niedziela, 13 maja 2012

Louis;)

Jesteś na koncercie One Direction.Śpiewasz.Krzyczysz.Skaczesz.Poprostu świetnie się bawisz.Patrzysz na wszystkich chłopaków, bo nie możesz zdecydować się który ci sie najbardziej podoba.Najczęściej twój wzrok spotyka się wzrokiem Lou.
Koncert się skończył.Wszystkie fanki zmierzały w strone wyjścia.Ty stałaś w pierwszym rzędzie więc chwile sobie poczekasz zanim wyjdziesz.Stałaś tyłem do sceny.Ktoś chwycił cię z tyłu za rękę.Obróciłaś się.Chłopak był ubrany w bluzke, a na głowie miał kaptur.
Ch:Chodź!Wyjdziesz tyłem, będzie szybciej-powiedział dziwnym udawanym głosem
Pomyślałaś, że to dobry pomyśł.Będziesz wcześniej w domu i tak chłopaki powiedzieli,że nie będą podpisywać płyt, bo nie mają czasu.Oddałaś się mu.Szłaś przodem, a chłopak za tobą.Czułaś się nieswojo, ale wszędzie była ochrona więc się nie bałaś.Weszliście do korytarza.
Ch:Poczekaj tu na mnie chwile-powiedział grubym głosem po czym wszedł do pokoju
Ty oparłaś się o ścianę, tak, że twarzą zwrócona byłaś do pokoju gdzie znajdował się chłopak.Nudziłaś się.Bawiłaś się telefonem.Chciałaś być już w domu.Po chwili drzwi otworzyły się.
Przed twoimi oczyma pojawił się Louis Tomlinson.Otworzyłaś szeroko oczy ze zdziwienia.Splątał swoje palce z twoimi i powiedział.
L:Przepraszam,że tak długo.To idziemy!
Pociągnął cię za sobą.Ty ze zdziwienia nic nie mówiłaś.Prowadził cię gdzieś.Nie wiedziałaś dokąd, ale nie opierałaś się.Doszliście do auta.Pomógł wejść ci do środka.
L:Chyba nie masz nic przeciwko, że odwiozę Cię do domu-słodko się uśmiechnął
Twoją odpowiedzią był uśmiech.Nadal nie mogłaś uwierzyć, że siedzisz obok chłopaka z One Direction.Próbowałaś normalnie z nim rozmawiać.Serce waliło ci jak oszalałe.Dojechaliście do twojego domu, Lou nawet odprowadził cię pod same drzwi.
T:Dziękuje za podwózkę-powiedziałaś śmiejąc się
L:Przyjemność po mojej stronie.A właśnie...mam coś dla ciebie!-wyjął z kieszeni najnowszą płyte 1D.
T:Jej!Lou!To dla mnie?Dziękuje!-przytuliłaś go
Chciałaś otworzyć płyte, ale chłopak nie pozwolił ci na to.
L:Otwórz w domu.
Zarzuciłaś mu ręcę na szyje, wasze twarze znalazły się blisko siebie.Czułaś że Loi chce cię pocałować.Wasze twarze się zbliżały.Były już coraz bliżej, bliżej i bliżej.Już prawie pare centymetrów dzieliło was od pocałunku.
T:Przepraszam, ale nie mogę-powiedziałaś odsuwając się od niego
L:Co?Ale czemu?-był zdziwiony i zawiedziony
T:Przepraszam-powiedziałaś i weszłaś do domu
Pierwsze co zrobiłaś to udałaś się do pokoju.Od razu włączyłaś płyte.Wyjmując ją wyleciała karteczka.Najpierw włączyłaś piosenki, a później rozłożyłaś karteczkę.
"Jeśli chcesz zdobyć mój autograf, bądź jutro o 17 w parku.Będę czekał.Louis!xo."
Czytając to uśmiechałaś się.Spojrzałaś na lewą strone płyty.Widniały tak podpisy chłopaków z wyjątkiem Louis'a.
Zadzwoniłaś do przyjaciółki i wszystko jej opowiedziałaś.Na następny dzień pomagała wybrać ci strój na spotkanie.W parku byłaś nawet przed czasem, nie mogłaś doczekać się kiedy go zobaczysz.Usiadłaś na ławce i czekałaś.Ktoś zakrył ci dłońmi oczy.Był to Lou, poznałaś po głosie.
L:Zgadnij kim jestem.
T:Hymmm..niech pomyśle..może jakieś wskazówki-mówiłaś śmiejąc się
L:Jestem czuły, słodki, zabawny i..-nie pozwoliłaś mu dokończyć
T:Te cechy pasują mi tylko do jednego chłopaka..Louis!-powiedziałaś słodko jego imie
Przytulił cię na powitanie i usiadł obok ciebie.Tak samo jak na pierwszym spotkaniu było bardzo zabawnie.
T:To co dasz mi ten autograf?
L:O nie!Jeśli dam Ci go teraz, to możesz próbować mi uciec, a tak to przynajmniej spędzisz ze mną troche czasu.
Poznaliście się lepiej.Chociaż byłaś jego najwiekszą fanką dużo nowych rzeczy się o nim dowiedziałaś.Louis odprowadził cię do domu.W nocy leżąc w łożku wspominałaś spotkanie, spojrzałaś na płyte i przypomniałaś sobie, że Lou nie podpisał ci się.Szybko napisałaś mu wiadomość"Świetnie się z tobą dzisiaj bawiłam.Tak dobrze mi się z tobą rozmawiało, że zapomniałam o autografie.Naprawdę chciałabym go mieć.Więc co robimy?x"Nie czekałaś długo na odpowiedź."Miałem nadzieję, że sobie przypomnisz i się odezwiesz.Więc jest tylko jedno wyjście.Musimy się jeszcze raz spotkać.Chętnie powtórze dzisiejszy wieczór;)"
Jutro znów spotkałaś się z chłopakiem w kinie, ale tym razem nie zapomniałaś o podpisie.Lou nawet napisał ci specjalną dedykacje"Dla najsłodszej dziewczyny na świecie, która sprawia, że jestem szczęśliwy"
Wasze spotkania były bardzo romantyczne.Na jedno Lou zaprosił cię do domu, bo chciał abyś poznała chłopaków.Byłaś wniebowzięta.Chłopaki cię polubili z wzajemnością.Wszyscy razem oglądaliście film.Oczywiście ty siedziałąaś w objęciach z Lou.Po filmie Louis zaprosił cię na taras.Było cudownie.Lou objął cię i razem patrzyliście w niebo.W pewnej chwili poczułaś, że chłopak chwycił twoją dłoń.Postanowiłaś przejąć inicjatywe.Obróciłaś się do niego przodem.Patrząc mu w oczy zbliżałaś swoje usta do niego.Pocałowałaś go, bardzo namiętnie.Całus był cudowny ,w chwili gdy wasze usta były jednością, aoczy i odpłynęłaś.Czułaś się wyjątkowo.Marzyłaś teraz tylko o Louis'ie.Gdy skończyliście, Lou patrzył ci w oczy, chwycił twoje dłonie i powiedział.
L:Kocham Cię!
T:Ja ciebie też!
Powtórzyliście pocałunek.Wróciliście do oglądania gwiazd, było tak cudownie jak przedtem, ale teraz twoje życie wygląda inaczej.Jesteś w związku z Louis'em i nie wyobrażasz sobie życia bez niego.

