czwartek, 7 czerwca 2012

Niall:P

Jesteś na wakacjach w Nowym Jorku. Czujesz się tutaj fantastycznie, a głównym powodem tego jest to, że w tym samym hotelu mieszkają chłopcy z One Direction.Widujesz ich codziennie i nawet masz ich autografy. To najpiękniejsze wakacje w twoim życiu.W końcu rozmawiałaś z Niall'em, Zayn'em, Harry'm, Liam'em i zwariowanym Louis'em.
Tego wieczoru wróciłaś z miasta z przyjaciółką i poszłyście do hotelowego baru. Zamówiłyście coś do picia i zajęłyście się rozmową. Przy barze siedział Niall, Zayn i Harry.Byli nieźle wstawieni. Podrywali jakieś laski, cały czas się awanturowali. Znasz ich bardzo dobrze i wiesz, że na następny dzień będą mieć przerypane.Paul im na to nie pozwala.
K:Chodź.Jest już późno.Idziemy do pokoju-powiedziała przyjaciółka
T:A co z nimi?
K:Nic.No chodź już.
T:To ty idź.Ja jeszcze pójdę do łazienki.
To był tylko pretekst, aby Kamila już poszła. Podeszłaś do chłopaków.
T:Na dzisiaj już wam wystarczy.
N:Ooo hej ślicznotko-powiedział zadziornym głosem
H:Ja cię skadś kojarzę-objął cię w pasie
T:No na pewno. Wczoraj rozmawialiśmy.
H:Tylko ze mną rozmawiałaś?-ruszył brwiami
Z:Harry nie każda laska chodzi z tobą do łóżka.
Loczek podszedł do Zayn'a i zaczęli się kłócić.
T:Ej!Ej!Spokój!Idziemy do pokoju.
N:Mmm..czyżby czworokącik?-Niall objął cię-Ale wolałbym być z tobą sam-chwycił cię za tyłek
T:Weź tą rękę! Jesteś kompletnie pijany.
N:Nie!Właśnie, że nie!To co idziemy do mnie?
T:Idziemy!-powiedziałaś do wszystkich popychając ich w stronę drzwi
N:A jednak, wszyscy razem! Jeśli tak wolisz.
H:Ja jestem za!
W windzie Niall cały czas się do ciebie kleił i proponował nieprzyzwoite propozycje. Podeszłaś do drzwi ich pokoju.Twoim oczom ukazał się Liam.
L:No nie, znowu!--powiedział widząc chłopaków pijanych-Wchodźcie!
T:Dobra to idźcie spać-powiedziałaś do Zayn'a, Harry'ego i Niall'a.
Harry objął cię ramieniem i powiedział.
H:Pójdę spać tylko z tobą!
N:Ej spadaj!Ona jest moja!
Zaczęli się szarpać.Razem z "tatuśkiem" rozłączyliście ich i położyliście do łóżka. Chłopcy już bez żadnych kłopotów zasnęli.
L:Dzięki, że ich przyprowadziłaś.Oni nie znają umiaru w alkoholu.
T:Nie ma sprawy.
W tej chwili do pokoju wszedł Paul.
P:A gdzie reszta?
Li:Już śpią.
P:Znowu się upili?-zapytał ze złością
T:Nie, nie! Wyciągnęłam ich na spacer, ale chłopcy mała słabą kondycję. Strasznie ich to wykończyło.
P:No to dobrze. już myślałem..
L:[T.I] mówi prawdę-po chwili dodał-Wiesz ja też jestem śpiący więc.
P:Już idę.
No i wyszedł. Liam ponownie zaczął ci dziękować.
L:Dziękuje po raz drugi-zaśmiałaś się-Kurde, dużo dla nas robisz, jesteś fantastyczną fanką.
T:Dzięki-zaśmialiście się-To ja już pójdę.Dobranoc.
L:Dobranoc i jeszcze raz dziękuje.
T:Spoko.
Następnego dnia zeszłaś na śniadanie. Chłopcy już tam byli. Niall, Zayn i Harry udawali, że dobrze się czują. Przeszłaś obok nich, a Liam powiedział ci "hej".Odpowiedziałaś mu z uśmiechem na twarzy. Kiedy szłaś po jedzenie usłyszałaś.
N:Skąd nasz tą laskę?Jest niezła!
L:Wczoraj się poznaliśmy.
Szłaś do stolika, aby usiąść i spokojnie zjeść jajecznice.Usłyszałaś rozmowę Paul'a z chłopakami.
P:I jak? Nogi nie bolą?
Z:A niby po czym miałyby boleć?
P:No po spacerze.
H:Jakim?
Li:No wczoraj byliście z [T.I] na mieście-powiedział do nich głosem, aby potwierdzili to co powiedział
N:Ale przecież my wczoraj byliśmy..-szybko podbiegłaś do nich i przerwałaś Niall'owi
T:No na mieście. Na spacerze. Nialler ty to masz słabą pamięć-zaśmiałaś się, a chłopcy zrobili zdziwione miny, nie wiedzieli o co chodzi
P:Macie szczęście, bo gdybyście wczoraj coś wypili, to no-pokiwał na nich palcem i odszedł
Ty zrobiłaś to samo. Siedziałaś niedaleko chłopców więc słyszałaś dokładnie co mówili.
H:Liam co się naprawdę wczoraj stało?Ja nie pamiętam żadnego spaceru z tą pięknością.
Li:Bo nie było spaceru.
N:No to ja już nic nie rozumiem.
L:Debile! Wczoraj [T.I] przyprowadziła was kompletnie zalanych i skłamała Paul'owi, że byliście na spacerze, żeby was kryć. Uratował was.Gdyby nie ona teraz mielibyście na pieńku z Paul'em.
Z:Serio?-zapytał zdziwioniony
Li:Tak!
Wtedy zapadła cisza. Po chwili usłyszałaś głos Zayn'a.
Z:Możemy się dosiąść?-spojrzałaś w górę i zobaczyłaś 3 chłopaków
T:No pewnie.
H:Chcielibyśmy ci bardzo podziękować za wczoraj.
Z:No i przeprosić, bo nie pamiętam wczorajszego wieczoru, ale mogliśmy być trochę nachalni.
N:No, gdyby nie ty, to pewnie przez jakiś miesiąc siedzielibyśmy w domu.
T:Spoko, nie ma sprawy.Nie chciałam, żeby Paul was uziemił.
Z:Mamy fankę?
T:Tak, jedną z największych-zaśmiałaś się
H:Ja już cię skądś kojarzę.
T:Haha..to samo powiedziałeś wczoraj. Rozmawialiśmy 2 dni temu.
H:Aaa..no rzeczywiście.
Z:Ok, jeszcze raz dziękuje za wszystko.
Zayn i Harry odeszli, A Niall został z tobą.
N:Wiesz...chciałem Cię przeprosić, bo wczoraj nie byłem sobą i mogłem mówić coś nieprzyzwoitego.
T:No..tak trochę,
N:Co mówiłem?-zapytał speszony
T:Poza tym, że składałeś mi niecenzuralne propozycje to nic.
N:O Boże!-schował twarz w dłoniach, zrobiło mu się głupio
T:Spoko.Przecież byłeś pijany, nie wiedziałeś co robisz.
N:Czyli się nie gniewasz?
T:Nie! No coś ty.
N:To się cieszę.Nie chciałbym, aby taka piękna dziewczyna była na mnie zła.Ej a co byś powiedziała, na takie przeprosiny? Może wpadniesz na nasz koncert jutro?
T:Nie dam rady, dziś w nocy wylatuje do Londynu.
N:Szkoda..no to może chcesz bilety na koncert w Londynie za 2 tygodnie.
T:No pewnie, że chce!
Niall dał ci bilety oraz swój numer telefonu. Wróciłaś do domu, ale codziennie pisałaś z Blondynem.
Nadszedł dzień koncertu.Niall zadedykował ci piosenkę"Stole my heart". Po koncercie zaprosił cię na kolację.
Minęło 3 tygodnie, a wy codziennie się spotykaliście. Dzisiaj macie się spotkać, a Niall zdradził ci, że ma dla ciebie niespodziankę. Przeczuwasz, że wieczorem twoje serce będzie oficjalnie zajęte, a status zmieni się z "wolna" na "w związku".


