sobota, 12 kwietnia 2014

Niall :D

Imagine dla:  lonodnteeneger

Puszysta kołdra opadła na me ramiona, a ja delikatnie przeciągnęłam się, poduszką zasłaniając swoją twarz, na którą padały promienie porannego słońca. Śpiew ptaków i świeże powietrze pobudzały mnie do kolejnego dnia. Przewróciłam się na drugi bok i poczułam nad sobą czyjś oddech. Pomału otworzyłam oczy i ujrzałam Nialla, który składał delikatne pocałunki na moim obojczyku.
-Dzień dobry księżniczko.
Tak bardzo kocham ten jego poranny, głęboki głos, który powala mnie na kolana. Wspiął się na łóżko obok mnie, podając mi śniadanie. Kawa z mlekiem, rogalik z czekoladą i mała pomadka w rogu tacy to komplet, który uwielbiam. Dobrze wiedział jak sprawić uśmiech na mojej twarzy. Jesteśmy ze sobą już tyle czasu, a on dalej nie przestaje mnie zaskakiwać. Zjadłam posiłek z niemałą pomocą mojego łakomczucha.
-Kochanie -zaśmiał się -troszeczkę się tu ubrudziłaś.- wskazał palcem na róg moich ust.
-Palcem się nie pokazuje.-oburzyłam się.
Położył dłoń na moim policzku i delikatnie starł czekoladę, po chwili dając mi soczystego buziaka. Lubiłam tak sobie z nim leżeć, sama jego obecność przyprawiała mnie o uśmiech na twarzy. Czy to dziwne? Nie sądzę, wydaję mi się, że to właśnie jest miłość. Nigdy na siebie nie narzekaliśmy, zawsze cieszyliśmy się swoim towarzystwem i widokiem, a gdy blondyn wyjeżdżał w trasę, zawsze żegnaliśmy się ze łzami w oczach. Każdy dotyk budził stado motyli w moim brzuchu, a jego głęboki głos przyprawiał o dreszcze.
-Wstawaj.- pociągnął mnie za rękę i ciągnął z łóżka. Mocno chwyciłam się pościeli i nie dawałam za wygraną.
-Jeszcze chwila.- marudziłam. Nigdy nie byłam zwolenniczką wczesnego wstawania. Popatrzył na mnie z politowaniem, ale po chwili na jego twarzy zagościł chytry uśmiech, a w oku iskra nadziei, że jednak jego plan się uda. Pochylił się nade mną i oparł swoje czoło o moje. Uwielbiałam jego bliskość, której w życiu nie miałam za wiele. Wykorzystał moment mojej słabości i szybko wziął mnie na ręce, zanosząc do łazienki. Udawałam obrażoną, uderzając pięściami w jego tors. Niestety to go nie ruszało, często chodził na siłownie i w wolnym czasie ćwiczył. Ja z natury byłam drobną dziewczyną, która nie miała zbyt dużo siły, a teraz gdy dopiero wstałam, moje ciosy były dla niego nieodczuwalne.
-No już dobrze.- postawił mnie na nogi, przytulając całym ciałem. Obróciłam się na pięcie i zrobiłam poranną toaletę. Nie umiałam się na niego długo gniewać, podeszłam do niego i usiadłam mu na kolanach, wplatając palce w jego postawione włosy. Mruknął. Wiedziałam, że tak zareaguje, uśmiechnęłam się na samą myśl przewagi nad nim.
-Zrobisz dziś obiadek?- uśmiechnęłam się szeroko, ukazując białe zęby.
-Pewnie. -dał mi buziaka i poszedł do kuchni.
Wyciągnął wszystkie potrzebne składniki i potrzebne narzędzia do wykonania potrawy. Po umiejscowieniu wszystkiego w misce zaczął miksować, napinając swoje mięsnie. Wyglądał nieziemsko. Ciasto po chwili było gotowe, a po domu rozniósł się zapach smażonych naleśników. Usiadłam przy stole przed moją porcją, na której Niall narysowal serce z polewy czekoladowej.
-Skąd wiedziałeś, że mam ochotę akurat na nie?
-Bo to twoje ulubione danie i uwielbiasz je jeść, a dziś musisz mieć dużo siły.- uśmiechnął się.
-Dużo siły? Jak to? Na co?- zdziwiłam się.
-Zabieram cię na spacer.- mrugnął do mnie okiem.
Zjadłam obiad i położyłam się na kanapie, opadając na puszyste poduszki.
-A ty co?- zaśmiał się.
-No odpoczywam.
-Wstawaj. Idziemy na spacer.- pociągnął mnie za rękę,a ja już stałam na prostych nogach.
Szliśmy polnymi uliczkami już dosyć długo. Świeże powietrze dodawało motywacji do dalszego spaceru. Nogi dawały się we znaki, ale w towarzystwie Nialla wszystko było przyjemne. Robiło się coraz ciemnej, a świerszcze zaczynały wydawać charakterystyczny dźwięk. Nie do końca sprawiało mi to przyjemność, na szczęście chłopak wyczuł to od razu i przytulił mnie swoim silnym ramieniem.
-Daleko jeszcze?- zaczęłam marudzić.
-Nie, jeszcze tylko kawałek.
Słońce zaraz zajdzie, ale koło nas było coraz mniej zboża i wychodziliśmy pomału z terenów wiejskich. Doszliśmy na wysoki klif. Zawsze uważałam, ze morze jest cudowne, przypomina mi życie. Z jednej strony ciche i spokojne, ale potrafi okazać huragan, by potem znów móc zrównać się z ziemią.
Usiedliśmy na brzegu i podziwialiśmy zachód słońca. Nagle poczułam jego brak, przyjemne ciepło opuściło mnie, gdy rozejrzałam się, aby zobaczyć gdzie zniknął, zobaczyłam jak klęczy.
-[T.I.] czy zechciałabyś zostać panią Horan i uczynić mnie najszczęśliwszym chłopakiem na świecie? -zapytał powoli z lekką obawą w głosie.
Nie byłam w stanie odezwać się nawet słowem, odebrało mi mowy. Po prostu rzuciłam się w jego ramiona, a on od razu zrozumiał mój gest.

