wtorek, 20 sierpnia 2013

Zayn +18

Imagine dla: M.

Otworzyłam duże drzwi od razu widząc mnóstwo szarych prostokątów prowadzących do innych studio nagraniowych. Fajnie..ciekawe w którym jest One Direction i Zayn..na samą myśl o nim serce przyspiesza rytm pod wypływem radości.Stawiając kroki nasłuchiwałam dobrze znanych mi głosów chłopaków. Cisza, cisza, jakieś kobiety..przecież na pewno są w tym budynku.
Znajomy głos chłopaka którego nie mogłam pomylić z nikim inny. Ten wysoki głos, który zawsze wprowadza mnie w stan zadumy. To na pewno on! Szybkiej ruszyłam w stronę odpowiednich drzwi, czując jak kąciki ust zadają lekki ból z ciągłego uśmiechania się. Jak ja cholernie jestem z niego dumna.
Powoli chwyciłam klamkę ciągnąc ja w dół. Menager, Paul i jeszcze dwóch mężczyzn od razu skierowało swój wzrok na mnie. Uśmiechnęłam się do dwóch pierwszych na co ci drudzy zmierzyli moje ciało od stóp do głów.Otworzyłam szerzej oczy czując nieprzyjemną, zimną falę przerażających ich spojrzeń.
-Cześć [T.I]. Wchodź. Tylko cicho-powiedział Paul szeptem i dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że chłopcy cały ten czas śpiewają za szybą
Zbliżyłam się do ochroniarza obdarzając do pełnym szczęśliwości spojrzeniem.Usiadłam wygodnie na fotelu spoglądając przed siebie. To spojrzenie, oczy,uśmiech, szczęście od razu przykuło moja uwagę. Cieszę się jego szczęściem że przyszłam? Tak chyba tak..to spojrzenie, kiedy się w nim spotkaliśmy od razu rozbłysło milionem barw.Zaśmiałam się bezgłośnie, kiedy uśmiech Mulata zmienił się na bardziej łobuzerski. Co mu chodzi po głowie?
Przerwa?! O tak..chociaż o tym nawet nie pomyślałam, cieszę się jak głupia, że przytulę Zayn'a. Czuć go w  ramionach to najprzyjemniejsze uczucie jakie mogę doświadczyć.Od razu uderzył mnie charakterystyczny jego zapach kiedy znalazł się blisko.Zatopienie się w jego dotyku - odpływam na chwilę.
-Jeszcze Ci mało?-zaśmiał się wprost do ucha używając tego swojego niskiego pełnego podniecenia głosu
Od razu dreszcz przeszedł przez cały kręgosłup. Wspomnienia z dzisiejszego poranka od razu uderzyły do głowy a fala pożądania umiejscowiła się w najmocniej odczuwanym miejscu.
Delikatny, jak nigdy dotyk Zayn'a prowadził pożądanie w górę. Subtelnie pieścił moją skórę brzucha dopieszczając ją pocałunkami. Miejscami zassysając dostawał w zamian głośniejsze jęki, których nie mogłam powstrzymać.Gorące jego usta nie zmieniały temperatury, a tylko podwyższały moja. Leżąc pod nim bez ruchu byłam cała mu oddana. Kontrolował każdy mój ruch doprowadzając mnie tym do szaleństwa.Krzyknęłam niezadowolona kiedy coś zimnego odbiło się od skóry zaraz pod piersiami. Nieprzyjemna fala od razu przebiegła przez ciało. Spojrzałam w dół z szybszym oddechem, ale zobaczyłam tylko chytry uśmiech Malik'a. Co on ma? Zadawałam sobie to pytanie kiedy po raz kolejny poczułam zimno..zaraz..zaraz..kwadratowe i zaczyna się topić..to jest lód. Na sama myśl zrobiło mi się zimniej, ale kiedy ponownie usta złożyły namiętny pocałunek tym razem na szyi, mocne pulsowanie w okolicy krocza zaczęło topić kostkę lodu zwiększając jej temperaturę.Oddech momentalnie przyspieszył kiedy zimny przedmiot przyjemnie sprzeciwstawiał się gorącemu, bijącymi jak oszalałemu sercu. Podniecenie z każdą sekunda wbijało się na wyższe poziomy, zapach Zayn'a, ta gra, którą trenował moja wytrzymałość zaczynała działać na nerwy. Zbyt dużo czekania,..zbyt dużo. Chce go teraz.
-Chcesz to powtórzyć?-wyrwał mnie z pięknych wspomnień ponowny seksowny głos Zayn'a

-Uspokój go-skarciłam go od razu się odsuwając, choć pragnienie było zbyt mocne aby nie wrócić do jego ramion
-Jak mam to rozumieć?-wyraźne rozbawienie zarysowało się na twarzy
-Że za chwile idziesz nagrywać więc chce cie przytulic na pożegnanie-szybko wymyśliłam wymówkę wracając do pięknych chwil dzisiejszej pobudki
Kiedy lód zaczął się topić, każda kropelka była dokładnie niwelowana przez usta Zayn'a tym samym zostawiając na niej czerwone plamy kiedy zasysając skórę zaczynał się uśmiechać słysząc moje podniecenie. Nie potrafiłam się powstrzymać wyginając swoje ciało w łuk .
-Spokojnie-wyszeptał nie odrywając ust, które tak bardzo pragnę pocałować od skóry bioder
Klatka piersiowa unosiła się i opadała w eskpresowym tempie. Podniósł się na chwile wbijając ten pełen blasku wzrok poruszając każdy mięsień. Spięłam się czując jak już tęsknię za jego dotykiem. Uśmiechnął się złowieszczo kiedy mój oddech nagle przyspieszył i zaniknął. Nie byłam w stanie podnieść głowy..czekałam na jego ruch. Podbrzusze aż szalało kiedy przywarł zimnymi ustami do wewnętrznej strony ud. Zaraz..zimnymi, co? Przecież nie czułam juz żadnej kostki wiec skąd? Nie dałam rady myśleć. Rozkosz wbijała się na pierwszy plan pokonując najmniejszą inną myśl w głowie. Zbliżał się ku kobiecości skradając na niej pocałunki. Jęki rosły w siłę do momentu aż wypełnił mnie całą. Przyjemna, gorąca fala od razu pobudzała każdą komórkę ciała. Dotyk jego pracujących bicepsów kiedy biodrami poruszał się w tył i w przód nie odstępując mojej skóry na krok od pocałunków nie wiele zajęło żebym doszła.
Potrząsnęłam głową uwalniając się od tych myśli.Podniosłam wzrok czując jak policzki płona od wstydu. Mam nadzieję, ze nikt nie umie czytać w myślach. Zobaczyłam na Zayn'a, który wbijał swój pełen blasku wzrok wprost na mnie. Powolnym, mega seksownym ruchem zwilżył swoje usta, a ja poczułam jak pożądanie zaczyna brać kontrole nad ciałem. Zagrymasiłam na siedzeniu od razu odwracając wzrok. Mam nadzieję, że nikt tego nie widział. On nie ma skrupułów! Ale cholernie kocham tego debila.

