągnął. Różowy język przejechał po jego wargach. Nigdy nie odczuwałam niczego bardziej intensywnego. Dotyk chłopaka doprowadzał mnie niemal na krawędź mojej świadomości, by ukazać mnie w najbardziej euforycznym i bezbronnym stanie. Rozchyliłam usta, by mogły z nich ulecieć postrzępione oddechy. Iskry powoli dogasały, gdy moje wykończone ciało opadło na materac. Trzymał mnie blisko, tak blisko, jakby bał się że mogę zniknąć. Zostawiał łagodne pocałunki wzdłuż linii mojej szczęki, aż dotarł do ust. Moje ruchy były powolne, nie byłam w stanie włożyć więcej wysiłku w pocałunki, po tym co mi zrobił.
 - Kocham Cie-usłyszałam pomiędzy szybkimi oddechami głos Zayn'a czując jak pomału odpływam w krainę przyjemnego snu

Tłumacze się!
Imagin nie jest mój..ściągnęłam go z Dark'a.
przepraszam, ale w  ogóle nie mam weny na imagine +18
a bardzo trudno mi się je pisze.
po prostu potrzebuje znacznie więcej czasu aby taki napisać, a dzisiaj w ogóle go nie mam,
Mam nadzieję, ze mi wybaczycie, a ja obiecuję, ze następny taki imagin 
będzie już w całości napisany przeze mnie;)
Przepraszam ♥ 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Niall i Zayn +18

Imagine dla: CarolineXoXo

Radość. Miłość. Szczęście. Przyjemność. Uśmiech. Zabawa. Tego wszystkiego nie może zapewnić tylko jedna osoba, a zwłaszcza chłopak, który nigdy dokładnie nie rozumie dziewczyny. Ale dwaj..idealnie się dopełniają. Uzupełniając się wiedzą jak dziewczynie sprawić uśmiech. Tak..mówię o tym, że żyłam w trójkącie. Najpiękniejszy czas w moim życiu. Było tak cudownie kiedy budziłam się u boku Zayn i Niall'a. Kiedy zauważałam, że już dłuższa chwile przyglądają mi się jak śpię te ich oczy, kiedy skanowali moje ciało z każdym ruchem. Serce na samo wspomnienie przyspiesza rytmu.
Woda pomału zaczynała osiągać najwyższa temperaturę. Powoli z uśmiechem na twarzy przygotowywałam pyszne kanapki. Słońce wpadające do pomieszczenia przez szybę tylko pogłębiały nadzieję na piękny dzień.
-Dzień dobry-chrypka w głosie od razy poruszyła każda komórkę ciała
-Dzień dobry-odezwałam się z radością zerkając na gorącego Mulata w progu
Jego uśmiech..ta iskierka w oku kiedy nasze spojrzenia się spotkały. Kocham go. Jest typem bad boy'a. Ta delikatność, ale zrazem pewność siebie za każdym razem doprowadza mnie do szaleństwa. Poczułam dotyk łagodzący skórę bioder.Mimowolnie uśmiech wkradł się na wargi, a przyjemność przejmująca ciało od razu dała się wyczuć.Miękkie, gorące usta od razu odnalazły drogę do wrażliwej skóry szyi składając na niej pełne namiętności pocałunki. Jęknęłam przygryzając wargę wraz z jego pierwszym spotkaniem ust z moją skórę.Lekkie muśnięcia opuszkami palców na brzuchu kiedy powoli, prawie boleśnie podniósł ją do góry.
-Zayn-wydobyłam z siebie prawie niesłyszalnie oddając się fali pożądania
Chwile później już stojąc przodem do siebie nie potrafiliśmy oddalić od siebie warg, Spragnione ich smaki mieszały się w przyjemnej chwili. Języki penetrowały wnętrze, rozkoszując się swoją obecnością. Gorąco zaczęło odkrywać każda komórkę ciała pobudzając je do życia ze zdwojoną siłą.Z podnieceniem odwzajemniłam pocałunek zagłębiając się w nim coraz bardziej. Czuć jego dotyk, bliskość, pocałunki to jak być w niebie, ale to nie spełnia moich oczekiwać, abym była w pełni szczęśliwa serce jeszcze szybciej musi zabić na bliskość..
-Ej..no..-i właśnie tego mi było potrzeba
-Niall..dobrze, że jesteś-krzyknęłam z radością ciągnąc Malik'a za rękę, w drugą chwytając nadgarstek Horan'a a sama kierowałam się w stronę sypialni
Najprzyjemniejsza chwila właśnie nastała.Czuć usta chłopaka nie tylko na wargach, ale także na tylnej części szyi, ramionach..rozpływam się kiedy ich dotyk pieści skórę na brzuchu, biodrach, udach, talii.Pożądanie pulsuje w dolnej części podbrzusza.Ciuchy nagle stają się zbędnym materiałem dlatego nie przestając pieścić swoich ciał leżą juz z dala od łóżka na którym po chwili jesteśmy już w trójkę.Moje usta nawet na chwile nie straciły smaku, co chwile zmieniając partnerów. Czuję się w swoim żywiole mieszając się smakiem Niall'a i Zayn'a. Pochłonięta mocnym uciskami w okolicy pochwy  nie zorientowałam się kiedy klęczałam przed Blondynem pochłonięta z nim w namiętnym pocałunku. Pożądanie pragnęło więcej nie mogąc wytrzymać takiej dawki. Gorące usta Mulata odbijały swój wzór na naprężonych mięśniach pleców schodząc coraz to niżej.Gorące, szybsze oddechy wypełniały pokój. Jedynie one były słyszalne oprócz jęków wydobywanych z naszych ust pod wpływem przyjemnej fali.Odrywając się niechętnie od pełnych ust Niall'a zjeżdżałam pocałunkami niżej znacząc swój teren. Moje ruchy idealnie powtarzał Zayn.Oddech przyspieszał z każdym ruchem zbliżającym mnie do członka Blondyna, aż w końcu do niego dotarłam. Chwytając go mocno w dłonie, ręce Malik'a zacieśniły się na moich biodrach. Pisnęłam cicho co tylko rozweseliło chłopaków.Zataczając kółka językiem wokół główki nie tylko jęki Horan'a mnie rozpraszały, ale także palec Malik'a, który w jednej chwili powędrował od mojej kobiecości.Zataczając powolne kółka gorący oddech zatrzymywał na się na penisie, którego po chwili wzięłam do buzi. Wraz z moimi ruchami wskazujący palec Malik'a w bił się we mnie. Jęknęłam mając go w sobie. Każdy mój ruch równał się ruchem ręki Malik'a. Moje szybsze, ale jakże podniecające ruchy do przodu stawały się coraz to szybsze, kiedy ręka Zayn'a oddaliła się od mojego ciała. Jęknęłam głośno czując członka Zayn'a wbijającego się we mnie.
-O tak kochanie-niski, zachrypnięty głos Zayn'a wypełnił pomieszczenie podczas szybkich ruchów biodrami
Moje ciało eksplodowało, rozwalało się na miliony kawałeczków kiedy palce Horan'a wstrzepiły się w moje długie czarne włosy. Jęki chłopaków dawały ochotę na dalsza pracę, a moje spięte mięśnie były blisko rozluźnienia i wypuszczenia wszystkich soków.Gorąco paliło mnie od środka.Tak blisko spełniania i najwyższej fali przyjemności.
Niestety teraz to przeszłość, ale każde nasze zbliżenie pamiętam dokładnie. Mówię wam..trójkącik to najlepsze co może nas spotkać.