sobota, 12 maja 2012

Liam;)

Błądziłaś po ulicach Londynu.Było już naprawdę późno.Rozmyślałaś, zastanawiałaś się nad życiem.Przechodziłaś obok restauracji, a w środku dostrzegłaś Liam'a kompletnie pijanego.Pomyślałaś"Co!Przecież on nie może pić!"Szybko wbiegłaś do restauracji.
T:Liam!Co ty robisz!?-stałaś przy jego stoliku
L:Co Cię to obchodzi!-krzyknął
T:Bo jesteś moim idolem i nie pozwole, abyś tak się traktował.
L:Weź się zamknij i spadaj!-odepchnął cię i wziął do ręki kolejny kieliszek
T:Nie rób tego-przytrzymałaś mu rękę i usiadłaś naprzeciw niego.
L:Puść mnie!Wogóle kim ty jesteś?Siedasz koło mnie i kurde prawisz mi jakieś morały.Co ty jesteś jakimś aniołem, wróżka, a może diablicą?-mówił to z wrogością do ciebie
T:Nie.Chce ci pomóc.Sam dobrze wiesz, że ci to zaszkodzi.Co się stało?
L:Ona, ona..nienawidze jej!
Wypił kieliszek wódki.Nie zdąrzyłaś go powstrzymać.
T:Dobra.Koniec tego.Idziemy do domu.
Zapłaciłaś za chłopaka.Wzięłaś go pod rękę i ruszyliście w strone domu.Liam był strasznie zalany.Całą drogę milczeliście.Ciężko było go utrzymać, bo ciągle uginały mu się nogi, a w dodatku był bardzo śpiący.Po ciężkim wysiłku w końcu byliście na miejscu.Zadzwoniłaś do drzwi.Otworzył Zayn.
Z:Co się stało?-zapytał bardzo zdziwiony
T:Pomóż mi.
Tak zrobił.Zaprowadziliście Liam'a do pokoju.Reszta chłopaków spała.Zeszłaś z Zayn'em na dół.Ponowił pytanie.
Z:Co się stało?
T:Nie wiem.Znalazłam go w restauracji-tłumaczyłaś
Z:A powiedział Ci coś więcej?
T:Tylko, że jej nienawidzi.Myśle, że chodziło mu o Danielle-powiedziałaś smutno
Rozmawiałaś z Zayn'em jak z kolegą.Byłaś ich wielką fanką, myślałaś że na widok chociaż jednego z nich będziesz szczęśliwa,będziesz skakać z radości.Było inaczej.Rozmawialiście jeszcze chwile.
T:Ja będę się zbierać.
Z:Dziękuje jeszcze raz za przyprowadzenia Liam'a.
Wyszłaś.
Następnego dnia.
Obudziłaś się.Pierwszą osobą o której pomyślałaś był Liam.Szybko ubrałaś się, umalowałaś, wypiłaś herbatę i pobiegłaś do domu chłopaków.Znów otworzył ci chłopak nocy.
Z:[T.I] Hej! Wejdź.Chłopaki poznajcie [T.I]
H:Cześć piękna!-przywitał cię Harry z uściskiem
Lo:Lubisz marchewki?-zdziwiona jego pytaniem odpowiedziałaś tak-Już cię lubie!-przytulił cię
N:Hej!-krzyknął z kuchni Niall
T:Gdzie jest Liam?-zapytałaś Zayn'a
Z:Jeszcze śpi.
T:To ja przyjdę później.
H:Nie!Siedaj z nami.Zjedz śniadanie-przyciągnął cię do stołu
Jedliście razem.Śmiałaś się z chłopakami.Usłyszałaś, że ktoś schodzi  po schodach.
Z:Ooo!W końcu wstałeś.Coś ty wczoraj zrobił?!-krzyczał do Liam'a
T:Zayn.Spokojnie-chwyciłaś go za rękę.
L:Co ty tutaj robisz?
T:Przyszłam sprawdzić jak się czujesz-uśmiechnęłaś się
L:Możemy..ała moja głowa..pogadać.
T:Jasne.
Odeszliście od chłopaków w strone salonu.
L:Wiem, mam strasznego kaca, a wczoraj byłem strasznie pijany, ale pamiętam wszystko.Pamiętam co się stało.Strasznie Ci dziękuje, za to co dla mnie zrobiłaś i przepraszam, że byłem taki nie miły, nie wiedziałem co robię.Gdyby nie ty może nie byłoby mnie teraz tutaj.
T:Przestań.Jesteś tu i teraz i z tego powodu jestem szczęśliwa.
Liam'owi poleciały łzy z oczu.Przytuliłaś go.
L:Jak ona mogła mi to zrobić?Kochałem ją.Powiedz mi, jak mogła mnie zdradzić?-mówił przez płacz wtulony w ciebie
Liam długo nie mógł dojść do siebie, po tym co zrobiła mu Danielle, było mu bardzo ciężko.Ty spędzałaś z nim wszystkie dni.Pocieszałaś go.Byłaś przy nim.W tym czasie zbliżyliście się do siebie. Chłopakowi jest już  lepiej.Jesteście najlepszymi przyjaciółmi.A dzisiaj (chłopaki ci zdradzili)Liam ma zaprosić cię na pierwszą randkę.