Przepraszam Was bardzo, ze nie dodałam wczoraj imagine,
ale dowiedziałam się, ze nie daleko mnie ma być Doda
i moim znajomi powiedzieli, żebym z nimi jechała
i jak wróciłam koło 1 w nocy to już nie miałam sił nic pisać.
Haha..byłam na koncercie Dody..ja pierdole.
Ale nie ważne..już dodane. mam nadzieję, ze się podobał :D

niedziela, 18 sierpnia 2013

Harry +18

Imagine dla: Zuzik

Zapatrzona w ekran telewizora nie zauważyłam kiedy Harry zniknął z mojego boku dopóki nie dostrzegłam niewielkiego bukieciku przed moimi oczami. Mimowolnie uśmiechnęłam się zdając sobie sprawę jak szeroko rozchyla swoje usta w lekkim zdenerwowaniu czekając na moją reakcję.Serce na samą myśl zabiło szybciej. O wiele bardziej wole kiedy wręcza mi kwiaty z naszego ogrodu.Dla mnie to bardziej słodkie niż jeśli miałby kupować je w kwiaciarni. Przygryzając wewnętrzną stronę policzka chwyciłam stokrotki w dłonie na szyi czując pełen ulgi oddech chłopaka.Zaciągnęłam się przyjemnym zapachem rozbudzając tym samym motyle w brzuchu. Zaczęły szaleć z podwojona siłą kiedy miękkie usta znalazły kontakt ze skórą zaraz pod płatkiem ucha. Słodki drań...wykorzystuje moje czułe miejsce na swoją korzyść. Wie, że wtedy nie potrafię mu się oprzeć..i ma rację.Nawet jakbym chciała..nie potrafię. Jego dotyk w tamtym miejscu doprowadza mnie do szaleństwa. Ciało momentalnie idealnie wplata się w jego dłonie a przyjemność promieniuje do każdego zakamarka ciała..każdego..dosłownie. Mocne naciśnięcie w podbrzuszu zaczyna się pogłębiać kiedy delikatnie zaplata dłonie na moim brzuchu
-Dziękuję-szeptam tylko tyle będąc w stanie powiedzieć
Jak on na mnie działa..ugh.
-Piękne kwiaty dla pięknej kobiety-powiedział tym swoim erotycznym głosem a ja nie potrafię mu się oprzeć
Pragnienie się nasila.
-Z jakiej to okazji?-zaskakując go tym pytaniem skorzystałam z chwili nie uwagi składając soczysty pocałunek na zarysowanej, mega seksownej kości policzkowej
-Po prostu chciałem mojej wspaniałej dziewczynie sprawić przyjemność.A to za co?-zapytał z pojawiającą się iskierka w oku
Czuje to samo. Wiem to. Zacisnęłam niezauważalnie uda powstrzymując fale rozkoszy piętnującą pomiędzy nimi.
-Chciałam zrobić przyjemność mojemu chłopakowi-z wyraźnym uśmiechem zglebiłam się w ciemniejsze oczy Harry'ego próbując wydostać z nich kryjące się pożądanie
-Yhym-zamruczał delikatnie rozsuwając moje kolana
Kurde..zauważył!
-Myślę, że to nie wystarczy-zaśmiał się złowieszczo bez problemu poruszając się tak, że leżałam na kanapie wpatrując się w pociemniałe oczy chłopaka będącego nade mną-Musisz się bardziej postarać-wyszeptał wprost do ucha wzbudzając mocne nasilenie...na dole
Zbliżając nasze usta rozkosz pulsowała w każdej części ciała. Krew w żyłach w jednej chwili pobudziła się do życia. Ciało idealnie wgrywało się w każdy ruch pragnąc o więcej. Pożądanie z prędkością światła wbijało się na najwyższe poziomy.Wczepiając place w miękkie loki, słysząc zadowolone jęknięcie pragnienie dało o sobie znać.Poprowadziło do tego, ze jednym ruchem pozbyłam się czarnej jego koszulki odsłaniając tym samym tatuaże i zarysowane mięśnie, które tak bardzo kocham.
-Szybka jesteś-nie zdążyłam odpowiedzeć kiedy podnosząc moje ciało, bez problemu ściągnął mi top-Tak znacznie lepiej-szeroki uśmiech w tymi iskierkami w oczach to najpiękniejszy widok jaki mogę doświadczyć
Jęknęłam czując gorące wargi na brzuchu. Delikatne, pełne namiętności pocałunki zmierzały w dół. Ciało wiło się pod jego dotykiem, a kobiecość aż pulsowała aby go zasmakować.Duże dłonie łagodząc skórę bioder bez problemu zajęły się guzikiem spodenek odwracając tym samym uwagę przez pocałunków pod którymi rozpływałam się z coraz to głośniejszymi jękami. Zwinnym ruchem ściągnął spodenki razem z majtkami. Warknęłam gardłowo niezadowolona kiedy delikatnie musnął wrażliwy punkt.
-Przestań być taka niecierpliwa-zadrwił wprost do ucha przyciskając do mojego krocza wyraźna erekcję
Złapałam głośno powietrze a podniecenie nie potrafiło wytrzymać zbyt dużej dawki. Zanim się spostrzegłam spodnie Harry'ego zniknęły z czego bardzo się cieszyłam. Uśmiech od razu zagościł na twarzy kiedy męska część jego ciała znalazła się blisko mojego wejścia.Jęknęłam. Pragnienie zmieniło się w pożądanie widoczne w szybszych, gorących naszych oddechach.Składając mocny pełen agresji pocałunek na szyi odwrócił uwagę kiedy szybkim ruchem wypełnił mnie całą.Zasyczałam z nieprzyjemnego uczucia. Zastygł, jakby mój dźwięk go unieruchomił.
-Przepraszam-wyszeptał tuż nad uchem pełnym strachu głosem
-Wszystko ok. Nie przestawaj-z wyraźnym rozbawieniem wydobyłam z siebie głos zachęcając tym samym chłopaka do działania
Poruszył się uprzednio odpowiednio skanując moje oczy, jakby chciał w nich  odszukać cienia wahania. Nie znalazł.Każdy ruch wydawał się coraz bardziej pewny i mocniejszy. Kocham to uczucie. Jego podniecenie, pożądanie, pragnienie to wszystko razem kiedy czuje go w sobie. Coś pięknego..
Szybkie oddechy. Spełnienie zbliżające się dużymi krokami. Już prawie..jedno, drugie, trzecie pchnięcie a nogi zaczynają drżeć. Nie wytrzymam. Mięśnie napinają się i rozluźniają wypuszczając z siebie wszelka przyjemność.
-[T.I]-wyszeptał pomiędzy poszarpanymi oddechami Harry opadając na moje ciało
Przyjemne ciepło ogarnęło ciało kiedy mocno go przytuliłam. Tak cholernie go kocham.