Łapcie Horana.
Pamiętajcie, że komentarze są mega motywujące.
Staram się pisać dłuższe imaginy, ale nie zawsze mi to wychodzi :/
Kocham Was bardzo mocno <3
Julka K

środa, 9 kwietnia 2014

Louis cz.2

-No i spokój –powiedział Louis rzucając się na kanapę.
-Tak masz zamiar spędzić resztę dnia –spytałam.
-Tak, właśnie tak –zarzucił nogi na stolik do kawy.
-Jak chcesz.
-A ty? –zaciekawił się.
-Ja muszę rozpakować moje rzeczy.
-Nie –przeciągnął –zostań. Oglądniemy sobie film, będzie fajnie.
-No n… -przerwał mi.
-Chodź! –gwałtownym ruchem posadził mnie na kanapie.

Louis wybrał horror. Taa, typowe jak na niego. Wie dobrze jak się ich boję i zawsze znajduje okazję, aby bardziej mnie wystraszyć. Sięgnęłam jeszcze po popcorn i rozpoczęliśmy nasz seans. Tak, najzwyczajniejszy  horror, ciemne zaułki, groźna muzyka, która nadawała kolorystyki filmowi, potwory i inne straszne rzeczy.

-Bu! –krzyknął.
-Aaa! –serce omal wyskoczyło mi z piersi.
-Hahah jak ja lubię to robić –zaśmiał się.
-Idioto! –cisnęłam w niego popcorn’em  –A masz!
-Ej, to nie fair –obraził się
-O już idioto, nie fochaj się –przytuliłam go.
-Masz szczęście –przytulił mnie mocniej, kontynuowaliśmy nasz seans.


-O fu! –schowałam głowę w jego ramionach, gdyż sceny ukazywane w danej chwili na filmie były dla mnie odrzucające.
-Już, już –pocieszał gładząc moje włosy.
-No dobra, ja już idę.
-Co? Gdzie?
-Do łóżka. Spać.
-Nigdzie nie idziesz! Nie ma mowy –zaprzeczał.
-Oj Lou no proszę, jestem zmęczona –błagałam.