Niall:P

Jesteś dziewczyną Niall'a od dwóch tygodni.Wasza miłość rozwinęła się bardzo szybko, bo zaledwie po tygodniu znajomości byliście parą.Niall jest cudownym  chłopakiem.Jest czuły, wyjątkowy i bardzo cię kocha.Wieczorem umówiliście się na spotkanie.Poszliście do kina.Niestety nie umiesz powiedzieć na jaki film, bo tam głównie skupialiście się na sobie.Pocałunki.Uściski.Łapanki.Po kinie spacerowaliście po oświetlonych ulicach Londynu, było naprawdę cudownie.Następne miejsce, które odwiedziliście był park.Mieliście tam swoje własne ,wyjątkowe miejsce.No dokładniej ławkę.To na niej się poznaliście.
N:To miejsce ma same miłe wspomnienia-powiedział spoglądając na ciebie
Z uśmiechem powiedziałaś.
T:Tak, to prawda.Kocham Cię-dodałaś po chwili
N:Ja ciebie też.Nawet nie wiesz jaki jestem szczęśliwy, że to właśnie Ty pojawiłaś się na mojej drodze,że teraz jesteś tutaj, przy mnie!
Pocałował cię w policzek.Dużo rozmawialiście.Było naprawde romantycznie.Po chwili zrobiło ci się zimno.
T:Kotku, może pójdziemy już do domu?Zrobiło się trochę zimno.
N:Nie, kochanie.Proszę zostańmy jeszcze troche.Jest tak wspaniale.Dam Ci swoją bluze.
Tak też zrobił, oraz cię przytulił.Mówił jaka to jesteś piękna i wyjątkowa.Ty kochałaś go nad życie, czułaś się przy nim bezpiecznie.To on był twoim całym światem.
Zrobiło się późno.Niall odprowadził cię do domu.Przez całą drogę buzie się wam nie zamykały.Naprawdę czuliście się dobrze w swoim towarzystwie.Doszliście do twojego domu.Długo się żegnaliście.Ani ty, ani Niall nie chcieliście odejść.Ale w końcu się przełamałaś.Pocałowałaś chłopaka i weszłaś do domu.Rozbierając zorientowałaś się, że masz jego bluze.Postanowiłaś za nim pobiec.Goniłaś go przez cała drogę, ale dopiero gdy Niall wszedł do domu, tobie brakowało do niego parę metrów.Weszłaś do jego domu.Od razu usłyszałaś hałaś i rozmowe dobiegającą z salonu.
H:No i jak spotkanie?-zapytał loczek podnosząc brwi
N:Dobrze.
Lo:I jak tam nasz zakład?Zostało ci 2 dni.
N:Wiem.Nie musisz mi powtarzać-odpowiedział z krzykiem
Z:Ty naprawdę chcesz to zrobić?-zapytał spoglądając pytająco na Niall'a
Cały czas stałaś w drzwiach i przysłuchiwałaś się rozmowie.Chłopaki cię nie widzieli, bo siedzieli tyłem.
N:Tak!Wygram wtedy zakład-popatrzył się na Lou
Li:I to wszystko dla głupich kanapek?
N:Nie tylko!Ty rozumiesz co to znaczy?Jeśli wygram przez dwa miesiące Lou będzie robił mi jedzenie kiedy będę chciał-powiedział uśmiechając się i połykając ślinę.
H:Jak to sobie wyobrażasz?
N:Prześpie się z nią.Wygram zakład i zostawie ją-powiedział jakby  było to u niego na porządku dziennym.
Nie mogłaś uwierzyć w to co mówi twój chłopak.Ten czuły, wrażliwy człowiek, chciał cię tylko wykorzystać.Łzy napłynęły ci do oczu.
Z:Ale wiesz, że tym ją zranisz?
N:Do cholery!Jutro zaciągnę ją do łóżka.Wygram ten pieprzony zakład i w końcu dacie mi spokój.
Nastała cisza.Po chwili dodał.
N:Ale wiecie co w tym jest najlepsze, że ona wierzy w wszystkie moje słowa.Myśli, że naprawdę jest dla mnie ważna i że ją kocham.Głupia!Ale myśle, że będzie dobra w te klocki.
Zaczęłaś tak głośno płakać, że chłopcy się obrócili.Spojrzałaś na Niall'a, rzuciłaś jego bluzą o ziemie, wybiegłaś trzaskając za sobą drzwiami.Słyszałaś za plecami że cię woła.Jednak ty nie zatrzymałaś się.
