wtorek, 30 lipca 2013

Zayn :)

Imagine dla: Natalii Malik

-39-mówię od razu podchodząc do blatu z widocznym rozbawieniem
-Tak, wiem [T.I]-jak zawsze udający zdenerwowanie Issy
Uwielbiam się z nim droczyć. Od kiedy pamiętam pracuje tutaj w kręgielni, ale mi to zdecydowanie odpowiada, można nawet powiedzieć, że się przyjaźnimy. Dużo czasu spędzam tutaj z przyjaciółmi i właśnie dlatego należę do grupy najlepszych. Odpowiada mi to, przy najmniej to wychodzi mi dobrze. Kąciki ust jeszcze bardziej się podnoszą, kiedy czarne trampki dotykają blatu. Od razu je ubieram zaczynając rozmowę ze znajomymi.Choć nienawidzą mnie, że zawsze ich pokonam często tu ze mną przychodzą i za to ich kocham. Od dziecka miałam styczność z kręglami, mój tata był mistrzem i wygląda na to, że zostałam tym zaszczepiona. Kocham to robić. To mnie odpręża.
Zarezerwowany przez nas stoli został zajęty, a odpowiedni tor tylko czekał na nasze poczytania dzisiejszego wieczora. Łyk piwa i już zbite wszystkie kręgle. Radość od razu podskakuje na wyższy poziom. Moje miejsce zajmują przyjaciele, którym coraz lepiej idzie.
-O niee..-lekko wkurzony a zarazem zażenowany głos wydobyła koleżanka
-Co ci je..?-nie skończyłam obracając się do niej widząc jak w progu staje jak zawsze pełny dumy Zayn i jego 'przyjaciele' a raczej może świta?-Kurde..czy chociaż raz może go tutaj nie być?-zdenerwowana siadam szybko obok przyjaciółki pragnąc aby mnie nie zauważył i w końcu sobie poszedł
Zawsze, ale to zawsze kiedy goszczę w tym miejscu, nagle pojawia się Zayn, którego wszyscy uważają za mistrza kręgli. Ja zajmuje zaraz miejsce pod nim. Jeszcze nigdy nie dał mi wygrać, a ta jego satysfakcja za każdym razem, kurde..ten koleś jest porąbany. Moje wewnętrzna strona rzuca na niego przekleństwami, pragną wydostać się na zewnątrz, trudne to ale się powstrzymuję.
-O kogo ja tu widzę-ten niski głos, jak ja go nienawidzę-Witamy [T.I]-w jednej chwili stoję przed nim, odganiając złość wypełniając ją obojętnością na jego osobę
-Zayn-przeciągam widząc jego chytry uśmieszek, a krew w żyłach aż wrze od wściekłości
-Widzę-mierzy mnie wzrokiem od stóp do głów-Że dzisiaj znowu się zabawię, będę miał godnego przeciwnika-choć jego głos był poważny oczy kryły drwię
-Palant-szeptam sama do siebie oddychając na chwilę z ulgą kiedy się oddalił
I już..zanim jeszcze zdążę ochłonąć po jego bezuczuciowym charakterze słyszę oklaski i krzyki.Podążam za wzrokiem każdego i zatrzymuję się na Zayn'ie cieszącym się po zbiciu wszystkich białych pionów. Prycham po nosem..nie nowość.
-Może ktoś zagra?-jego doniosły głos wypełnia pomieszczenie i choć na niego nie patrze wyczuwam jego oczy na moim ciele
Nie, nie, nie! Nie dam mu się! Trzeba to wszystko skończyć,już tyle razy miałam po prostu wyjść z kręgielni i nie narażać się więcej na jego spojrzenia. Gdyby nie to, ze zawsze musi wygrać, że nie znosi konkurencji byłby całkiem przystojni i może dobrym materiałem na chłopaka? Ale tak nie jest..olewam to.
Jednak rozum nie przyjmuj do wiadomości odmowy i tym razem chce wygrać. Zanim się zorientowałam już stoję przed torem trzymając kulę w ręku. Kurde co ja robię. Kula toczy się i toczy, aż w końcu zbija wszystkie kręgle.Mierze go wesołym spojrzeniem, lecz on nawet się tym nie przejął. No tak..zawsze tak jest..zbijam wszystkie a jak przychodzi ostatni rzut zawsze zostaje jeden pionek i w ten sposób pozostaje na drugim miejscu. Serce wali jak oszalałe, a chłopak dalej pozostaje niewzruszony a przed nami ostatnia runda.Zęby obryzgają paznokcie modląc się przy tym, aby nie zbił wszystkich. Tylko tyle potrzeba abym  mogła wygrać.Rzuca ją..jest na torze, a mój wzrok analizuje każdy ruch. Błagam..tylko raz chce wygrać. I wtedy kula zjeżdża do rynny zerowej tym samym mam pewność, że nie zbije żadnej kuli. Zamieram..taki błąd? Z ręki Zyan'a Malik'a mistrza kręgli..to jakieś dziwne, ale dla mnie radosne i nagle moja samoocena wzrasta o kilka stopni,. Wystarczy jeden zbity pionek i wygrywam i tak właśnie się dzieje. Cieszę się jak małe dziecko z przyjaciółmi kiedy Zayn obdarza mnie słodkim, niewinnym uśmiechem.
-Gratuluje..w końcu ci się udało-zaczyna nawet na chwile nie odrywając ode mnie wzroku
-Umie się grać-odpowiadam cała w skowronkach choć myśl, że się pomylił nie daje mi spokoju
Przecież on jeszcze nigdy nie trafił do rynny zerowej..to jest podejrzane.
-Jeszcze raz gratulacje-jego oczy nagle zaświeciły pięknym blaskiem kiedy obdarzyłam go szerokim uśmiechem, dobra..później się będę tym martwic, wygrałam!
Później właśnie jest teraz, a ja jestem szczęśliwą dziewczyną Zayn'a Malik'a...tak właśnie tego Zayn'a, którego jeszcze parę miesięcy nienawidziłam. Widać ciekawość czasami się przydaję, bo gdyby nie ona nie dowiedziałabym się prawdy. Umiejętności odsłuchiwania także dały o sobie znak, kiedy przyjaciele chłopaka rozmawiali o tym, że dał mi wygrać, ponieważ...ponieważ mu się podobam. Tak właśnie tak..! Postanowiłam z nim porozmawiać, choć na początku się do tego nie przyznał, znałam prawdę. Poznałam go z zupełnie innego strony, jest słodki, romantyczny, walczący o to co jest dla niego najważniejsze. O mnie..kocham go, moje serce biję teraz tylko dla niego.


