piątek, 1 listopada 2013

Zayn cz.2

Imagine dla: PartyBox

Łza samowolnie spłynęła po policzku kiedy Peter pakował swoje rzeczy do walizki.Jego płynne ruchy, lekki uśmiech na twarzy jeszcze bardziej łamał serce. Mój mały synek wyjeżdża...znowu zostanę sama.
-Mamo daj spokój-zaśmiałam się cicho na jego słowa wycierając lekko mokry policzek
-Będę za Tobą tęsknić-miłość do chłopca jeszcze bardziej się pogłębiła kiedy ciemne jego oczy wypełniły się iskierką...jest do niego tak bardzo podobny
-To tylko wymiana między szkolna. Będę za niecałe 3 miesiące-jego bezpieczne ramiona otoczyły mizerne moje ciało
Zachłysnęłam się jego zapachem nie mogąc uwierzyć, ze mój mały chłopczyk ma już 19 lat a ja wciąż odnajduję w nim pełno podobnych cech do Zayn'a.Nienawidzę a zarazem właśnie to w nim kocham. Serce boli cholernie, że nawet na chwilę nie może go spotkać, powiedzieć do niego co czuję, nie raz wieczorami wspominałam mu nasze wspólne chwile jak i dzień rozstania. Jedynie on wie dokładnie co wtedy czułam co czuję także teraz.Tak bardzo mi go brakuję, ale zarazem tak bardzo serce chce na niego nakrzyczeć.
-Kocham Cię.

*

-Cześć [T.I]! Dobrze, ze już jesteś-przywitała mnie wesoło sąsiadka, popędzając do środka
-Ymm..cześć-zdziwiłam się jej pospiechem
-Chce, żebyś kogoś poznała.Zaraz tu będzie-ręka nakazała usiąść przy udekorowanym stole
Otworzyłam szerzej oczy kiedy śliczne czerwone róże ozdabiały pomieszczenie. Uśmiechnęłam się smutno przypominając sobie moment w którym Zayn kupił mi dokładnie takie kwiaty i właśnie wtedy wyznał mi miłość.Serce na moment zabiło szybciej, a obraz uśmiechniętego syna pojawił się przed oczami.Jest do niego tak bardzo podobny.
-Już przyjechał-usłyszałam podekscytowany głos Jess podbiegającej do drzwi.
Głos podjeżdżanego samochodu od razu odbił mnie od pięknych wspomnień, których nigdy nie chce się pozbyć. Wymusiłam szerszy uśmiech kiedy męski głos doszedł do moich uszu. Nie miałam ochoty na poznanie kogoś nowego..ale teraz nie miałam juz wyjścia.
-Chciałabym, żebyś kogoś poznał-ich ciała się zbliżały, w jednej chwili podniosłam się z miejsca wychodząc na przeciw
-Więc..-przeciągnęła Jess odsłaniając mi 'nienajomą' osobę, a serce aż zapomniało o swojej pracy
-[T.I] to jes..-choć nadal poruszała ustami nie słyszałam jej, mój wzrok skupił się na brązowych oczach mężczyzny, które nie zmienił się ani trochę od naszego ostatniego spotkania
Uśmiech zagościł na jego twarzy, a ciało chciało oddać mu się jak przed laty.Źrenice rozszerzyły się do największych rozmiarów, a całe otoczenie nagle znikło skupiałam się tylko na Zayn'ie.
-My już się znamy-wróciłam do rzeczywistości gdy się odezwał
Jego głos..męski, dojrzały nadal taki seksowny.
-To twój maż?-w końcu dobrałam słowa z łomoczącym jak oszalałe sercem
-Nie-odpowiedziała przyjaciółka śmiejąc się w niebo głosy-To mój przyjaciel.
Ulga ogarnęła całe ciało, ale zdenerwowanie jego towarzystwem nadal dawało o sobie znak.Wbił we mnie ten swój seksowny wzrok a ja az rozpływałam się aby znowu mnie dotknął. Nienawiść buzowała w moich żyłach,ale kiedy uśmiechnął się szeroko nagle  błogość zaczęła wygrywać.

*

-Dziękuję, że zabrałeś mnie na ta kolację-uśmiechnęłam się szeroko popijając czerwone, ulubione wino
-Cała przyjemność po mojej stronie-każde nasze spotkanie obudzało piękne wspomnienia z naszego wcześniejszego związku
Niezręczna cisza zapanowała pomiędzy lekko słyszalną harmonijną muzyką w restauracji.
-Peter niedługo przyjeżdża-nieśmiało zaczęłam..bałam się jak zareaguje, w końcu nie chciał tego dziecka, a po zaledwie 2 miesiącach ponownej znajomości może być to za wcześnie
Zmarszczył czoło, a ja dokładnie wiedziałam, ze nie wie o co chodzi. Nic się nie zmienił.
-Mój..to znaczy nasz syn.
-Nie usunęłaś ciąży?-zdziwienie wkradło się w jego spojrzenie
-Nie-dodałam cicho biorąc głęboki oddech, błagam tylko nie krzycz
Ponowna cisza pomiędzy nami zaczęła być nieznośna dlatego powoli podniosłam głowę
Zdenerwowanie zaczęło piętnować kiedy zmieszana zaczęłam mierzyć go wzrokiem. Przełknął ślinę,  a jego jabłko Adama przykuło moją uwagę. On się czegoś boi..zaraz? Co?
-[T.I] ja wiem, ze źle postąpiłem, po prostu wtedy byłem młody..nie myślałem racjonalnie. Popełniłem błąd-zwolnił tempo zbliżając się do mojej osoby wraz z tym oddech przyspieszył-Chciałbym poznać mojego syna, zacząć go wychowywać razem z Tobą. Nigdy nie przestałem cię kochać-do czego on zmierza? nerwy zaczynają pogłębiać swoje działanie- [T.I] czy zostaniesz moją żoną? Chce prowadzić z Toba szczęśliwe życie. Proszę zgódź się i pozwól mi naprawić błąd.


14 komentarzy:

  1. Wow, nie spodziewałam się tego ;o
    I ..aż tyle lat upłynęło od ich ostatniego spotkania ;o
    Cudowne to <3
    Ciekawa jestem tylko jak Peter zareaguje na Zayn'a no i oczywiście czy zgodzi się zostać jego żoną .. ? :)
    Czekam nn ;3

    onedirectionimaginyyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha jego reakcja nie będzie zbyt..pozytywna xDD

      Usuń
  2. ej wiesz, w ogóle to się bałam że nie będzie się podobał wszystkim, a tu takie..wow :ooo
    kocham cię <3
    świetnie ci wyszedł ;DD

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie cudowne zakończenie :*

    OdpowiedzUsuń
  4. dskajhfnlsdukfjdsf Ten imagine jest cudowny *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże, zaraz się poryczę !!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. oo boziuuu ! :o co dalej zgodzi sie ojojo *-*

    Zuzik

    OdpowiedzUsuń