Wróciłaś do domu.Połowe nocy przepłakałaś, nie mogłaś spać.Po twojej głowie błądziły pytania:Jak on mógł?Jak mógł zrobić coś takiego?Uwierzyłaś w te wszystkie fałszywe wyznania miłości.
Długo nie mogłaś się pozbierać. Przesiadywałaś na "tej" ławce.Przez te wszystkie dni dostawałaś miliony sms'ów od Niall'a w których cie przeprasza, żałuje tego co powiedział, nie chciał żeby tak wyszło.
Minęło trochę czasu, sms'y nadal przychodziły("Spotkajmy się","Przepraszam","Chcę to wyjaśnić.Proszę")a smutek, rozpacz, płacz zmienił się w nienawiść.Usunęłąś wszystkie wiadomości z których wiecej niż połowę nawet nie przeczytałaś.Bez żadnej zapowiedzi poszłaś do jego domu.Drzwi otworzył Louis.
Lo:[T.I] co ty tutaj robisz?
T:Jest Niall?-zapytałaś nie patrząc na Lou
Lo:Tak, na górze.Zawołam go.
Popatrzyłaś na niego z wrogością.Po krzyknięciu przez Lou, że przyszłaś Niall od razu był na dole.
N:Tak się cieszę, że przyszłaś.Stęskniłem się.Przepraszam cię-przerwał mu Louis
Lo:To ja pójdę na góre-powiedział spoglądając na ciebie
T:Nie.Zostań.W końcu ty też byłeś w to zamieszany-powiedziałaś jeszcze miłym głosem
Lou i Niall popatrzyli na siebie.Twój były chłopak zaczął się tłumaczyć.Przerwałaś mu.
T:Co?!Żałujesz?!Czego, tego, że się nie przespałam z tobą?Przepraszasz mnie za coś co od początku planowałeś?Jesteś dupkiem dla którego liczy się tylko jedno, widzisz tylko siebie.Jak możesz bawić się tak uczuciami dziewczyny?-krzyczałaś i to bardzo głośno
Reszta chłopaków słysząc co się dzieje zeszła do was.Ty jednak nie przestawałaś.
T:Ale wiesz co...masz racje jestem głupia-powiedziałaś normalnym głosem patrząc na Niall'a-bo uwierzyłam w te wszystkie fałszywe słowa, fałszywe wyznania miłości, jaka to jestem wyjątkowa, piękna to wszystko co do mnie mówiłeś, wszystko było kłamstwem.Jak mogłam powiedz, jak mogłam?
Wszyscy patrzyli na was, natomiast ty wpatrywałaś się w Niall'a.Znowu zaczęłaś krzyczeć.
T:Ja naprawdę cię kochałam, wierzyłam że jesteś inny-przerwał ci
N:Jestem inny.Kocham Cię!
T:Nie!Właśnie nie, jesteś zwykłym dupkiem który chce zaciągnąć dziewczynę do łożka.Co kochasz mnie?Nie wierze teraz w żadne twoje słowa!
Spuścił głowę na dół.Zrozumiałaś, że już wycierpiał swoje, jednak miałaś w sobie tyle negatywnej emocji, że nie wytrzymałaś.
T:A ty!-wskazałaś na Louis'a i podeszłaś do niego-jak możesz być taką świnią?Kurwa wymyślić taki zakład, żeby wykorzystać dziewczynę?Czy ty wogóle masz uczucia?Ciekawa jestem jak ty byś się czuł, gdyby dziewczyna zrobiła ci coś takiego?Ale wiesz co..-ściszyłaś głos-właśnie tego Ci życze.Niech jakaś laska spieprzy ci życie, tak jak ty mi.Poczujesz wtedy to co czuje teraz ja.
Na koniec dodałaś.
T:A to od wszystkich dziewczyn które skrzywdzisz.
Uderzyłaś go w twarz.Naprawdę mocno, aż tak, że Lou zachwiał się na nogach.Odeszłaś.Wszyscy patrzyli na ciebie,czułaś ich wzrok na sobie.Odwróciłaś się.Popatrzyłaś na Niall'a, miał łzy w oczach.Stojąc w drzwiach powiedziałaś.
T:Mam nadzieje, że każdy z was, KAŻDY będzie jeszcze bardziej cierpiał niż ja!
Po tym krzyku trzasnęłaś drzwiami.Po wyjściu poczułaś taką dziwną ulgę, jakby kamień spadł ci z serca.Jednak w twoim życiu pozostała cząstka po Niall'u, raz nawet sprawdziłaś jego twitter'a i zobaczyłaś wpis:"Zrozumiałem jak bardzo można zranić bliską ci osobę.Żałuje, jednak teraz już nic nie poradze.Jedyne co mogę powiedzieć to PRZEPRASZAM za wszystkie krzywdy które Ci wyrządziłem".