Błagam was!

Nigdy więcej nie każcie pisać mi takich imaginów, błaaaagam ♥
Druga sprawa..ale już ważniejsza
Wiem, że lubicie czytać opowiadania, dlatego chciałabym Was na takie jedno zaprosił.
Tylko nie jest ono o 1D, tylko zupełnie inne, ale ja przeczytałam pierwszy rozdział
i już się zakochałam.
Tutaj macie link:
http://www.wattpad.com/22267768-bo-tylko-anioły-idą-do-nieba-prolog#.Uf6zTJZVKJQ
na prawdę warto przeczytać, dla mnie osobiście jest to na pierwszym
miejscu czytanych opowiadań. 
Autorką jest: @Miss_Love333
Czytajcie!

piątek, 2 sierpnia 2013

Przepraszam :(

Przepraszam Was bardzo, ale jutro nie pojawi się żaden wpis ponieważ mam wesele i nie będę mieć czasu prawdopodobnie tak samo będzie w niedziele. Wybaczcie...i przepraszam też za dziś, ale nie mam w ogóle weny, ani sił, a zwłaszcza , ze muszę napisać +18...to bardziej męczące niż inny imagin..Przepraszam ale nie dam rady ;c Mam nadzieję, że zrozumiecie, a ja w poniedziałek znowu tu wrócę. Pamiętajcie, że bardzo Was kocham i dziękuję za wszystko, za to, że dalej ze mną jesteście ♥ Nawet nie wiecie jakie to dla mnie ważne i ile radości mi dajecie <3