Błagam!
Ograniczcie mnie do pisania imagine +18!
To nieźle męczące i..ja nie umiem ich pisać..na serio :)

sobota, 17 sierpnia 2013

Zayn

Imagine dla: Kasi

Po raz kolejny chwyciłem telefon w drżącą rękę mając nadzieję na kolejną wiadomość, jakąś wskazówkę. Pusto.Nic. Cisza. Serce od pary godzin wali jak oszalałe. Rozum nie potrafił poradzić sobie z ta wiadomością. Dlaczego?
-Uspokój się!-skarcił mnie Liam kiedy wystraszony chodziłem po całym pokoju
-Nie mogę-wysyczałem przez zęby przed oczami mając tylko [T.I]
-Przecież z nią zerwałeś-powiedział od razu
-Ale ona przeze mnie siedzi tam pewnie teraz w ciemnej piwnicy, a ci skurwiele ja biją, tylko po to, żeby wyjawiła moje tajemnice-te słowa...dopiero teraz do mnie dotarły..to tylko i wyłącznie moja wina..nie chce jej cierpienia
Serce na samą myśl wydobywa z siebie ból. Ona na to nie zasługuje, tylko mnie kochała..a teraz..
-Ale prze..-przerwałem mu czując, ze nerwów nie utrzymam na wodzy
-Zamknij się! Muszę ją uratować!-a w głowie roiło się już od przeróżnych pomysłów
-Zawiadom policję.
-Nie mogę!-rzuciłem, czy on na serio jest taki głupi?-Jak to zrobię od razu ją zabiją. Nie mogę na to pozwolić. Kocham ją!-zdenerwowanie zapanowało nad słowami
-Zayn..-zatrzymał się zaskoczony Liam-Czy ty powiedzie..-po raz kolejny mu przerwałem
-Nie ważne co powiedziałem...trzeba ją uratować!

*

-Proszę tu zostać-odezwał się policjant zagradzając mi drogę
-Ok-skłamałem
Wysoki, opuszczony budynek. Błagam niech tylko jej nie zabijają. Nienawidzę Liam'a, że mi to zrobił. Sam bym sobie poradził. Serce nie przestaje działać na podwyższonych obrotach.A co jeśli ona..nie, nie, nie! Zaraz ją uratuję i będzie tylko moja.
Kiedy policja po cichu wkroczyła do budynku, zrobiłem to samo tylko innym wejściem. Wiem, że mi się za to oberwie, ale przecież i tak nie mógłbym tam stać bezczynnie.Strach sięgał zenitu kiedy ciemność rozciągająca się przede mną nawet na chwile nie potrafiła wskazać drogi. Dotykając każdej ściany kroczyłem do przodu. Kiedy w oddali usłyszałem lekki szloch, a później mocne uderzenie dłoni o ciało pragnąłem krzyknąć jej imię. Zacisnąłem powieki..cierpi przeze mnie..kurwa!
Krzyki chłopaka coraz bardziej docierały do uszu.Przekleństwa, wyzwiska i to wszystko na bezbronną dziewczynę.Płacz, ból, strach, przerażenie to wszystko zakumulowało się we mnie kiedy zza rogu zobaczyłem ją. Twarz pełna krwi, a stróżki płaczu je obmywają. Szara taśma zaklejona na usta. Ledwo przytomna związana klęczy przed facetem ubranym na czarno. Złość w jednej chwili zaczęła przeradzać się w wrząca falę wściekłości rozlewającą się w każdą część ciała. Jak on mógł zrobić coś [T.I]?! Aaaaa! Juz miałam się na niego rzucić kiedy pierwsi zrobili to policjanci. Kurwa..miałem taką szanse mu dowalić! Czemu akurat teraz się zjawili..nienawidzę ich. Zaraz..[T.I]?!
-Kochanie..-wyrwałem ją z rąk policjanta od razu tuląc do siebie-Już dobrze-jej ciało..tak bardzo zimne ze strachu, drżało ale cudowne uczucie czuć ja ponownie w ramionach, tęskniłem za tym
-Tak się bałam-odezwała ie ledwie słyszalnie wydobywając z siebie więcej łez
-Wiem, wiem. Cśś-ściskając mocniej odwzajemniła w końcu uścisk
Kocham ją..dlaczego w ogóle z nią zerwałem. Czemu pozwoliłem z swojej własnej głupoty odejść największemu skarbowi na świecie?
-Nic im nie powiedziałam-jej przepełniony przerażaniem głos łamał mi serce
-Nie ważne. Ważne, ze Tobie nic nie jest-otuliłem ja mocniej widząc że ciało dobrze reaguje na mój dotyk
Nigdy, kurwa nigdy nie pozwolę, żeby przechodziła przez to drugi raz! Nienawidzę siebie, że ją na to naraziłem..powinienem...nie..za bardzo ją kocham. Musze teraz być przy niej. Jest najważniejsza.Tylko szkoda, że uświadomiłem sobie to wszystko po tym co przeszła. Mam nadzieję, że wybaczy..