No to jest troszkę niegrzeczny, ale jak zawsze słodki Niall:*
Komentujcie:)

środa, 6 czerwca 2012

Zayn;*

Imagin napisany z myślą o   <3


Jesteś z chłopakami w Hiszpanii. Od 2 miesięcy jesteś dziewczyną Zayn'a. Tworzycie piękną i szczęśliwą parę.Wiele osób zazdrości wam takiego udanego związku. W każdym momencie, gdy jesteście razem tryska od was miłością. Kochasz Zayn'a najbardziej na świecie. Jest dla ciebie najważniejszy.
Obudziłaś się. Umalowałaś.Ubrałaś się. Byłaś pewna, że chłopcy jeszcze śpią, bo wczoraj byli na jakiejś vip'owskiej imprezie. Chciałaś zejść na śniadanie, ale usłyszałaś jakieś głosy dobiegające z pokoju Louis'a. Drzwi były uchylone. Po głosie rozpoznałaś, że rozmawia z Harry'm. To co usłyszałaś sprawiło, że zatrzymałaś się w drzwiach.
H:Ale musimy jej powiedzieć to nasza przyjaciółka.
L:Zayn też jest naszym przyjacielem.
H:To co robimy?
L:Nic. Zayn sam zadecyduje czy jej powie.
H:Taa jasne. Co podejdzie do niej i powie" Hej [T.I] zdradziłem cię wczoraj na imprezie.To co idziemy na kolacje?-powiedział śmiejącym się głosem udając Zayn'a
Wraz ze słowami "zdradziłem cię" twoje serce rozpadło się na miliony kawałeczków. Poczułaś ukłucie w okolicach serca. Łzy napłynęły do oczu.W parę sekund smutek opanował cię całą. Wróciłaś do pokoju cała rozczęsiona.Łzy nie przestawały płynąć.Po paru dłuższych chwilach rozpacz zmieniła się w złość. Wzięłaś kartkę na której napisałaś tylko cztery słowa "Jak mogłeś?Nienawidzę Cię!" Spakowałaś swoje rzeczy i chciałaś wrócić do Londynu. Kupiłaś bilet i czekałaś na odprawę. Twoje uczucia były mieszane.Raz czułaś złość, nienawiść, a raz tęsknotę i silne uczucie miłości. Czekałaś w kolejce, kiedy zobaczyłaś Zayn'a.Wpadł na lotnisko i nerwowo się rozglądał szukając ciebie. Szybko zareagowałaś.Wepchnęłaś się w kolejkę przepraszając ludzi. Byłaś już w samolocie.Usiadłaś na miejscu. Zaczęłaś płakać.Spadła na ciebie fala rozpaczy. Nie mogłaś powstrzymać łez.
Z:[T.I]!-krzyknął Zayn i w jednej chwili znalazł się obok ciebie
T:Zostaw mnie!
Z:Nie! Proszę nie wyjeżdżaj-odpowiedziałaś mu ciszą-do niczego nie doszło.Naprawdę. Trochę dużo wypiłem ale.. naprawdę nic się nie wydarzyło.Nie doszło do tego.
T:Czemu mam Ci wierzyć?
Z:Bo Cię kocham.
T:Właśnie wczoraj to udowodniłeś.Odejdź.Nie chce cię znać-odepchnęłaś go
Z:Kocham Cię!-powiedział odchodząc
Gdy tylko znikł z twoich oczu kolejne krople płaczu słynęły po policzku.Tak dużo cię kosztowało, żeby mu nie wybaczyć.To co zrobił było okropne.
Całą podróż przepłakałaś.Chciałaś mu wybaczyć, ale nie mogłaś.Wróciłaś do przyjaciółki.Ma duży dom, więc możesz u niej mieszkać.
Wytłumaczyłaś jej wszystko.Tak jak zawsze wspierała cię i za to ją kochasz.
O:Ej [T.I] chodź tu! Patrz!-krzyknęła Olivia patrząc przez okno
Szybko podbiegłaś.
T:Przecież to Zayn!
O:No i chyba zamierza tu spać.
T:Nie może przecież to altana!-Olivia ruszyła ramionami na niezrozumienie chłopaka-A zresztą niech robi co chce.Nie obchodzi mnie on!
Minęło 2 dni.Zayn cały czas spędzał  w drewnianej budce, a tobie serce się krajało gdy na niego patrzyłaś. Ale nie mogłaś się ugiąć.Niech cierpi za grzechy! Nie wychodziłaś z domu.Nie chciałaś go spotkać.Czułaś się okropnie. Przyjaciółka namawiała cię, abyś do niego wyszła i porozmawiała z nim. Może robiła to dlatego, że za każdym razem kiedy była na zewnątrz zagadywał ją i prosił aby przekonała cię, żebyś dała mu szansę.
O:Ale patrz jak się stara.Walczy o ciebie.
T:Taaa..a parę dni temu przespał się z inną!
O:Ale mówił, że do niczego nie doszło.
T:Wierzysz mu?
O:Moja wiara tu nic nie pomoże. To ty powinnaś mu zaufać, jeśli naprawdę go kochasz.
T:A może go nie kocham?
Tak naprawdę kochasz go jak jakaś wariatka, ale wmawiasz sobie, że jest ci obojętny.
Te dni były dla ciebie okropne.Ciągle ci czegoś brakowało. Tak JEGO. Jego pocałunków, zapachu, poczucia humoru, tego jak słodko mówi ci, że cię kocha. Z każdym dniem tęsknisz za nim coraz bardziej. Każdy dzień przynosi silniejsze uczucie pustki. Próbowałaś o nim zapomnieć, ale miłość przezwycięża wszystko.
Jest wieczór. Na zewnątrz rozpętała się piekielna burza. Co parę minut było widać błyskawice i potężne grzmoty. Deszcz padał jak oszalały, a wiatr huczał w oknach. Popatrzyłaś przez okno.Uwielbiałaś widok burzy. Zauważyłaś Zayn'a.Siedział skulony. Zrobiło ci się go żal. Zarzuciłaś na siebie kurtkę i wyszłaś do niego.Powiedziałaś, żeby wszedł do domu.
