sobota, 6 lipca 2013

Harry

Imagine dla: marta krzyżańska

-No idź do nich-zdenerwował mnie po raz kolejny głos mamy
-Ale ja nie chce-w głowie roiło się od krzyków i przekleństw pragnących wydostać się na zewnątrz
-Przecież nic Ci się nie stanie-nalegała zadowolona
-Tam są sami chłopcy-uniosłam się
-To chyba lepiej..no idź-popchnęła mnie w stronę drzwi prowadzących do ogrodu z którego dochodziły męskie głosy
Zatrzymałam się na progu, spoglądając na mamę ze zdziwioną, wkurzona miną. Zmierzyłam ja wzrokiem prawie  zabójcy,ale jej nawet to nie zmieszało tylko ruchem ręki nakazała mi iść dalej. Wzięłam głęboki oddech wiedząc że zagoszczę w ogrodzie tylko na parę minut. Nie miałam ochoty oglądać  znajomych Jack'a zwłaszcza że byli o wiele starsi niż ja.
-O siostra..-jeszcze nigdy nie widziałam go tak szczęśliwego na mój widok-Siadaj z nami.
-To ty masz siostrę, stary?-męski głos doszedł do moich uszu kiedy niepewnie usiadałam na wolnym miejscu
Skrępowana zmierzyłam każdego wzorkiem zatrzymując się na zielonych oczach wesoło we mnie wpatrzonych.
-Zajebista jest-chłopak z burzą loków nie dawał za wygraną szybko się do mnie przysuwając
-No wiem-ahh no tak..już wiem to alkohol namieszał w głowie mojemu kochanemu braciszkowi
Zmieszana i do tego rozzłoszczona przewróciłam oczami,wymyślając wymówkę która wywinę się z tego nieprzyjemnego spotkania.Oddechy stawały się płytsze czując na sobie wzrok ponad dziesięciu chłopaków.Ograniczając swoje ruchy do minimum nie chciałam zrobić niczego głupiego, aby na długo mnie nie zapamiętali. Palące spojrzenia pijanych chłopaków, a zwłaszcza Harry'ego, który mówiąc do mnie nie uzyskiwał żadnej odpowiedzi ciągłe dogryski, monologi kierowane do mojej osoby nie pozwalały na opuszczenie towarzystwa, dlatego telefon okazał się wyjątkowo interesującym przedmiotem.
-Oddaj to!-krzyknęłam kiedy 'przyjaciel' znalazł się w rękach zielonookiego
-Ale on mi się podoba-zaśmiał się złowieszczo szybko wstając
-Dawaj!-krzyczałam goniąc rozweselonego chłopaka któremu stawianie kroków przychodziło z nie lada problemem-Jesteś pijany, uspokój się!-nerwy z każdą sekundą przybierały na sile
-Oj no dobra..nie musisz tego wspominać-wtrącił się Harry w moją opowieść z nie zadowoleniem 