Co do poprzedniego imagina..(ta druga cześć o Harry'm)
nie będzie juz kolejnej części :D
To tak dla wyjaśnienia :)

piątek, 16 sierpnia 2013

Harry

Imagine dla: Hope

-Kurde..ale ciacho-wróciłam do rzeczywistości słysząc przyjaciółkę, szybko zakładając okulary, aby móc dalej analizować jego idealne ciało
Piękne mięśnie naprężyły się kiedy sięgnął po ręcznik wycierając mokre ciało po pływaniu. Kurde..jak on pływa. Cudo jakieś.
-Jak ty się za niego nie weźmiesz to ja to zrobię..na serio-nawet głos dziewczyny nie wyrwał mnie z podziwiana tak pięknego ciała.
Dzięki Bogu, że mam okulary.Chyba nie tylko słońce mnie spala tego dnia, ale i jego spojrzenie, którym co chwile  mnie obdarza.
-Jest mój-odgryzłam się rzucając jej złowieszcze spojrzenie ruszając w głąb plaży
Ok..wiec tylko muszę zrobić dobre wrażenie a dalej może jakoś samo pójdzie. Każdy krok przyspieszał akcje serca oraz pogłębiał spojrzenia kolegów Harry'egio. No tak..na pewno już im o mnie powiedział. Tylko co powiedział? Starając się nie patrząc w ich kierunku zbliżyłam się bliżej wody, aby seksownym krokiem przemierzyć parę kroków. Ciepła woda co jakiś czas podczas fali przemywała nogi, a uśmiechem chciałam zachęcić chłopaka do zbliżenia się, choć oficjalnie go nie widziałam dobrze wiedziałam, ze zżera mnie wzorkiem tak samo jak jego znajomi. Palący ich wzrok tylko mnie rozśmieszał, ale minięcie ich oznaczało brak widoczności. Musiałam wiedzieć co robią.Kurde muszę coś wymyśleć, szybko, szybko. Już wiem! Powoli, z pełną gracja obróciłam głowę przez ramię odnajdując koleżankę, ale to był tylko pretekst. Serce zabiło szybciej kiedy oczy ulotnie uchwyciły Harry'ego przygladajacego mi się przygryzając przy tym wargę. Kurde te usta..czemu założył okulary? Ale wiem, że patrzy na mnie. Czuję to. Właśnie chyba za bardzo to czuję, odpłynęłam na widok jego ciała kiedy poczułam mocne ukłucie w stopę.
-Ałaaa!-syknęłam od razu podnosząc stopę do góry mocno ją ściskając
Zrobiłbym wszystko, aby tylko pozbyć się tego bólu. Zaraz..co to? Czy to krew, krew, KREW? O nie..
-[T.I]!-usłyszałam przeraźliwy głos kiedy gorący piasek dotknął moich pleców
-Ale boli..-wysyczałam przez zęby czując jak silne ramiona podnoszą moje ciało
-Ty niezdaro-zaśmiał się..zaraz to Harry..o nie..zrobiłam z siebie idiotkę..ciemność..opływam.