Z:[T.I]Przepraszam Cię.Dziękuje ci, że..-przerwałaś mu
T:To, że Cię wpuściłam nie znaczy, że wybaczyłam.
Wróciłaś do salonu. Wzięłaś książkę i zaczęłaś czytać.Zayn ze smutną miną usiadł obok ciebie, a ty przesiadłaś się na fotel. Siedzieliście w milczeniu. Zayn cały czas patrzył na ciebie. Czułaś jego wzrok na sobie. Próbowałaś skupić się na treści książki, ale nie udawało ci się to. Chłopak ciągle pojawiał się w głowie.Gdy tylko chciał do ciebie podejść, poszłaś do swojego pokoju.
Następny dzień przeżyłaś, ale z wielkim trudem. W sercu czułaś ogromną pustkę, Część twojego serca odeszła. Kochasz go, ale też nienawidzisz. Wieczorem razem z Olivią poszłaś na zakupy.Próbowałaś choć na chwilę zapomnieć o Zayn'ie, ale cały czas twoja miłość pojawiała się w głowie. Nie mogłaś przestać o nim myśleć.O tym co będzie dalej. Co tak naprawdę do niego czujesz.
Wróciłaś sama do domu, bo przyjaciółka poszła do chłopaka.Weszłaś do środka, ale światło nie działało. Szłaś powoli po schodach zmierzając do swojego pokoju. Otworzyłaś drzwi, a twoim oczom ukazał się prześliczny widok.Na łóżku widniało serce ułożone z płatków róż, a obok karteczka "Wybacz mi! Kocham Cię najbardziej na świecie<3". W tej chwili twoje serce łączyło się w całość. Fala szczęścia i miłości przeszła cię całą. Tak bardzo za nim zatęskniłaś, że musiałaś mu wybaczyć, przecież kochasz go. Poszłaś do łazienki, bo chciałaś się trochę poprawić i pójść do Zayn'a. I znów piękny widok. Serce z róż i podpis"Jesteś dla mnie najważniejsza.Nigdy nie pozwolę Ci odejść. Kocham Cię i tęsknie!:*" Byłaś pewna.Czujesz to samo! Zrobiłaś swoje i zeszłaś na dół. Na schodach twoje oczy ponownie zobaczyły coś cudownego i romantycznego. Z uśmiechem szłaś po schodach. Na każdym stopniu świeciła mała świeczka, a na ścianie widniał szereg waszych wspólnych zdjęć.Twoje oczy nie mogły się napatrzeć. To było coś niesamowitego. Stawiałaś pomału kroki, dotykając każdej fotografii. Każde z nich miało inne wspomnienie. Ten czas z Zayn'em był najpiękniejszym jakim przeżyłaś. 2 miesiące razem plus 3 miesiące w których się poznawaliście. Zatrzymałaś się przy zdjęciu, które zostało zrobione w dniu, kiedy po raz pierwszy powiedzieliście sobie"Kocham Cię". Łza szczęścia poleciała po policzku. Bardzo ci go brakowało. Wtedy usłyszałaś dźwięk gitary i głos Zayn'a. Napisał dla ciebie piosenkę. Wyrażała ona jego uczucia. Przepraszał w niej za to co zrobił.Śpiewał, że jesteś dla niego najważniejsza, ze cię kocha i tęskni. Usiadłaś obok niego i wsłuchiwałaś się w głos, za którym strasznie tęskniłaś.
T:To było piękne.
Z:To wszystko dla ciebie.
T:Zayn, ale to nie sprawi, że zapomnę-powiedziałaś odchodząc
Z:Wiem-podbiegł i chwycił cię za rękę obracając cię w swoją stronę-Ale tak bardzo za tobą tęsknie. Kocham Cię.Chciałbym odbudować to wszystko co się między nami popsuło.Wiem, że to przeze mnie, ale bardzo, ale to bardzo tego żałuje. Proszę, wybacz mi.Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie.Jesteś jedyną osobą, którą kocham nad życie.To ty jesteś moim szczęściem. Moim źródłem radości. Zrobię dla ciebie wszystko.I wiem, że jestem kretynem, głupkiem, debilem bo zraniłem osobę najbliższą mojemu sercu, ale naprawdę nie chciałem tego. Tylko ciebie kocham i z tobą chcę dzielić resztę mojego życia.Dzięki tobie ten świat jest piękny.Ja bez ciebie jestem nikim.Nie istnieje.Jeśli mi nie wybaczysz, nie wiem co sobie zrobię. Proszę wróć do mnie.Kocham..-pocałowałaś go- czy to znaczy?-ponownie mu przerwałaś
T:Tak!-przytuliłaś go-Ale obiecaj mi-chwyciłaś go za ręce-obiecaj, że nigdy mi tego nie zrobisz.Że nigdy nie upijesz się do tego stop...-teraz to on przerwał ci pocałunkiem
Z:Obiecuje!Kocham Cię!
T:Ja ciebie też!
Następnego dnia wróciliście do chłopaków i kontynuowaliście swój szczęśliwy związek.

Dla was, bo chciałyście o zdradzie:D
I chciałam, wam bardzo podziękować, że jesteście ze mną!
Kocham Was<3
A no i postanowione:Kolejny(kilku częściowy) imagin będzie z Louis'em.
Myślę, że pojawi się jeszcze w tym tygodniu!:*
A i dziękuje, za komentarze!
Dla was, może nie znaczy to tak dużo, ale dla mnie tak!
Każdy komentarz zachęca mnie do pisania kolejnych imaginów,
więc jeśli ten też się spodobał, napisz, a ja będę mieć uśmiech na twarzy!:*