-Nienawidziłam Cię wtedy-zagrymasiłam kiedy otulił mnie swoim ramieniem
-Daj spokój-zaśmiał się dając wyraźnie do zrozumienia abym zakończyła temat
-Przez Ciebie nie pojechałam do Paryża-uniosłam się zerkając wprost w przepiękne jego oczy
-Ale i tak go odwiedziłaś...-zaciął się-Ze mną-dodał po chwili, zrobiłam niezadowolona minę-Nie wracaj do tego-zasmucił się-Wiesz, ze byłem pijany i nigdy bym Cie tak nie potraktował..to było głupie-zawstydził się co dla mnie okazało się słodkie
-Ale dzięki temu się poznaliśmy..później żeby odzyskać telefon musiałam się z tobą spotkać i wtedy tak słodko przepraszałeś-uśmiechnęłam się na wspomnienie wtulając się w przyjemny tors mojego chłopaka
-Zależało mi na tobie od samego początku-uśmiecham się szeroko zbliżając nasze usta w namiętnym pocałunku
Duże, gorące usta smakują tak wspaniale, że grzechem jest oderwanie się od nich. Leniwie poprawiam ciało usiadając na Harrym okrakiem. Uśmiecha się przez pocałunek, a jego rosnącą męskość czuję pomiędzy udami. Chwytam za znacznie większe niż ostatnio mięśnie, zachwycając się nimi.
-Chodź ze mną pod prysznic,od razu-nie potrafię zdecydować, czy to prośba, czy polecenie.
Moja odpowiedzią jest szeroki uśmiech, a on bierze mnie za rękę i prowadzi do sypialni, stamtąd zaś do łazienki. Tam wreszcie mnie puszcza i odkręca wodę w zdecydowanie za dużej kabinie prysznicowej. Odwraca się powoli i mierzy mnie uważnym spojrzeniem.Zdejmuje buty, a potem skarpetki, przez cały czas nie spuszczając ze mnie wzroku. Głód w jego oczach sprawia, że głos więźnie mi w gardle. O rany... być tak pożądaną przez tego greckiego boga. Zdejmuję czarne buty na płaskim obcasie. Nagle podchodzi do mnie i opiera mnie o ścianę. Całuje moje usta, twarz, szyję... zanurzając palce w moich włosach. Czuję na plecach
chłodne, gładkie płytki na ścianie, gdy tak napiera na mnie. Kładę mu ręce na ramionach, a z jego gardła wydobywa się jęk.
€-Pragnę cię-€“ dyszy, a dłonie ma już na moich udach, podciągając spódnicę
Kciuki wsuwa za gumkę białych majtek i pociąga je w dół, opadając na kolana. Spódnicę mam podciągniętą do góry i jestem naga od pasa w dół. Ciężko dyszę, owładnięta pragnieniem. Chwyta moje biodra, ponownie opierając mnie o ścianę i całuje uda. Opuszcza na nie dłonie i zmusza mnie
do rozchylenia nóg. Jęczę głośno, czując, jak językiem zatacza kółka wokół łechtaczki. Bezwiednie odchylam głowę i jęczę, a moje palce same odnajdują drogę do jego włosów.Jego język jest nieustępliwy, silny i uparty. Ta intensywność doznań jest niemal bolesna. Moje ciało zaczyna się naprężać, a on
mnie puszcza. Co? Nie! Oddech mam urywany i wpatruję się w niego z rozkosznym wyczekiwaniem. Bierze w obie ręce moją twarz i całuje mocno, wciskając mi język do ust, abym posmakowała
własnego pożądania. Rozpina rozporek, uwalnia naprężoną męskość, chwyta za uda i unosi.
€-Opleć mnie nogami w pasie, mała - nakazuje.
Tak robię, a ramiona zarzucam mu na szyję. Porusza się szybko i ostro, wypełniając mnie sobą. Ach! Wciąga głośno powietrze, a ja wydaję jęk. Trzymając moje pośladki, wbijając palce w miękkie ciało, zaczyna się poruszać, najpierw powoli, w jednostajnym tempie... ale po chwili przyspiesza... szybciej
i szybciej. Aaaach! Odchylam głowę i koncentruję się na tym nieziemskim doznaniu... a on wypełnia mnie... głębiej, wyżej... a kiedy nie jestem w stanie znieść ani odrobiny więcej, eksploduję
wokół niego, opadając spiralnie ku intensywnemu, nie okiełznanemu orgazmowi. Z gardła Harry'ego wydobywa się niski jęk i chwilę później skrywa twarz na mojej szyi, doznając spełnienia.
Oddech ma urywany, ale całuje mnie czule, nie ruszając się, nadal wewnątrz mnie, a ja mrugam i patrzę niewidzącym wzrokiem w jego oczy. Po dłuższej chwili delikatnie wysuwa się ze mnie i trzyma mocno, gdy opuszczam stopy na podłogę. Łazienka jest cała zaparowana i gorąca. Czuję, że mam na sobie zbyt dużo ubrań.
-Widzisz jak na mnie działasz-uważnie wsłuchuje się w jego urywany głos-Nawet nie dotarliśmy do prysznica-uśmiecha się zadowolony, a ja tonę w słodkich dołeczkach w policzkach
-Teraz oboje potrzebujemy prysznica-zaśmiałam się prowadząc go do kabiny


15 komentarzy:

  1. *O* Boskie! *-* Po prostu genialne *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG!
    Wczułam się! Hahaha...ta moja zryta wyobraźnia! xD
    Jaki BOSKIIIIIII!
    Uwielbiam czytać twoje dzieła <3
    Pisząc ten komentarz, śmieję się...nie mogę przestać normalnie....hahaha ;D
    Ja pierdole...co twoje imagine ze mną robią ;o
    Hahaha...dobra muszę się ogarnąć ;)
    Czekam na nn;*

    Patty xx
    _______________________________________
    http://1d-truly-madly-deeply.blogspot.com/
    http://you-and-i-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świietny <3 dobrze ze mama kazala tam isc ^^
    oke oke czekam na nastepny ;*

    Zuuzik

    OdpowiedzUsuń
  4. *__________* Jest..... hdjjdhdjbdh/ Na

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow wow wow mega ! Wczółam sie w to hahahaha

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha!
    Jeny kocham te zboczone imaginy! *-*
    Zajebiste są :D
    Ojjj moja psychiczna główka xdxd
    Powinnam się leczyć *-*
    Moja wyobraźnia ajjj xoxo
    Na koniec powiem tylko SUPER :-)

    Zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebiste ;) haha :**
    @Epic40713354 <3

    OdpowiedzUsuń
  8. jeeeezzzzuuuu !To jest boskie haha. Nie mogę więcej takich *o*

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny :) masz wielki talent oby wiecej takich :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszyscy zawsze mi mówili że mam bujną wyobraźnię...to chyba prawda xd

    OdpowiedzUsuń