Chciałabym strasznie Wam podziękować!
Dziś licznik wybił 1000 wyświetleń, co bardzo, ale to bardzo mnie cieszy.
Mam nadzieje, że blog nie staje się nudny i będziecie wpadać tu
częściej, co mnie uszczęśliwia.
W nagrodę ten imagin jest dłuższy niż wszystkie.Dziękuje Wam bardzo!:)
Kocham Was:*

czwartek, 10 maja 2012

Zayn:P

T:Co ty myślisz, że jak jesteś Zayn Malik to możesz obmacywać każdą dziewczynę na imprezie?
Z:Ooo widzę że mam tu fankę.
T:Nie, wręcz przeciwnie-krzyknęłaś w jego strone
Z:Nie wykręcaj się!To niby skąd wiesz jak się nazywam?-pytał cwaniacko
T:Bo wszędzie was pełno w internecie, w telewizji to wkurzające.Wrrr..-mówiłaś mu w twarz
T:Chodź Nina idziemy!-powiedziałaś do przyjaciółki
Czekałyście pod klubem na taxówkę.Byłaś wkurzona zachowaniem Zayn'a.Przyjechała taxówka.Wsiadłyście.Do auta wpakował się wam jeszcze chłopak.Było ciemno wiec nie wiedziałaś kto to, a poza tym był w kapturze.Siedłaś na środku.
T:Do centrum miasta, proszę-powiedziałaś do kierowcy
Chłopak ściągnął kaptur.
T:Zayn co ty tutaj robisz!?Wysiadaj już!-krzyknęłaś
Z:Jedź, jedź-krzyknął do kierowcy
T:Nie nawidze cię!
Z:Jesteś taka pociągająca.
T:Zamknij się!-obróciłaś się do niego tyłem
Chłopak co chwile cię szturchał, kuł cię w brzuch, śmiał się.
T:Przestań!-uderzyłaś go w ramie-No w końcu dojechaliśmy.Dziękuje bardzo, proszę-dałaś mężczyźnie pieniądze
Z:Nie pożegnasz się ze mną?-nic się nie odezwałaś, tylko wychodziłaś z auta-Do zobaczenia piękna.
T:Kurde..jak on mnie wkurzył-mówiłaś do przyjaciółki
T.P:Ale jest śliczny!-ruszyła brwiami
T:No..może troszkę-uśmiechnęłaś się
Wróciłaś do domu.Jak zwykle przed snem weszłaś na internet.I znowu.Co strona to One Direction.Zdenerwowana wyłączyłaś komputer i poszłaś spać.
Nazajutrz ubudziłaś się w dobrym humorze.Do południa uśmiech nie znikał ci z twarzy.
T.M:[T.I]pójdziesz na zakupy?-zapytała cię mama
T:Pewnie-z uśmiechem odpowiedziałaś
Wyszłaś z domu promienna.Szłaś wolnym krokiem podśpiewując swoje ulubione piosenki.Robiłaś zakupy.Wystraszył cię głos z tyłu mówiący do ciebie.
Ch:Miałem nadzieję, że Cię tu spotkam.
Odwróciłaś się i zobaczyłaś Zayn'a, twój uśmiech momentalnie znikł.
T:A ja miałam nadzieję, że już nigdy cię nie zobacze!
Robiłaś dalej zakupy nie zwarzając na chłopaka.
Z:Oj, nie złość się na mnie.Chociaż jak się denerwujesz to tak słodko wyglądasz.
Popatrzyłaś na niego swoim strasznym wzrokiem.Poszłaś do kasy.
K:To będzie razem 50 zł.
Z:Ja zapłace-Powiedział wyciągając portfel
T:Nie ma mowy!
Z:Nie daj się prosić.
Twoje odmowy poszły na marne.Wychodząc ze sklepu, podziękowałaś Zayn'owi za zapłacenie i odeszłaś.Byłaś pewna, że chłopak dał sobie spokój.
Z:Daj pomogę Ci, to jest ciężkie-wziął ci zakupy
T:Nie musisz mi pomagać, dam sobie radę.
Z:Ale ja chce.Pozwól mi-słodko się uśmiechnął
Wzięłaś głeboki wdech i powiedziałaś "ok".W drodze do domu Zayn cię przepraszał za swoje zachowanie.Ty jednak odpowiadałaś:"Acha", "No tak", "Nie", "Tak".
Pod domem:
T:Dziękuje, że mi pomogłeś i zapłaciłęś.Ale nie trze..-przerwał ci
Z:Nie ma za co!A co byś powiedziała gdybym zaprosił cię jutro do kina?
Uśmiechnęłaś się i zaśmiałaś.
T:Powiedziałabym-mówiłaś normalnym głosem-NIE!-krzyknęłaś
Weszłaś do domu cała rozczęsiona.Wieczorem jak zawsze serfowałaś po internecie.Na twoim profilu na tweeter'ze pojawił się nowy post.Zobaczyłaś.Był on od Zayn'a.Brzmiał on:"[T.I]wiem, że mnie nienawidzisz, ale proszę oglądaj nasz wywiad.Ten ostatni raz.Proszę!x"
Nie wiedziałąś o co mu chodzi.Ze złością i zdziwieniem włączyłaś wywiad.Minęło 10 minut.
T:I po co on mi kazał to oglądać?Gadają tylko o sobie, a mnie to wogóle nie obchodzi!-ze złością wzięłaś pilot do ręki i chciałaś już wyłączyć, gdy Zayn zaczął mówić.
Z:Tą piosenkę napisałem dla [T.I].To ona była inspiracją dla mnie.[T.I]mam  nadzieję, że to oglądasz.Chce Ci tylko powiedzieć, że od kiedy cię poznałem nie mogę o tobie zapomnieć.Codzinnie o tobie myśle, już nie wiem co mam zrobić, żebyś mnie polubiła.Proszę odezwij się, chciałbym znów Cię spotkać i porozmawiać.
Po tej przemowie zaśpiewali.Piosenka naprawdę Ci się spodobała.Po wywiadzie napisałaś Zayn'owi prywatną wiadomość"To było słodkie co powiedziałeś.Piosenka jest świetna.Jeśli twoja propozycja jest nadal aktualna to spotkajmy się jutro o 18 w parku.Pa xo."
Po miesiącu spotykania sie codzinnie, Zayn wyznał ci miłość, a teraz jesteś oficjalnie dziewczyną Zayn'a Malik'a.