PS:Polecam blog http://1dourdreams.blogspot.com/ Jest super!:)

wtorek, 5 czerwca 2012

Wymarzona historia cz.8 :*

Dla  Domi :* <3

Godzina 18.05.Zadzwoniłaś do drzwi chłopaków. Klamką ruszył Zayn.
Z:Kochana! Jesteś!-krzyknął i wpadł ci w ramiona
Lo:[T.I] za niedługo będziesz sławniejsza od nas!-krzyknął z salonu
N:Gwiazda, gwiazda, gwiazda! Piękna dziewczyna-pośpiewywał łakomczuch
Rozejrzałaś się.Nie było nigdzie Harry'ego.
Li:Jest w pokoju-powiedział ci na ucho Liam
Chłopcy pogratulowali ci, a ty ciągle spoglądałaś na schody z nadzieją, ,że zaraz zejdzie.
Paul razem z Danielem weszli do domu.Ogłosili,że mają dla was niespodziankę.Niecierpliwa czekałaś, aż usłyszysz co dla was wykombinowali.
P:Dobra to nie będziemy przedłużać.
D:Razem z Paul'em wpadliśmy na świetny pomysł.[T.I]-zwrócił się do ciebie-o tobie mówi już cała Anglia i Polska więc teraz potrzebujesz porządnego rozgłosu.
Nie wiedziałaś czego masz się spodziewać.
T:Możecie w końcu powiedzieć o co chodzi-nie mogłaś się doczekać
P:Chłopaki pomogą w wypromowaniu cię.
Razem z chłopakami spojrzeliście na siebie.Denerwowałaś się.Chciałaś już usłyszeć ten"świetny pomysł".
N:No mówcie!
D:Razem z zespołem One Direction wyjeżdżasz w trasę po Europie.Będziecie razem występować, chodzić na wywiady, na gale.
T:Aaaaaaaa!Naprawdę?
Czułaś się jak w 7 niebie.
D:Tak!Wyjeżdżasz w swoją pierwszą trasę!
T:Dziękuje, dziękuje, dziękuje!-rzuciłaś się na Paul'a i Daniela z podziękowaniami
Krzyczałaś.Skakałaś.Ściskałaś się z chłopakami z radości. Zayn, Lou, Niall i Liam też się cieszyli. W czasie twojej "furii" z radości, na dół zszedł Harry po sok.
Lo:Harry!Słyszałeś?![T.I] jedzie z nami do Europy!
H:Super!Będę widywał codziennie osobę, którą kocham i która mnie  bardzo zraniła-powiedział wkurzony i wrócił do pokoju.
Twoje negatywne uczucia wróciły.Znów nastała faza smutku i pustki.Wszystkie uczucia wróciły.Nie pozwolił nawet nacieszyć ci się tą wyjątkową chwilą. Twój przyjaciel, był ważniejszy od kariery.Kochałaś go i nie wyobrażasz sobie życia bez niego."Ale zaraz...nie mogłam z nim być, bo to on miał wyjechać....a teraz wyjeżdżamy razem"-pomyślałaś.Na twarzy pojawił się uśmiech, a w oczach iskierki nadziei.
Chłopcy chyba zaczaili o chodzi, bo Lou powiedział.
Lo:Idź do niego.
Popatrzyłaś na niego, a on z uśmiechem pokiwał głową.Zrobiłaś to co powiedział.Zapukałaś do drzwi.
T:Harry mogę wejść?-zapytałaś cicho
Odpowiedziała ci cisza.Uchyliłaś spokojnie drzwi.Cicho podeszłaś do niego.Siedział na łóżku i oglądał twoje zdjęcia.Patrzył na nie i przez smutek uśmiechał się, gdy zobaczył twój uśmiech, albo twoje wygłupy.Widząc tak piękny obraz łzy napłynęły ci do oczu.Kropla płaczu spadła na jego ramię.Momentalnie obrócił się chowając zdjęcia.
H:Co chcesz?!-zapytał ze złością
T:Stęskniłam się na tobą.
H:To idź do Zayn'a. Na pewno cię pocieszy!
T:Czemu tak się zachowujesz?
H:A jak mam się zachowywać?!Mi mówisz, że nie możemy być razem, a z nim się całujesz!?
T:Nie całowałam się z nim!
H:Gdyby nie ja, na pewno byś to zrobiła.
Ty znowu posmutniałaś.
H:No widzisz..nawet nie zaprzeczasz!
T:Zaprzeczam!Ale jak zwykle ty wiesz najlepiej i nie da ci się przemówić do rozumu!Nie kocham Zayn'a! Kocham Ciebie! To ty jesteś dla mnie najważniejszy-chłopak zdziwił się na te słowa-Nie chciałam być z tobą, dlatego, że Cię nie kocham, tylko dlatego, ze się bałam-zrobił dziwne zdziwione oczu-Tak! Bałam się, że  jeśli ja zostanę tutaj, a ty wyjedziesz to znajdziesz sobie inną!
H:Jak mogłaś tak pomyśleć?
T:Normalnie. Jeździcie po całym świecie.Odwiedzacie wszystkie kraje i codziennie kręcą się koło was piękne dziewczyny.Możesz mieć każdą.Każdą! Wystarczy tylko jedno twoje słowo, a będziesz mieć lasek ile chcesz!-krzyczałaś
H:Nigdy więcej tak nie mów-zbliżył się do ciebie-Nie ważne ile spotykam dziewczyn.Liczysz się Tylko ty!Tylko Ciebie zauważam, inne się nie liczą.A poza tym nigdzie nie znajdę takiej pięknej i cudownej dziewczyny jak ty.Na całym świecie nie ma takiej wspaniałej kobiety jak ty!No chyba, że w Polsce.
T:Co?Czemu w Polsce?
H:Bo stamtąd jest moja miłość i to tam będę cię szukał jeśli mi uciekniesz.
Objął cię w pasie, a ty dotknęłaś dłońmi jego policzków.
T:Dajmy sobie szansę.
Chłopak słodko się uśmiechnął i ponownie pokazał swoje dołeczki w policzkach.Kochasz je. Wasze usta spotkały się w namiętnym pocałunku.Od dawna na to czekałaś.W końcu poczułaś smak jego gorących ust.
Przez wszystkie części ciała, przeszedł cię ciepły dreszcz.Ta chwila była niesamowita.Nie chciałaś się od niego odrywać.Pragnęłaś, abyście w takiej pozycji zostali na zawsze.
H:Kocham cię!
J:Ja ciebie też!
Teraz jesteś w trasie z Liam'em, Zayn'em, Louis'em, Niall'em i twoim chłopakiem Harry'm.Jesteście szczęśliwi.Jest dla ciebie najważniejszy.Dzisiaj ma odbyć się wasz pierwszy wspólny koncert.Jesteś zdenerwowana, ale gdy jest przy tobie twój wspaniały chłopak, strach zamienia się w miłość.


No i koniec!:P
I jak wrażenia?
Za parę dni pojawi się następny kilku częściowy, tylko nie wiem z kim,
albo z Lou lub z Zayn'em.
A i mam do was pytanie:
Czy wolicie czytać imaginy w takie formie jak teraz czy w  1 osobie?