*

-Aaaaa!-otworzyłam szybko powieki od razu odciągając rękę z butelką przy mojej stopie-Piecze!
-Muszę to przemyć-dopiero teraz dostrzegłam, że osoba mnie opatrująca jest..HARRY
-Skąd wiedziałeś gdzie mieszkam?-wypaliłam lekko wystraszona od razu skanując pomieszczenie
-Twoja koleżanka mi powiedziała-odpowiedział niewzruszony moim podniesionym głosem
-A gdzie ona jest?
-Stwierdzała, że sam sobie z Toba poradzę-podniósł wzrok na wysokość mojego
Zielone, piękne, jasne tęczówki przeszywały mnie w każdy możliwy sposób. Serce szalało z radości, a kąciki aż rwały się do podniesienia ale znieruchomiaam-Na prawdę muszę to przemyć. Musisz wytrzymać-pełne troski spojrzenie na chwile się ode mnie oderwało ponownie przybliżając małą, biała buteleczkę do stopy
Zacisnęłam mocno powieki odwracając głowę jakby to miało mnie uchronić przed bólem-Postaram się, żeby bolało najmniej jak się da-uspokoił na chwile przed oblaniem rany
Zasłoniłam oczy ręką kiedy zimna ciecz wylała się na umyte już rozcięcie. Ból przeszył mnie całą. Pragnęłam aby już przestał.Serce nie znosi bólu.
-I już-w głosie można było usłyszeć wyraźne rozbawienie
-Dziękuję-powiedziałam zaskakując samą siebie, ze nie czuję żadnego bólu
Poprawiając się lekko na krześle, pragnęłam wstać.
-Ej!-zaprzeczytałam kiedy chciał wziąć mnie na ręce-Nie jestem kaleką. Umiem sama iść.
-O nie.Na pewnie nie w takim stanie-chyba go uraziłam..ups.
Dziwne ale przyjemne uczucie ogarnęło ciało kiedy bez problemu je podniósł kierując w stronę salonu. Zasłoniłam sobie oczy próbując nie patrzyć na seksowną linię szczęki oraz dołeczki w policzkach kiedy zorientował się, że mu się przyglądam.
-Przynieść Ci coś?-i po raz kolejny to jest nieziemskie, opiekuńcze spojrzenie..niech on tak na mnie nie patrzy bo zapominam o rzeczywistości
-Nie. Nie chce Cię wykorzystywać-odpowiedziałam szybko próbując zatrzymać wdzierające się rumieńce na policzki
-Możesz mnie wykorzystywać jak tylko zechcesz-złowieszczy, łobuzerski uśmieszek wkradł się na usta
-Debil-szturchnęłam go ramieniem, śmiejąc się przy okazji
-Wiem, ze zrobiłaś to specjalnie-odezwał się swobodnie opadając na kanapę zaraz obok mnie
-Tak..specjalnie weszłam w szkło, zeby Cię tu zaciągnąć-zdenerwowałam się
-No nie to, ale specjalnie tam przyszłaś abym zwrócił na Ciebie uwagę-zadowolenie w jego głosie było odczuwalne w każdym słowie
-Jesteś za bardzo pewny siebie-wypaliłam próbując schować swoje zażenowanie
-A ty zmieniasz temat-odgryzł się szybko
-Gdyby nie to, że mnie noga boli dostałbyś kopniaka-obdarzając się głębokimi pełnymi iskierkami spojrzeniami wybuchliśmy śmiechem
-Idę po lód. Może się przydać-posyłając mi szeroki uśmiech zniknął za drzwiami rozstawiając mnie rozweseloną
Tak..3 dni a ja nawet nie ruszyłam się z łóżka..to wszystko przez Harry'ego. Nie mogłam ruszyć się ani na krok. Każda moja zachcianka była spełniania..nie to, ze mi się to nie podobało, ale nie było ani minuty, żebym została sama w pokoju. Nawet w nocy spał na ziemi gdyby przypadkiem zachciało mi się pić. To chore..ale słodkie. Dzisiaj w końcu będę mogła wyjść na zewnątrz i mam nadzieję, że wyjdę gdzieś z NIM.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Zayn

Imagine dla: Malikowej

PIOSENKA ja pisałam to przy niej, więc jak chcecie to włączcie :)

Ostrzeżenie dla MADDIX. Zdjęcie....zabija!

Ciemna aura mnie otaczająca idealnie zgrywała się z moim stanem. Zamknięta przestrzeń, tylko cztery ściany które tak dobrze znam. Mój pokój, który zawsze wie jak się czuje. Widzi moje cierpienie i radości choć tych drugich jest znacznie mniej.Ciemność..to w takich chwilach kocham ją najbardziej. Nie widać grubych ścieżek na policzkach od płaczu. Zbyt jasna poświata od ekranu laptopa wysusza mokre oczu. Wpatruje się w niego, jego uśmiech, oczy wypełnione blaskiem kiedy trzyma w dłoniach mikrofon ciesząc się spełniając swoje marzenia razem z przyjaciółmi.Chłopak który tak bardzo zmienił moje życie. On na scenie a ja sama w ciemnym, pozbawionym życia pokoju uświadamiając sobie, że nigdy nie spotkam go na swojej drodze aby podziękować za wszystko, za to, ze pomógł. Zaciskam ciało jeszcze mocniej, a boląca miłość do tego wariata szaleje jak głupia ściskając mnie od środka, zabijając mnie. Uśmiechnięte twarze dziewczyn, które trzymają w ramionach mój świat. Nie potrafią przestał szerzyć się do aparatu.Nie dziwię im się.Cieszą się raniąc mnie.Przełykam głośno ślinę zamykając mocno powieki.
-Będzie dobrze. Będzie dobrze.
Dwa słowa. Rozum zna je na pamięć. Uzależniłam się od nich. Już nie działają. Serce aż chce się wydrzeć na zewnątrz po razu kolejny sprawiając mi okropny ból do którego też pomału zaczęłam się przyzwyczajać, ale dzisiaj piętnuje on ze zdwojona siłą. Przyjaciele ostatnich dni rzewnie spływają po policzkach, szyi, zatrzymując się na bluzce, nie dbałam o to jak wyglądam. Otwieram oczy od razu wypuszczając więcej przeźroczystej cieczy, kiedy widzę te ciemne oczy Zayn'a serce zakuło jakby ktoś wbijał igłę wprost w jego czułe miejsce. Dlaczego to ja nie mogę go zobaczyć? Zaciągnęłam się szlochem.To tak bardzo boli
-Tylko przytulić-wyszeptałam kiedy kolejne zdjęcie przestawiało dziewczynę stojąca przed Mulatem
Delikatnie ściskał jej dłoń, z uśmiechem przed nią klękając. Wyglądają tak szczęśliwie. W końcu to najpiękniejsza chwila w jej życiu, wiec dlaczego ma się nie radować? Kiedy ona spełnia swoje marzenia ja jedynie mogę wsłuchiwać się w jego głos w słuchawkach. I gdzie tu sprawiedliwość.Potrzebuje go..
Ciało jakby wyginało się w łuk łamiąc wszystkie kości,ale fizyczny ból w przeciwieńswie do psychicznego jest niczym. Serce na samo myśl o nim przyspiesza bicie. Jego twarz zawsze błyska radością kiedy spotyka fanów..tak fanów a później ból, okropny ból, że ja nigdy tego nie doświadczę.
-Podziękować-po raz kolejny wydobyłam z siebie szloch
Ciało zaczęło ogarniać zimna temperatura. Strach, zamieszanie, zdenerwowanie. Czy tak dużo oczekuje? Jedno spotkanie. Otarłam wierzchem dłoni policzek cały już mokry. Czy ja kiedyś przestane płakać. Kiedyś..tak. Serce na chwile się rozkurczyło, aby po chwili ponownie się napiąć a tym samym wydobyć z moich ust chłodny jęk ponownie czując mocne uderzenie prosto w sam środek. Jakby jakaś wewnętrzna siła chciała uświadomić, że to dlaczego jeszcze żyje, nigdy się nie stanie. Jakby chciała przywołać mnie do rzeczywistości mówiąc 'Nigdy go nie spotkasz. Zapomnij!'
Spojrzałam wyżej sięgając wzrokiem ponad ekran. Ponownie ta piękna, uśmiechnięta twarz. Jasne, śliczne oczy w których za każdym razem mogę odkryć coś nowego.
-Kocham Cię-wyszeptałam odpływaj ac w inny świta, próbując wyobrazić sobie, ze jestem tylko ja i on-I to nigdy się nie zmieni.
Zamykając na chwile oczy uspokoiłam serce, ręką odszukując na pościeli potrzebna mi paczkę.Kolejny wodospad wydobył się na zewnątrz na chwile zamazując obraz. Ostatnie spojrzenie. Ostatni uśmiech. Ostatnie szczęście. Tabletki na ręce. Białe, małe. Tego właśnie pragnę.
-Nigdy się nie zmieni-wyszeptałam zapatrzona w moje przyszłe szczęście które juz po chwili mieszało się w żołądku.
Ostatnie dotknięcie plakatu a obraz coraz bardziej robi się ciemny. Serce zaczyna zwalniać, a rozum wypełniać błogością. Zamykam laptopa i powoli kładę się na łóżku idealnie wtulając się w poduszkę.
-W końcu będę szczęśliwa.