środa, 9 maja 2012

Harry;P

Jest piękny,słoneczny dzień. Jesteś z przyjaciółką na plaży. Jak zwykle śmiejecie się i świrujecie.Twoja przyjaciółka poszła po coś do picia, a ty postanowiłaś się poopalać.Położyłaś się na plecach, zamknęłaś oczy i rozkoszowołaś się cudownym dniem.Rozmarzyłaś się gdy nagle ktoś zasłonił ci promienie słoneczne.
T:Ej! Jessica przesuń się!Zasłaniasz mi słońce-krzyknęłaś nie otwierając oczu będąc pewna że to przyjaciółka
Ch:Oj, przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać, żeby nie spojrzeć na takie ciało.
Gdy zaczął mówić ty ze zdziwienia podskoczyłaś i stanęłaś przed pięcioma chłopakami.
Ch:Ej, Louis bądź gentelmenem.Jestem Harry, to jest Louis, Zayn, Liam i..a gdzie jest Niall?Pewnie poszedł po coś do zjedzenia to straszny łakomczuch.
T:Hahaha!A ja jestem[T.I]
Lo:Wiesz..jesteś śliczna i masz super ciało!-powiedział Lou potrząc na ciebie z góry na dół
H:Lou!Zamknij się!-uderzył go w brzuch-Nie będziemy Ci przeszkadzać jak rozłożymy się niedaleko ciebie?
T:Nie no coś ty!-po chwili dodałaś-Miiłej zabawy.
Chłopaki naprawdę położyli się niedaleko was, bo dosłownie 5 metrów dalej.Wróciła twoja koleżanka.Opowiedziałaś jej co się stało.Chłopaki ciągle się wam przyglądali, a wy starałyście się zachowywać normalnie.
J:Idziemy do wody!-krzyknęła przyjaciółka
Nie zdążyłaś nic powiedzieć, bo Jessica złapała cię za ręke i ciągnęła w strone morza. Idąc słyszałyście chłopaków.
Lo:To te dziewczyny!
N:O kurcze.Ta jedna jest niezła!
H:No!
Z:Ale ciało mmm...
Wiedziałaś, że chodzi o ciebie, ale nie przejmowałaś się tym. Jessica wskoczyła do wody.Ty stałaś na brzegu, bo wolałaś dzisiaj sie poopalać niż pływać.Przyjaciółka wołała cię do wody, jednak ty nadal stałaś bez ruchu.
Z:No[T.I]wchodź!-krzyknął Zayn
H:Nie bój się, ona nie gryzie-śmiał się
Ty odwróciłaś się i spojrzałaś na nich z pogardą.Już miałaś wchodzić do wody, gdy nagle ktoś rzucił sie na ciebie z tyłu.Krzyczałaś.Topiłaś się.Harry od razu rzucił ci się na ratunek.Chwycił cię za pas, a ty odwróciłaś się tak, że to ty teraz topiłaś loczka.
H:Ej.Co ty robisz?Udawałaś?
T:No wiesz, lepiej nie zadzierać z ratowniczką-zaczęłaś się śmiać, tak samo jak reszta chłopaków
Wszycy świetnie się bawiliście.Pływaliście.Goniliście sie po plaży.Było naprawdę zabawnie.Było widać, że spodobałaś się Harry'emu, nawet przyjaciółka ci to mówiła.
Gdy już zbierałyście się z Jessicą do domu całe szczęśliwe, podszedł do was Harry i Liam.
H:Dziękujemy za świetnie spędzone popołudnie.
T:To my dziękujemy.
Li:A może dacie się jutro zaprosić na spotkanie?Może kino?
Spojrzałaś na Jessice.Wiedziałaś jaka jest jej odpowiedź.
T:Pewnie! To do jutra.Pa.
Na pożegnanie chłopcy was przytulili.Wracając do domu rozmyślałyście jak będzie wyglądał jutrzejszy dzień.