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Wymarzona historia cz.7 :*

Wasze twarze były coraz bliżej.Motyle w brzuchu wariowały. Parę sekund, a usta złączą się w jedność.Byliście już naprawdę blisko.Czułaś jego oddech na twarzy....
T:Nie Harry.Nie możemy-oderwałaś się i zeszłaś z barierki
H:Czemu?-podszedł do ciebie
T:Bo jesteśmy przyjaciółmi.
H:Ale ja nie chce być tylko przyjacielem.Chciałbym być kimś więcej.
T:Wiesz, że nie jesteś mi obojętny, ale nie możemy być razem.
H:Dlaczego, przecież ja Cie kocham.
T:Słuchaj-położyłaś ręce ja jego klatce piersiowej-ja zaczynam karierę i chce się na niej skupić.Ty jesteś gwiazdą. Za niedługo wyjeżdżasz w trasę po Europie.Nie będziemy widzieć się pół roku, a poza tym nie chce cię ograniczać.Lepiej będzie jeśli zostaniemy przyjaciółmi.
H:Jak chcesz. Ale jakbyś zmieniła zdanie..-przerwałaś mu
T:Tak wiem-przytuliłaś do, wzięłaś za rękę-chodź do chłopaków
Oglądali jakiś film. Przyłączyliście się. Harry objął cię ramieniem, a ty oparłaś głowę o jego ramię. Poszłaś do kuchni po popcorn.Za tobą przyszedł Liam.Nalewając sok zapytał.
Li:To co ty i Harry jesteście razem?
T:Nie!-odpowiedziłaś stanowczo-Jesteśmy przyjaciółmi.
Li:Oj przestań!Przecież widać, że się kochacie. To jak na siebie patrzycie, to coś więcej niż przyjaźń.
T:Za 10 dni wyjeżdżacie do Europy.Nie możemy być razem.
Liam odchodząc powiedział.
Li:Prawdziwa miłość przezwycięży wszystko, nawet taką rozłąkę.
Te słowa dały ci dużo do myślenia.Cały wieczór zastanawiałaś się nad nimi. "Może on ma rację.Przecież coś do siebie czujemy, ale ta rozłąka nie wpłynie dobrze na początek naszego związku"
Minął tydzień. Ty cały ten czas spędziłaś w studiu. Nagrywałaś swoje pierwsze piosenki. Codziennie był przy tobie Harry no i reszta chłopaków.Ostatnio zbliżyłaś się z Zayn'em. Rozmawialiście o was, waszej przyjaźni, o tobie i Harry'm. Po 7 dniach twój album był gotowy.
Tego dnia miałaś wenę. Poszłaś na "swoją scenę", wzięłaś gitarę i tworzyłaś piosenkę. Była o miłości. Gdy skończyłaś śpiewać tą świetną nutę usłyszałaś brawa.Obróciłaś się, a w drzwiach stał Zayn z wielkim uśmiechem na twarzy.
Z:Zapowiada się nowy hit!-powiedział podchodząc do ciebie i przytulił cię
T:Podoba ci się?
Z:Tak jest świetna-usiadł obok ciebie
Zaczęliście razem grać na gitarze. Śmialiście się, śpiewaliście.Świetnie się bawiliście.Chłopak objął cię ramieniem.Dotykaliście się dłońmi. Gdy skończyliście świetną zabawę, wasz wzrok spotkał się.Byliście blisko siebie.Chłopak nadal cię obejmował.Zbliżaliście się do siebie.Nie chciałaś tego, ale nie mogłaś przestać.Jego oczy miały tyle blasku, że nie mogłaś się powstrzymać.Dotknęliście się nosami.Już mieliście złączyć wasze usta, gdy w lustrze zobaczyłaś Harry'ego. Oderwałaś się od Zayn'a i popatrzyłaś na Loczka.Był smutny, miał łzy w oczach.Gdy krzyknęłaś jego imię chłopak uciekł.Szybko pobiegłaś za nim, krzycząc i prosząc aby się zatrzymał.Dogoniłaś go na podwórku.
T:Harry! Proszę zatrzymaj się.
Obróciłaś go. Jego oczy były czerwone od płaczu. Ten widok kompletnie cię zdołował.Widok smutnego Hazza był dołujący.
T:To nie tak jak myślisz!Ja i Zayn.Między nami nic nie ma.
H:Tak.Właśnie widziałem.
T:Działałam pod wpływem emocji.Nie wiedziałam co robię.
H:Po co w ogóle dałaś mi nadzieję, jak teraz miziasz się z moim kumplem.
T:Proszę, Harry..-nie pozwolił ci dokończyć
H:Ja Cię kocham, a ty robisz takie rzeczy.Nie chcesz być ze mną, bo wyjeżdżam, a z Zayn'em się całujesz? Gdy ja chciałem to zrobić to nie, bo jesteśmy przyjaciółmi, Jakoś z nim to ci nie przeszkadzało.
T:To dlatego, że jesteś dla mnie ważny, nie chciałam cię zranić!
H:I myślisz, że to zrobiłaś?Nie!Bardzo mnie zraniłaś.
Jego ostatnie słowa strasznie cię zraniły. Czułaś się strasznie.Zrozumiałaś, że źle zrobiłaś.Nie wiedziałaś co powiedzieć.Harry spojrzał na ciebie strasznym wzrokiem i odszedł.Zostałaś sama. Łzy spłynęły ci po policzku.Czułaś się winna. Wróciłaś do domu. Gdy Zayn zobaczył cię zapłakaną, przytulił cię.Płakałaś mu w ramię.Po chwili poczułaś, że to nie jest dobry pomysł.
T:Lepiej będzie jeśli już pójdziesz-oderwałaś się od niego i stanęłaś tyłem
Z:Ale nie zostawię cię samej-przytulił cię od tyłu
T:Proszę wyjdź-odsunęłaś się od niego
Z:Dobrze, ale jak coś to zadzwoń.
Nawet na niego nie popatrzyłaś. Gdy wyszedł, upadłaś na ziemie i zaczęłaś głośno płakać.Straciłaś swojego najlepszego przyjaciela.Zraniłaś go.
Połowę nocy oglądałaś wasze zdjęcia.Tak bardzo za nim tęskniłaś.Pragnęłaś, żeby wszedł do pokoju i powiedział,że tęskni za tobą tak bardzo jak ty za nim.Próbowałaś się z nim skontaktować, ale nie odbierał.
Na następny dzień, wstałaś około godziny 11.Nie miałaś sił. Tym razem nie obudził cię jego słodki głos, jak to robił codziennie, abyś nie zaspała do studia. Ten dzień spędziłaś przy słuchaniu ich piosenek i jedzeniu lodów.
Wieczorem spotkałaś się z Danielem. Dzisiaj mieliście umieścić twoje piosenki w sieci.Ten dzień miał być przełomowy.Jeśli się spodobasz kariera gwarantowana, jeśli nie..nie ma szansy.Ten wieczór był dla ciebie ważny, dlatego towarzyszem tej wyjątkowej chwili miał być Harry.Miałaś cichą nadzieję, że jednak się pojawi, ale tak nie było. Tak bardzo pragnęłaś, żeby był przy tobie, kiedy będziesz wbijać się na szczyt lub odwrotnie.Byłaś bardzo podekscytowania tą chwilą, zaraz cały świat miał się o tobie dowiedzieć. Od tej chwili zależała twoja przyszłość.
Daniel wcisnął przycisk.Filmik był w internecie.Teraz tylko czekać, aż to wszystko się rozwinie.Cały czas myślałaś o Harry'm.Starałaś się myśleć o czymś innym, ale nie udawało ci się to.W czasie tej nieobecności Hazza przy tobie poczułaś, że nie jest tylko twoim przyjacielem, tylko kimś więcej. Zauważyłaś, że go KOCHASZ, a teraz pragniesz być tylko z nim.Żeby cię przytulał, całował, mówił jaka to jesteś wyjątkowa.
Obudziłaś się w nocy.Pierwszą myślą był oczywiście Harry.Męczyła cię bezsenność.Włączyłaś komputer.2000 wyświetleń w ciągu 2 godzin.Szok! To znaczy, że ludzie cię polubili.Jesteś dobra.Mnóstwo miłych komentarzy.Powinno cię to cieszyć, ale tak nie było.Ciągle byłaś smutna.Twoja kariera rozwijała się, a ty płakałaś.Zasnęłaś w mokrej poduszce od płaczu.
Obudził cię sms.Spojrzałaś na wyświetlacz.43 wiadomości.Napisali wszyscy.Zayn, Lou, Liam, Niall, Daniel i przyjaciółki, ale nie Harry.Nie napisał nic. Za to znajomi "Jesteś świetna", "Masz 10000wyświetleń", "No.Rośnie gwiazda".I oczywiście sms od Daniela"Jej.Jeszcze nigdy nie prawowałem z osobą, która w tak szybkim czasie miała tyle wyświetleń.Będzie nam się świetnie pracowało!Musimy działać.Mam dla ciebie niespodziankę.Bądź dziś u chłopaków o 18." Cieszyłaś się, ale ciągle myślałaś o Harry'm.Smutek przezwyciężał radość.Ciągle patrzyłaś na telefon z nadzieją, że "on" napisze.Chciałaś go zobaczyć, albo przynajmniej usłyszeć jego głos.
Do 18 chodziłaś jak zwykle smutna.Nie wyobrażałaś sobie tego spotkania.Bałaś się jak zareaguje na twój widok.Chciałaś, aby nie powitanie wpadł ci w ramiona i powiedział jaki to jest szczęśliwy, że twój talent pokochał cały świat. Każda godzina przynosiła nowe komentarze.Strony internetowe już o tobie wiedziały.