Wiem, ze zdjęcie nie pasuje do imagina, ale jest takie....
no...died *-*
A co do drugiej części imagina z Harry'm (tego poprzedniego)
myśle, że uda mi się go napisać:D
Nawet mam już pomysł i jutro możecie się go spodziewać :D

wtorek, 13 sierpnia 2013

Harry :D

Imagine dla: Porzeczka♥

-Spójrz-usłyszałam przepełniony rozbawieniem głos przyjaciółki
Niechętnie podniosłam powieki radując się w duchu, że nie ściągnęłam okularów przed próbą zaśnięcia. Gdybym ich teraz nie miała gorące słonce od razu by mnie oślepiło.Słońce tego dnia nie miało litości, ale dzięki pobliskiej wodzie nie było to tak bardzo wyczuwalne.
-Ej Boże..-zadrwiłam zabawnie widząc piątkę chłopaków
Łatwo było zauważyć, że morze sprawia im uśmiech.Serfowanie, jazda na skuterach wodnych. Wybuchłam śmiechem kiedy jeden wypadł z niego, śmiesznie poruszając się w błękitnej wodzie.Na twarzy zagościł szeroki uśmiech, a serce wypełniło się rozbawieniem podziwiając przystojnych chłopaków dobrze się bawiących.Widać okulary nie chronią mnie jedynie przed słońcem ale także przed zauważeniem przez chłopaków, że się na nich gapię.
-[T.I]. Telefon Ci dzwoni-wyrwał mnie z pięknego widoku głos przyjaciółki
-Halo?-odezwałam się uświadamiając, że nawet nie spojrzałam na ekran
-Jesteś na plaży w Miami?
No tak..to podeskcytowanie, rozbawienie w głosie wskazuje tylko na jedna osobę. Jesy i jestem pewna, że coś ode mnie oczekuje.
-No tak-przyznałam się niechętnie
-Aaaaaa!-pisnęła do słuchawki tak, że nie odsunięcie telefonu od ucha graniczyło utratą słuchu
-Taa-skrzywiłam się
-One Direction też jest na tej plaży! Sprawdziłam to! Musisz załatwić mi autograf!-jej krzyk działał na nerwy
Wiedziałam, wiedziałam, ze dzwoni tylko żeby coś jej załatwić.
-Tak, będę chodzić po całej plaży w poszukiwaniu chłopaków nawet nie wiedząc jak wyglądają-powiedziałam rozzłoszczona
-Dobra..to wystarczy jak załatwisz od Harry'ego-podekscytowanie w głosie było wręcz namacalne
Już widziałam jak skacze po pokoju kiedy wręczę jej karteczkę z głupim podpisem. Prychnęłam z oburzeniem.
-To może mi powiesz jak wygląda?
'Oczami Harry'ego' 
-Kręcone włosy, ale może tez mieć bandamkę.Dwie jaskółki na klatce piersiowej-usłyszałem żeński głos niedaleko mnie

Czy ona mówi o mnie?Zbliżyłem się na znaczną odległość aby bez problemu przyjrzeć się dziewczynie. Rozmawiała przez telefon powtarzając moje znaki szczególne jak mi się wydaje przyjaciółce. Ale po co? Czemu rozmawiają o mnie.
-Motyl na brzuchu-mimowolnie spojrzałem w dół aby sprawdzić czy nadal tam jest-Dużo tatuaży. Tak ta informacja na pewno mi się przyda-dodała z poirytowaniem, zaraz jaka informacja?-Każdy ma inna definicję 'seksownego'-zaśmiałem się cieszą się, ze nie usłyszały
Dopiero kiedy odłożyła słuchawkę uświadomiłem sobie, że cały czas się uśmiecham. Jestem ciekaw co ode mnie chce..muszę jakoś zadziałać zwłaszcza dlatego, ze wydaje się na prawdę słodka.
'Oczami [T.I]'
-Ugh..jak ja jej nienawidzę.Po co w ogóle się zgodziłam?-karciłam się sama w duchu