Temat i klimat zbliżony już do wakacji:D

wtorek, 8 maja 2012

Louis:P

Jesteś dziewczyną Louis'a od miesiąca.Jednak o waszym związku wie tylko wasza rodzina no i oczywiście chłopaki.Sami tak zadecydowaliście.Uważacie, że tak będzie lepiej, będziecie mieć spokój, trochę prywatności.Czasami jest wam trudno, aby nie okazywać sobie czułości w miejscach publicznych, ale...albo prywatność albo chaos i czułości we wszystkich miejscach.Jest wam naprawdę dobrze, tak jak jest.Lou jest cudownym chłopakiem, czułym, wrażliwym.Wasza miłość w ukryciu jest naprawdę tajemniczai wspaniała.
Pewnego popołudnia siedzieliście wszyscy w salonie, no prawie wszyscy, bo nie było twojego chłopaka.Co jakiś czas pytałaś o Lou, ale chłopaki zawsze zmieniali temat.
H:Pewnie zaraz przyjdzie.To co oglądamy?
N:Ten film jest nudny![T.I]przełącz.
Usłyszałaś wiele innych wymówek.Siedziałaś cicho i zastanawiałaś się co dzieje się z Lou.Ktoś wszedł do domu.To był Lou.Ucieszyłaś się na jego widok.Chłopak w paskach podszedł do ciebie, pocałował i powiedział.
L:Chodź ze mną.
T:Gdzie?
L:Mam dla ciebie niespodziankę-powiedział prowadząc cię do drzwi
T:Lou.Co ty znowu kombinujesz?
L:Zamknij oczy-powiedział i wprowadził cię do garażu-Tadam!
T:Ooo! Lou!Kupiłeś motocykl-pokiwał głową na tak-To fajnie.W końcu będziesz mógł sobie pojeździć.
L:My będziemy mogli-patrzył na ciebie z uśmiechem-Zabieram cię na przejażdżkę, odwiedzimy cudowne miejsce.
T:Kochanie, no co ty.Ja nigdzie nie jadę!
Lou  nie słuchał twoich sprzeciwów i włożył ci na głowe kask.Pojechaliście.Minęliście miasto.Byłaś pewna, że zaraz zabaczysz jakąś polane, gdzie będziesz tylko ty i twoja miłość.Nagle Lou skręcił na parking przy Skamieniałym Mieście.Miejsce było naprawdę wyjątkowe.Lou zgasił motocykl i kazał ci zejść.Nie rozumiałaś jego zachowania.Ściągnął swój kask.Od razu wszyscy spojrzeli w waszą strone.Słychać było"to Louis Tomlinson",'Ale przystojniak"
L:No ściągaj ten kask!
T:Ale Louis, przecież sam mówiłeś, że chcesz utrzymać nas w tajemnicy.
L:Ale już nie chce-powiedział i zaczął ściągać ci kask
Wszystkim ukazała się twoje twarz.Patrzyli na ciebie i szeptali do siebie nawzajem.Zrobiło ci się dziwnie.Lou widząc to chwycił cię za ręke, pocałował cię prosto w usta i..
L:Kocham Cię!-powiedział głośno
Ruszyliście w strone miasteczka.Trzymaliście się za ręcę i uśmiechaliście się do siebie.Zaczęliście rozmawiać, śmiać się, zachowywać się normalnie.Nie przeszkadzało ci to, że każdy patrzył i interesował się wami, ważne było to,że jest obok ciebie osoba która jest dla ciebie najważniejsza.
W prasie pojawiły się wasze zdjęcia i podpisy:"Nowa dziewczyna Louis'a Tomlinson'a","Chłopak z 1D ma dziewczynę","Nowa miłość Louis'a z One Direction"
Za parę dni chłopaki udzielali wywiadu.
R:Louis.Musisz nam coś wyjaśnić-pokazał wasze zdjęcie- powiedz nam kto to jest no i jak ma na imię.
Louis uśmiechnął się i powiedział.
L:To jest[T.I].Jest moją dziewczyną.Jest dla mnie najważniejsza.Kocham ją nad życie.
Od tej chwili cały świat o was wiedział, a wy mogliście wszędzie okazywać sobie uczucia.
                                                            