20 komentarzy:

  1. O mamo !!!! Uwielbiam ten imagine ahhh zreszta jak wszystkie czekam na następny Xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny imagin <3 ale ja się chce zapytać czy będzie druga część tego o Niallu poprzedniego ? bo to nie może się tak skończyć <3 <3 i błagam żebyś napisała 2 część <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie nie planuje, ale może kiedyś napiszę :) x

      Usuń
    2. Napisz napisz!! Będziemy czekać :D

      Usuń
  3. Mhmmm :* Boskie :-)
    Ciekawy ten imagin :)
    Szkoda tylko, że taki krótki...
    No nic ważne, że jest supcio ;)

    Przy okazji zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Aww <33 Jak słodko *-* Świetny imagin *O*

    OdpowiedzUsuń
  5. NOWE OPOWIADANIE Z ONE DIRECTION!
    Z góry przepraszam za spam.
    „- Szybciej! – biegłam ile sił w nogach i śmiałam się jak nienormalna.
    - Szybko popierdalają! – krzyczał Eddie, który biegł za mną.
    - Zapierdalaj szybciej tymi krótkimi nóżkami! – nie mogłam przestać się śmiać. – Kurwa Eddie, psiarnia depcze nam po piętach!
    - Biegnij ile masz sił w nogach! – śmialiśmy się i biegliśmy przed siebie najszybciej jak mogliśmy.”
    Stany Zjednoczone, Chicago. 18-letnia Janice Belmont wiedzie szalone i pełne niebezpieczeństw życie. Uważa, że w życiu najważniejsze są używki, imprezy, kradzieże i beztroskie życie. Ma swoich przyjaciół, którzy są jej rodziną i dzięki nim poznała takie życie. Dziewczyna pod żadnym pozorem nie chce zmieniać swojego życia, ani swoich przyjaciół. Wszystko jednak może się pozmieniać kiedy w jej życiu pojawi się pięciu chłopaków, całkowicie innych niż ona i żyjących zupełnie inaczej niż ona i jej przyjaciele. Co się wydarzy? Czy Janice zmieni nastawienie do życia i ludzi ją otaczających? Czy dla miłości poświęci swoje życie? Wszystkiego możesz się dowiedzieć czytając: http://gray-abyss.blogspot.com/
    Serdecznie zapraszam do obejrzenia bohaterów i przeczytania fabuły, które znajdują się na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super imagin, z resztą jak i wszystkie inne. Jak macie czas to bardzo proszę wejdź na mojego bloga i zobacz go. Będę ci bardzo wdzięczna.
    ja-jestem-cudem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. super .;d

    http://totaleclipseoftheheart69.blogspot.com/2013/07/rozdzia-8.html

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne :) chociaż to nic nowego :) ZAWSZE SĄ ŚWIETNE :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Mega jak zwykle! Czekam na więcej. Zrób imagine z Lou proszę.../Agata Tomlinson

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyszedł jak zwykle świetny, ale znów nic nowego nie powiem... Przepraszam, że nie komentowałam każdego imagina! ♥ Albo czytałam go na telefonie, albo mi się wyłączył internet..-.- Wybacz! xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, super, super, po prostu extra!! :D Kocham twoje imaginy :**
    @Epic40713354 <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Uu jaki Zaayn *-* dobrze ze sa para. <3

    Zuzik

    OdpowiedzUsuń