Jutro pojawi się ostatnia część!:D
W tej części dużo się wydarzyło!:D
Twój związek z Hazza'em zawisł na włosku..;/

niedziela, 3 czerwca 2012

Wymarzona historia cz.6 :*

H:No to teraz niespodzianka-mówił do ciebie-[T.I] to jest twój menager.
Ty z zaskoczenia zrobiłaś wielkie oczy.
H:Przesłałem mu filmik z naszego koncertu kiedy śpiewałaś i filmik z wczoraj co stworzyłaś muzykę.
D:Tak! Myśle, że masz naprawdę wielki talent i mam już parę pomysłów, aby cię wypromować.
T:Ale naprawdę?Chce Pan ze mną pracować?-byłaś tak zdziwiona, nie mogłaś uwierzyć
D:Mów do mnie po imieniu.W końcu będziemy razem pracować, no chyba, że nie chcesz.
T:Jasne, że chce!
D:To się cieszę!
Przez chwilę nie wiedziałaś wogóle co się dzieje.Byłaś tak szczęśliwa, że nie wiedziałaś co robić.Bałaś się, że to może być tylko sen.Twoje kolejne marzenie się spełnia.Uwierzyłaś dopiero po chwili, gdy Harry cię uszczypnął, na znak, że to dzieję się naprawdę.
Podpisałaś z Daniel'em umowę, Od tej chwili miałaś swojego własnego menagera.Całą drogę do domu krzyczałaś jaka to jesteś szczęśliwa.Harry tylko cię uspokajał, ale to nie pomagało. Wtedy czułaś, że wszystko jest możliwe.Przyjechaliście do domu chłopaków.
Z:Jej [T.I] co ci jest?
Lo:Uspokój się!-mówił śmiejąc się
Li:Oddychaj!
Wzięłaś parę głębokich wdechów.Trochę się uspokoiłaś.
T:Jutro będę nagrywać piosenki.Mam menagera-po chwili spokoju, znów zaczęłaś szaleć z radości. Harry wytłumaczył chłopcom wszystko. Gdy już wiedzieli, cieszyli się razem z  tobą.
Wróciłaś do domu.Opowiedziałaś wszytko rodzicą. Byli szczęśliwi, że spełniasz swoje marzenia. Cały dzień chodziłaś taka szczęśliwa, że ktoś mógłby pomyśleć, że jesteś na haju.Nie mogłaś uwierzyć w to, co dzieję się teraz w twoim życiu. Wieczorem, gdy już trochę ochłonęłaś, przypomniałaś sobie, że w tym przypływie radości nawet nie podziękowałaś Harry'emu za to wszystko.To dzięki niemu.To wszystko jego zasługa.
T:Co robisz?
H:Oglądam film.
T:To otwórz okno.
Zobaczył cię z winem w ręku.Uśmiechnął się i zaprosił do środka.
T:Masz ochotę?-wysunęłaś do przodu wino
H:Z tobą zawsze!
Ty udałaś się do salonu, a chłopak do kuchni po szkło.Nalał po lampce wina i wzniósł toast.
H:To za twoją karierę.
T:Dzięki.
Wzięliście łyka.
T:No to przyszedł moment, w którym chce ci podziękować, ale nie wiem jak to zrobić-zobaczyłaś kątem oka, że się uśmiechnął-Myślałam, że zanim pójdę do sklepu, wybiorę wino, dojdę tu do ciebie to coś wymyśle, ale nic.Będę musiała improwizować-zaśmiał się-No więc, chciałam ci strasznie podziękować za to wszystko.Dzięki tobie spełniam marzenia.Najpierw spotkałam was, później wystąpiłam przed prawdziwymi ludźmi, a teraz załatwiłeś mi Daniel'a,Jestem ci naprawdę wdzięczna-przytuliłaś go.
H:Nie ma za co!Chcę, żebyś była szczęśliwa.
T:Jestem i to bardzo.W końcu mam was.Jesteście moimi przyjaciółmi.
Harry słodko się uśmiechnął i dał ci całusa w policzek.
T:Ale chciałam ci jeszcze za coś podziękować-przysunęłaś się do niego-bo wiesz jesteś dla mnie ważny i nie chciałabym..-przerwali wam chłopcy, którzy wpadli do salonu z krzykami.
Z:O hej piękna, nie wiedziałem, że jesteś.
T:Przyszłam was odwiedzić.
Li:Nas?-razem z Niall'em zaczęli się śmiać
Rozmawialiście. Chłopcy dawali ci wskazówki jak unikać paparacci, odpędzić się od szalonych fanów. Słuchałaś ich, bo przecież to wszystko może ci się przydać.
Po 30 minutach rozmowę prowadzili tylko chłopcy. Zaczęłaś się nudzić, więc wyszłaś na taras. Usiadłaś na barierkach i zaczęłaś myśleć o jutrzejszym dniu. Od jutra miałaś prowadzić życie jak gwiazda.Uśmiechałaś się na skutek twoich myśli.Rozmyślania przerwał ci Harry.
H:Chyba nie dokończyliśmy rozmowy.
T:A no tak-objęłaś jego biodra nogami, a ręce położyłaś na ramionach-najbardziej chciałabym ci podziękować za to, że jesteś.Że jesteś przy mnie zawsze, że jesteś moim przyjacielem.To cudowne uczucie mieć przy sobie taką cudowną osobę jak ty.
Hazza patrzył ci prosto w oczy.Słodko się uśmiechnął.Na ten widok tobie też uśmiech zagościł na twarzy. Poczułaś się trochę dziwnie.Denerwowałaś się.Zrobiło ci się ciepło.Serce zaczęło bić szybciej.Loczek spojrzał na twoje gorące usta, po czym zaczął się do ciebie zbliżać. Wasze twarze były coraz bliżej.Parę sekund, a usta złączą się w jedność.Byliście już naprawdę blisko.Czułaś jego oddech na twarzy....