                                                           Proszę komentujcie!
                                 Bo nie wiem czy opłaca się pisać dalej.Chce znać waszą opinie.Jakie
                                                                wam się najbardziej podobają, no i z kim;)

poniedziałek, 7 maja 2012

Liam:P

Zaraz będziesz w środku.Twoje ręcę drżą z podekscytowania.Chwyciłaś klamkę.W tej chwili w twojej głowie pojawiały się pytania:Co ty tutaj robisz?A co będzie jeśli sobie nie poradze?"Odpowiedź była jedna:Wybrali cię spośród 1000 dziewczyn.Musisz być dobra.Twoje serce biło jak szalone.W końcu..pociągłaś klamkę w dół.Z zachwytem weszłaś.To co zobaczyłaś zmieniło twój nastrój.Teraz byłaś zdziwiona.Zobaczyłaś nie wielkie pomieszczenie do tego szare, nudne.Powiedziałaś pod nosem:I tu ma być kręcony teledysk?
Podeszłaś do grupki dziewczyn,które poznałaś na castingu.Też miały zagrać w teledysku.Były tak samo zdziwione jak ty.Nie wiedziałyście co się dzieje.
K:Dzień dobry Panie!Zapraszam do tamtego pokoju-powiedział facet wskazując na jakieś drzwi
Poszłyście, gdzie zaprowadził was "pan".Usiadłyście.Ciągle nie wiedziałyście co się dzieje.Po chwili wytłumaczył wam, że jest dyrektorem od kręcenia teledysków.Tłumaczył wam jak to wszystko będzie wyglądało, ale ciebie to nie interesowało.Z ciekawością czekałaś, aż dowiesz się kim ty jesteś, jaką rolę zagrasz.W końcu.Kevin rozdał wam scenariusze.Od razu z zapałem przewróciłaś pierwszą strone.Wynikało z  tego, że twoja osoba jest nudna.Ale zaraz co to.
Ostatnia scena! [T.I]-pocałunek z Liam'em.
Będziesz mogła go poznać i jeszcze pocałować.Od środka biła od ciebie radość.
K:To co idziemy na plan!-krzyknął do was Kevin
Tak też się stało.Weszłyście do pomieszczenia, które udekorowane było na wzór plaży.
To było twoje marzenie, nigdy nie sądziłaś, że może sie spełnić, a jednak!
L:To ty jesteś[T.I]?-zapytał Liam podchodząc do ciebie
T:Tak-uśmiech pojawił ci się na twarzy gdy tylko go zobaczyłaś
L:To ty zagrasz moją dziewczynę.Cieszę się, jesteś ładna i wyglądasz na miłą osobę.
T:Dziękuje-odpowiedziałaś rumieniąc się
K:Wszyscy na plan-ponowanie krzyknął Kevin
Nagrywaliście sceny po kolei.W przerwach dużo rozmawiałaś z Liam'em.Śmialiście się.Jedzliście razem lunch.Poznałaś też resztę chłopaków, ale nie skupiałaś się na nich tak jak na swoim chłopaku, no niestety tylko w teledysku.
L:Widziałaś już cały scenariusz?-zapytał słodko
T:Tak.A czemu pytasz?-byłaś zdziwiona tym pytaniem
L:To wiesz, że czeka nas pocałunek.
T:Tak, wiem.
L:Ale musze Ci się przyznać. Nie jestem dobrym aktorem, więc chyba będziemy musieli nakręcić kilka ujęć, aż wyjdzie idealnie.
T:Jestem za!-zaczęłaś się śmiać
Zbliżała się wasza scena.Denerwowałaś się niesamowicie.Twoje ręcę były mokre od potu.Z jednej strony bałaś się, a z drugiej byłaś zachwycona.Za chwile wasze usta połaczą się w jedność.Poczujesz jego smak.Jego gorące usta dotkną twoich.
K:Dobra na plan!Ostatnia scena.Pocałunek[T.I] i Liam'a.No ruszać się ludzie!
Ustawiłaś się na pozycji.Zaczęło się.Staliście przed sobą, patrząc sobie w oczy.Wasze usta się zbliżały.Coraz bliżej i bliżej, aż w końcu usta poczuły swoją obecność.Pocałunek był bardzo namiętny, dawałaś z siebie wszystko.Odpłynęłaś.Czułaś się spełniona.Myślałaś tylko o nim.Nigdy nie czułaś się tak wyjątkowo.Uczucie, które czułaś podczas pocałunku było niesamowite.Nigdy czegoś takiego nie czułaś.Skończyliście spojrzeniem głeboko w oczy.Uśmiechęłaś się.Niestety tak dobrze zagraliście, że nie trzeba było powtarzać.
K:Ok.Dziękujemy wszystkim.Wyszło wspaniale.Dobra robota!
Każdy udał się do swojej garderoby.Ty odchodząc myślałaś tylko o pocałunku i Liam'ie.Przebrałaś sie.Wyszłaś z garderoby, gdy nagle ktoś przytulił cię od tyłu w talii.Nerwowo obróciłaś się, to był Liam.
L:Wiesz..masz naprawdę słodkie usta!
T:Dziękuje.
L:Muszę Ci coś powiedzieć-chwycił cię za ręcę-od początku nie byłaś mi obojętna.Od kiedy Cię zobaczyłem oszalałem na twoim punkcie.A ten pocałunek tylko potwierdził moje uczucia.[T.I].Kocham Cię!
Uśmiechnęłaś się.Z radością w sercu powiedziałaś.
T:Ja ciebie też!
Powtórzyliście to co w teledysku.Poczułaś to samo uczucie.
Od tej chwili twoje życie całkowicie się zmieniło.Jesteś dziewczyną Liam'a i robisz karierę jako aktorka.
                                           
                                                                                        Proszę komentujcie:*
                                                    Was to nie wiele kosztuje, a mi pojawia sie uśmiech, no i jest to
                                             doskonały powód do kontynuowania pisania.Proszę, piszcie co myślicie!:)