-Umm..chyba mnie szukałaś-męski głos doszedł do uszu, w jednej chwili obróciłam głowę
-Um..co?-zmieszana i lekko zdenerwowana że w ogóle do nas podszedł zmarszczyłam czoło
-Ej..to chyba Harry-szept koleżanki wydał się zbyt głośny, kiedy chłopak się roześmiał
-Tak, to ja-i dopiero wtedy zaczęłam skanować jego mokre włosy, klatkę piersiową ozdobioną tatuażami i charakterystycznego motyla
-Na to wygląda..um..-spojrzałam w górę, zielone oczy, zawsze miałam do nich słabość-Mógłbyś dać mi...to znaczy mojej kuzynce autograf?
-To tobie czy kuzynce?-poruszając brawami wzbudził we mnie fale śmiechu
-Kuzynki..ma na imię Jesy-uśmiechu nie potrafił zejść z twarzy kiedy zielone tęczówki mierzyły moje ciało
-Nie ma problemu-szereg białych, równych ząbków oraz ten błysk w jego oku od razu sprawił rumieńce na twarzy
Z uwagą wpatrywałam się w jego ruch ręki kiedy sprawnie pisał swoje imię na białym papierze.Czerpał satysfakcję z mojego gapienia się.Z gracja odłożył długopis i zerkając prost w oczy sięgając aż do serca wyciągnął kartkę w moją stronę.
-Proszę.
-Dziękuję-niepewnie ją chwyciłam mrugając kilkakrotnie rzęsami
-Miłego dnia na plaży. Mam nadzieję, ze będziecie się dobrze bawić-odpłynęłam na chwile kiedy puszczając mi oczko delikatnie musnąć skórę przedramienia odchodząc w przeciwnym kierunku
-Kurde..ale ciacho-wróciłam do rzeczywistości słysząc przyjaciółke, szybko zakładając okulary, aby móc dalej analizować jego idealne ciało

Przepraszam, że wczoraj nic nie dodałam,
ale cholernie mnie głowa bolała (choć dalej boli) i nie dałam rady napisać.
Dzisiaj coś wyskrobałam:D