A oto 6 część:D
Podejrzewam, że będzie jeszcze 2 części.
Mam nadzieję, że nie nudzi wam się ten imagin:P
A no i piszcie dalej co myślicie!:*

sobota, 2 czerwca 2012

Wymarzona historia cz.5 :*

Chłopak otworzył usta..
H:Nie! Tzn byłaś chętna i nie ukrywam ja też, ale nie chciałem żebyś tego żałowała.
Kamień spadł ci z serca.Ucieszyłaś się tą wiadomością.Nie chciałaś zepsuć waszej przyjaźni przez incydent i to jeszcze przez alkohol.
H:No także ten...ubieraj się szybko! Jedziemy do studia.
T:Jakiego studia?-popijałaś wodę
H:Nagrywamy album dzisiaj.Chcemy ci pokazać jak to jest i wogóle.No ruszaj się!
Szybko ubrałaś się.Umalowałaś.Włosy  upięłaś w kucyk. Wzięłaś zapas wody i ruszyliście.Za niecałe 15 minut byliście na miejscu.Chłopacy tuż tam byli.
Z:I jak tam się czuje nasza całuśnica?-śmiał się gdy zobaczył cię z butelką wody
Lo:I tancerka.
Li:Suszy co nie?-śmiali się wszyscy
T:Spadać!-powiedziałaś oburzana popijając wodę
Po paru godzinach było ci już lepiej.Siedziałaś w pomieszczeniu z jakimś kolesiem(był strasznie sztywny).Zajmował się muzyką.To od niego zależał podkład do piosenki. Chłopcy śpiewali podśmiechując się z ciebie. Mężczyzna wyszedł a ty zostałaś sama z tak cudownym sprzętem.Postanowiłaś, że spróbujesz coś stworzyć.Szybko opanowałaś sprzęt.Po paru chwilach stworzyłaś super muzykę. Naprawdę ci się podobała.Idealnie pasowała do jednej z twoich piosenek.Była energiczna a zarazem słodka i romantyczna. Podobała ci się ta nuta.Siedząc zaczęłaś ruszać się  rytm muzyki.
P:Gdzie jest Jean?-zapytał Paul
Wystraszyłaś się.Szybko ściszyłaś muzykę i odpowiedziałaś.
T:Nie wiem. Wyszedł na chwilkę.
P:Co to za muzyka?Jean ją stworzył?
T:Wiesz..tak naprawdę to ja trochę pobawiłam się brzmieniem.
P:Serio?To twoja robota?-był zdziwiony
T:No tak.
P:Ona jest super!
T:Podoba ci się?
P:Pewnie!
Wtedy wpadłaś na pomysł.
T:No to może chłopcy zaśpiewają coś pod tą muzykę.
P:Jestem za!
Zespół zrobił sobie przerwę i przyszedł do was.
P:Mam dla was super muzykę, moglibyście zaśpiewać do niej tą piosenkę o miłości.
N:No to puszczaj!
Wszyscy usiedli.Ty siedziałaś na kolanach Hazza.
P:Mam prośbę.Zaśpiewaj te słowa.Ok?-powiedział Paul wręczając ci kartkę
T:Ale jak?
P:Tak, jakbyś chciała, żeby wyglądała ta piosenka.
Zayn włączył od nowa muzykę, a ty zabrałaś się za śpiewanie.Na początku nie wiedziałaś jak zacząć.Czy wolno, szybko, ale przy refrenie rozkręciłaś się.Chłopcy wsłuchiwali się w twój głos. Kątem oka widziałaś, że podoba im się to.Paul też miał uśmiech na twarzy.Po skończeniu Paul powiedział.
P:To tak będzie wyglądać ta piosenka.Nagrywamy!
Uśmiechałaś się, a Harry cię przytulił.Podczas nagrywania byłaś dumna i szczęśliwa.Przed chwilą stworzyłaś piosenkę!To niewiarygodne.Chłopcy byli z ciebie dumni.A z Harrym zaczęłaś szeptać.
H:Ej, pomału.Bo jeszcze ukradniesz nam wszystkich fanów.
T:Oj nie.W waszym zespole jest bardzo przystojny chłopak.Fanki na pewno się od was nie odwrócą.
Chłopak popatrzył na ciebie z wrogością.
T:O ciebie chodzi głupku!
H:Wiedziałem!
T:Taaa jasne.
Uderzył cię lekko poduszką.Oddałaś mu.Zaczęliście gonić się po całym studiu.Śmialiście się.Krzyczeliście.Zabawę przerwał wam Paul, który powiedział, ze Harry musi nagrywać.
Wróciłaś do domu.Humor ci dopisywał.Świetnie się dzisiaj bawiłaś. Znów pół nocy przegadałaś z Hazza'em prze telefon.
Następnego dnia obudził cię słodki głos Loczka.Odgarniał ci włosy z twarzy.
H:Wstawaj piękna!
Z uśmiechem powiedziałaś.
T:Jeszcze 5 minut.
H:Nie, nie! Wstawaj.Musisz się przyzwyczajać.To ostatnie dni, kiedy tak się wylegujesz.
T:Co?!-momentalnie się podniosłaś-O nie!Nie ważne co by to było, ja nigdy nie będę zrywać się z łóżka bardzo wcześnie.
H:No dobra już.Wstawaj jedziemy na spotkanie.
T:Jakie spotkanie.
H:Powiem ci na miejscu.
Posłuchałaś go.Szybkim ruchem zerwałaś się z łóżka.Ubrałaś się w krótką, czarną sukienkę podkreślającą twoją idealną figurę.Kiedy byłaś już gotowa zeszłaś na dół, gdzie czekał na ciebie Harry.Gdy cię zobaczył cicho powiedział "wow".
T:I jak wyglądam?
H:Pięknie!Zresztą ty zawsze jesteś piękna.
Słodko się uśmiechnął i wyszliście w z domu. Cała drogę męczyłaś chłopaka gdzie i z kim macie się spotkać.Nie usłyszałaś odpowiedzi.Mówiłaś mu, że nie lubisz jak się z tobą tak droczy, ale było przeciwnie.Te jego podchody sprawiały, że czułaś się inaczej.Wyjątkowo. Wspaniale.Wtedy jeszcze bardziej go pragnęłaś.Był bardzo pociągający.Zajechaliście do restauracji.Weszliście do środka.Czekał tam na was jakiś koleś.
H:Przepraszamy za spóźnienie-mówił do niego-ale ktoś nie mógł wstać z łóżka- popatrzył na ciebie
Uderzyłaś się w ramię.
K:Ojj..to będziesz się musiała przyzwyczaić do wczesnego wstawania.
Zastanowiłaś się"co oni mają z tym wczesnym wstawanie"-pomyślałaś.
K:A tak wogole to jestem Daniel.
T:A ja[T.I]
D:Tak wiem.
H:No to teraz niespodzianka...


I kolejna część!
Mam nadzieję, że się spodoba!:)
Dziękuje za komentarze!
Nawet nie wiedziecie ile daje mi to szczęścia!
Wasze opinie są dla mnie bardzo ważne, więc piszcie dalej co myślicie:D
Kocham Was<3




piątek, 1 czerwca 2012

Wymarzona historia cz.4 :*

Otrząsnęły cię, a zarazem wystraszyły słowa chłopaków na scenie...
Li:Mamy dla was niespodziankę.
Z:Jeszcze jej nie znacie, ale za niedługo zrobi karierę.Cały świat będzie o niej mówić.
H:Jest cudowna i ma piękny głos. Przed wami [T.I] w piosence[tytuł piosenki, którą śpiewałaś na próbie]!
Gdy to usłyszałaś energicznie podniosłaś głowę. Zobaczyłaś Liam'a, Zayn'a, Lou i Niall'a, który szczerzyli się do ciebie.
T:Co?!-krzyknęłaś zbliżając się do chłopaków
Pojawił się Harry.
T:Co ty powiedziałeś?-zapytałaś oburzona
H:Spełniam twoje marzenie.Idziesz na scenę!
Wręczył ci mikrofon i popchnął w stronę sceny. Usłyszałaś tylko jak reszta chłopaków krzyczy "powodzenia". W szoku zatrzymałaś się, wzięłaś głęboki oddech i pewnym krokiem wkroczyłaś na scenę. Denerwowałaś się tego jak publiczność zareaguje. Zaczęłaś śpiewać.Fanki znały piosenkę dlatego śpiewały razem z tobą. Uśmiechały się. Dobrze się bawiły.Właśnie to dodawało ci otuchy. To motywowało cię do kontynuowania śpiewu. Czułaś się wspaniale.Fale szczęścia przepływały przez wszystkie części ciała. Dawało ci to tyle radości.Cały twój występ przebiegł pozytywnie. Uśmiech, radość, szczęście nie opuszczało cię.Wraz z skończeniem piosenki, dziewczyny zaczęły piszczeć i klaskać. Zaczęły krzyczeć twoje imię.To było wspaniałe. Przez chwilę byłaś prawdziwą piosenkarką, która ma milion kochających fanów. Byłaś z siebie dumna.Chłopcy razem z Paul'em pogratulowali ci świetnego występu i cieszyli się razem z tobą.
Po koncercie Zayn, Harry, Louis, Niall i Liam zaprosili cię do domu, aby uczcić twój pierwszy, a zarazem cudowny występ. Całą drogę dziękowałaś im, za to co dla ciebie zrobili. Nie wiedziałaś jak się im zrewanżować, bo w końcu spełnili twoje największe marzenie.
Jak się okazało nagrali twój występ, aby pokazać ci jak wyszłaś.Oglądałaś to chyba z milion razy.
Piliście wino, za 2 miesiące miałaś skończyć 18 lat, więc czułaś się już dorosła.Niestety trochę za dużo wypiłaś.
Następnego dnia:
Obudził cię telefon.
H:Wstawaj piękna!
T:Harry przecież jest jeszcze wcześnie.
H:Jest 12 księżniczko.Mam dla ciebie niespodziankę.Będę u ciebie za pół godziny.
Odłożył słuchawkę.Jesteś raczej śpiochem.Lubisz się wylegiwać, wczesne wstawanie nie jest w twoim stylu. Zamknęłaś oczy dosłownie na chwilę, gdy ponownie obudził cię głos Hazza.
H:Wstawaj!Nie możesz tak długo spać.
T:Mogę-powiedziałaś oburzona nie otwierając oczu
H:No proszę cię!Wstawaj.Musimy gdzieś jechać.
Podniosłaś głowę, która po chwili znowu opadła.Kręciło ci się w głowie.Chciało ci się pić.Było ci sucho w ustach.Nie wiedziałaś co się dzieje.Czułaś się beznadziejnie.Nie pamiętałaś wczorajszego wieczoru. Różne  myśli, obrazy pojawiały ci się przed oczyma.Zobaczyłaś twój pocałunek z Zayn'em.Był on bardzo namiętny. Później to samo z Harrym, jednak on wyglądał zupełnie inaczej.Siedziałaś na nim okrakiem.Twoje ręce splecione były  z jego włosami, a jego wędrowały po twoich plecach. Wyglądało to, tak jakbyście zaraz mieli znaleźć się w sypialni.Wystraszyłaś się, że to może być prawda.
"O nie!Zrobiłam to z swoim przyjacielem.Jak mogłam!-te myśli błądziły po twojej głowie.Zawsze chciałaś stracić dziewictwo z chłopakiem którego kochasz. Pozostawiałaś w sobie cień nadzieji. "A może jednak nie?".Musiałaś zapytać Harry'ego.
T:Ała.. moja głowa.
Chłopak zaśmiał się i podał ci wodę i tabletki.
H:Proszę, to powinno trochę pomóc.
Połknęłaś je i popiłaś wodą.
T:Harry mam pytanie.Bo wiesz nie pamiętam wszystkiego z wczoraj.
H:No pytaj.
T:Czy my..czy wiesz..no czy między nami doszło do czegoś więcej?-pytałaś smutno i niepewnie
Bałaś się, że chłopak potwierdzi twoje przypuszczenia. Serce waliło ci jak oszalałe.Oddech był szybszy.Miałaś Nadzieję, że to okaże się nie prawdą.
Niestety nie zapowiadało się na to, bo Harry posmutniał.Chłopak otworzył usta....



No to kolejna część!<3
I znów w nieodpowiednim momencie skończyłam:D
Już jakiś "anonim" w komentarzu wyprzedził mnie, że będzie
występ na scenie:D
No ale mam nadzieję, że się spodoba!
Jeśli  tak to komentuj! Ciebie to nie kosztuje dużo, a mi uśmiech
pojawi się na twarzy!
Naprawdę wasze opinie zachęcają mnie do dalszego pisania!:*