niedziela, 11 sierpnia 2013

Harry +18

Imagine dla: Ani 

-Zdrowie!-głosy wszystkich wypełniły pomieszczenie mieszające się z głośna muzyką
Przechyliłam kieliszek i ciecz rozpłynęła się po ciele wybudzając palące uczucie. Chwyciłam szklankę szybko zabijając nieprzyjemny posmak.
-Już więcej nie pije-powiedziałam do przyjaciółki czując jak obraz nagle znika z wszystkich wyostrzonych szczegółów-Idę na zewnątrz-biorące głęboki oddech zachwiałam się lekko na nogach kierując w stronę wyjścia
Świeże powietrze uderzyło o rozgrzane ciało.Lekki dreszcz zagościł na ciele w postawi gęsiej skórki. Usiadłam na ławce będąc pewna, że nikt mnie nie widzi.
-Wszystko ok?-usłyszałam męski głos, od razu podniosłam wzrok widząc przystojnego chłopaka w kręconych włosach, koszuli w krate i jeansach, zdecydowanie był w lepszym stanie niż ja
-Tak..-skłamałam
Ponownie wbiłam wzrok w ziemie, próbując doprowadzić się do normalnego stanu.Świat wirował kiedy zamykałam oczy dlatego pozostawienie ich otwartych wydawało się dużo lepsze. Ale co się z tym wiązało? Widok wszystkich zaciekawionych ludzi co dziewczyna i chłopak mogą robić na ławce. Ugh..nienawidzę tego.
-Jestem Harry-usłyszałam jakby z oddali choć siedział zaraz obok mnie
'Wiesz..to jest Harry. Każda laska go chce,ale to on decyduje którą przelecieć. Jest kurwa cholernie przystojny, oddałabym wszystko aby się mną zainteresował'-słowa przyjaciółki odbiły się echem zanim spojrzałam na chłopaka
Kurwa..rzeczywiście jest przystojny. Na samą widok jasnych oczu gorąca fala przepłynęła przez ciało, ale pomimo tego zimne powietrze bez wahania pociągnęło mnie do pocierania przedramion.
-A ja [T.I]-powiedziałam cicho z drżącą wargą
-Zimno Ci. Wejdźmy do środka-otulił mnie ramieniem a dziwne,ale przyjemne iskry rozpromieniły się po ciele
-Nie!-szybko zaprzeczytałam wiedząc, że jak tam wrócę nie oprę się kieliszkowi z wódką
-No dobra. To chodź-w takim stanie zawsze brakuje mi siły,ale nawet gdybym była trzeźwa i tak nie dałabym rady mu się sprzeciwić
Mocno trzymał mój nadgarstek prowadząc przez ciemną drogę.Poddałam się mu nie mając sił na jakikolwiek ruch.
-Wchodź-otrząsnęłam się kiedy otworzył tylne drzwi jak mi się wydaje jego samochodu-Będzie ci cieplej-wytłumaczył kiedy wystraszona zmarszczyłam brwi
Przyjemne ciepłe powietrze musnęło ciało. Nie potrafiłam się oprzeć szybko usiadając na przyjemnym siedzeniu. Harry zamknął drzwi od razu przysuwając moje ciało do siebie tak, że prawy bok idealnie wgrał się w jego klatkę piersiową. Otulił ramieniem zatrzymując duże dłonie na brzuchu. Nie sprzeciwiłam się kiedy ciepło jego skóry zaczęło mnie ogrzewać.Lekko się poprawiając jeszcze lepiej się w niego wtuliłam.
-Ej nie śpij bo będzie jeszcze gorzej-usłyszałam rozbawienie w jego głosie kiedy nie chętnie otworzyłam i podniosłam na niego oczy
Uśmiechnął się znacząco zaciskając dłonie na skórze brzucha, a fala pożądania od razy uderzyła w sedno. Podbrzusze. 'Oddałabym wszystko aby się z nim pieprzyć' nie zdążyłam nawet zanalizować słów koleżanki kiedy z fascynacją odwzajemniłam pocałunek. Ten smak, jego usta na swoich czułam jak rozkosz pobudza do życia każda komórkę.Momentalnie wbiłam palce w długie jego włosy. Jęknął cicho nie wiem czy z zadowolenia czy szybkości mojego ruchu.Starając się z gracją podniosłam się lekko siadając na nim okrakiem.W jednej chwili przysunął mnie mocniej do siebie. Czując jego erekcję między nogami wydobywał z siebie ciepły dźwięk co tylko uszczęśliwiło chłopaka. Szybsze oddechy zaczęły wypełniać auto a my dalej tkwiliśmy w pełnym namiętności jakby walki pocałunku. Ciągnęłam za końce jego włosów kiedy on gładził skórę pleców a po chwili  już ud. Chciałam je zacisnąć aby powstrzymać zbyt duża dawkę podniecenia, ale zacisnął dłonie mocniej uniemozliwiwjąc mi to.Odrywając się na chwile, pragnęłam złapać świeżego powietrza. Palcami kreśliłam drogę do rozporka rozkoszując się napiętymi mięśniami brzucha. Ale ja go pragnę.
-Podoba mi się-zadowolenie w jego głosie tylko rozwiało wszelkie wątpliwości przerwania tej chwili
Szybko odpięłam pasek, a kiedy nakazałam unieść mu trochę biodra, bez problemu zrobił to a moim oczom ukazało się duże wybrzuszenie. Zerknęłam na dół pragnąć go dotknąć, ale zatrzymał moje nadgarstki w ostatniej chwili.Nie tylko nie teraz. Moje silny puls w okolicy krocza pragnie go.
-O nie. Najpierw ty-szybko przez problemu dostał się pod moja bieliznę i bez żadnego ostrzeżenia wbił we mnie palec-I ta cię nikt nie słyszy-odezwał się kiedy zatkałam sobie usta dłonią kiedy zbyt szybkie i głośne jękniecie się z nich wydostało
Przywarłam do jego ust, pragnąć mieć go już w sobie. Poruszał się coraz to szybciej a fala podniecenia rosła z każdą sekundą. Serce waliło jak oszalałe.Nie mogłam zostać mu dłuższa, dlatego korzystając z jego chwili nieuwagi kiedy zapatrzony był w moje ciemne oczu sięgnęłam ręką za gumkę jego bokserek. Uśmiechnął się tryumfalnie kiedy zaczęłam poruszać w górę i w dół. Oddechy przyspieszały, a rozum pragnął go jeszcze więcej.
-Pragnę Cię-odezwał się prawie niesłyszalnie
-Teraz.Proszę-wysyczałam z strzępionymi oddechami
Nie czekałam długo kiedy sukienka owinęła się wokół tali a majtki nie wiem jak leżały na siedzeniu obok. Uniósł mnie na znaczną wysokość, jak się domyślam zakładając prezerwatywę.Skąd on ja wziął? Nie miałam czasu się zastanawiać.Powoli moje ciało zbliżało się do jego krocza. Pisnęłam czując główkę ociekającą się o pochwę. Pożądanie znalazło się na najwyższym poziomie.
-Proszę-powiedziałam błagalnym tonem kiedy subtelnie drażnił się swoim penisem wokół mojego wejścia
-Aaaał!-krzyknęłam przez pocałunek kiedy szybko się we mnie wbił
-Krzycz moje imię-po raz kolejny ledwie go usłyszałam
-Harry-szepnęłam w jego szyję rozkoszując się jego obecnością
-Krzycz!-zażądał wbijając się we mnie z znacznie większą siłą
-Harry!-poddałam się nawet tego nie kontrolując
Przyspieszał ruchów, a ja pragnęłam go pocałować. Odzwzajemnił nie przestając we mnie wchodzić. Jak cudownie go czuć. Pewnie dlatego każda dziewczyna chce go przelecieć. Najwyższy, najprzyjemniejszy moment zbliżał się wielkimi krokami a Harry nawet na chwilę nie zwalniał tempa.Całowałam go namiętnie przygryzając co chwilę jego wargę. Podniecało go to jeszcze bardziej, aż tak, ze po chwili razem rozluźniliśmy mięśnie wpuszczając z siebie wszystkie przyjemności. Opadłam na jego ramię próbując przywołać serce i oddech do porządku.
-Nie spodziewałem się, że będziesz jaka agresywna-rozbawienie w jego głosie tylko mnie rozbawiło
Przyjaciółka mi chyba nie uwierzy, że zrobiłam to z Harry'm, chłopakiem którego pragnie od dłuższego czasu.

Chyba was nastraszyłam tym moim wczorajszym postem, ale to fałszywy alarm
Dzisiaj to przemyślałam i stwierdzałam, ze rezygnuje z tego pomysłu, czyli odejścia.
Jak niektórzy wiedzą, teraz będę w klasie maturalnej, wiec będzie dużo nauki, ale stwierdziłam
że pociągnę tego bloga do końca roku(jeśli oczywiście będziecie dalej czytać) a później..no się zobaczy :D
Oczywiście imagine będą dodawane rzadziej,ale mam nadzieję, że wybaczycie.
I przepraszam za niepotrzebne stresy. Kocham was <3