Chłopak cały ten czas, trzymał mnie za nadgarstek. Prosiłam, aby mnie puścił i pozwolił już się oddalić, ale ten jak zawsze stawiał na swoim, i nie dawał za wygraną. Miałam zamiar mu się wyrwać, gdy chłopak pociągnął mnie znacznie silniej, za wcześniej wspomnianą kończynę i z lekkością wpił się w moje usta. Ja nie protestując, oddałam pocałunek z jeszcze większym uczuciem. Oboje lekko zszokowani oderwaliśmy się od siebie, nie mówiąc ani słowa, jak najszybciej udałam się do mojej ‘nowej’ sypialni i zaczęłam rozpakowywać wszystkie moje rzeczy. Robiłam to w szybkim tempie. Czemu? Chyba ze stresu. Ze stresu przed tym, co przed chwilą miało miejsce w salonie. Po chwili, mój nadgarstek, ponownie został ‘zajęty’.

-Może ci pomóc –Louis zachowywał się jakby nigdy nic.
-Jak chcesz –odpowiedziałam obojętnie.

Chłopak ujął moje dłonie i już chciał ponownie zatopić się w moich ustach…

-Naprawdę tego chcesz? –zawachałam się.
-Oczywiście–oznajmił dumnie.

Każde z nas oddawało pocałunek jeden po drugim, i cieszyło się obecnością drugiej osoby. Nie chciałam kończyć tych ‘przyjemności’, ale czas i okoliczności zmuszały mnie do tego. W końcu Lou przeszedł tu żeby mi pomóc. Tak? Ręką wskazałam na moje rzeczy, które znajdowały się w pudle. Chłopak zręcznie zaczął przepakowywać je do niewielkiej szafy, która stała w rogu mojego ‘nowego’ pokoiku.

-[T.I]? –zaczął.
-Tak?
-To co stało się w salonie… -przerwałam mu
-Spoko. Jeśli chcesz możemy o wszystkim zapomnieć .
-No właśnie ja nie chcę –powiedział nie śmiało…


****************************************************************************
No i jest kolejna część, która chyba jest tą przed ostatnią. Mam nadzieję że wam się podoba J
UWAGA! Pod tym rozdziałem musi być minimum 8 KOMENTARZY i wtedy pojawi się, kolejny rozdział.
Kocham was x

Wasza chanelle z

niedziela, 6 kwietnia 2014

Louis ;)

Imagine dla: Wiktoria Tomlinson Carrotka

Siedziałem na kanapie, oglądając stare zdjęcia, przywołujące tyle wspomnień. Szkolne czasy, ślub, poród, wszystko w jednym albumie. Obok siedząca [T.I.] z Simonem na kolanach daje idealne połączenie do przytoczenia sobie całego dobra i zła, które wyrządziło życie.
*10 lat temu*
Kate, tak bardzo mi się podoba. Jest wspaniała, ma piękne oczy, długie włosy, biust też niczego sobie, ale to co najważniejsze, dobrze mi się z nią rozmawia. Niestety życie jest okrutne, a ją pociągają dupki. Szkolna elita z przywódcą Jakiem… można to tak nazwać. Opuszczone w kroku spodnie, zero szacunku i politowania. Co ona w nich widzi?
Nie mam na co liczyć, jestem zwykłym chłopakiem, który ma dobre stopnie i zawsze da odpisać zadanie. Chciałbym się zmienić, być jak Jake, ale nie potrafię. Kultura i życzliwość to pierwsza zasada, którą stawiała mama na moje wychowanie. Zawsze powtarzała, jak ważna jest wyrozumiałość, szacunek i umiejętność słuchania. Natomiast im wydaje się, że są królami świata, że wszystko musi być po ich myśli, że wszyscy muszą im zrobić przejście, bo przecież ominąć kogoś to wstyd. To prawda nie podoba mi się takie zachowanie, ale zrobię wszystko, żeby Kate mnie zauważyła.
[T.I.]- niby skryta i zawsze miła, ale ma swój pazur. To jedyny ratunek, na pewno mi pomoże, nigdy nie odmawia pomocy. Słyszałem, że wyrzucili ją z poprzedniej szkoły za niestosowne zachowanie w stosunku do nauczycieli, za co teraz nikt by jej nie podejrzewał.
 Jest jeszcze jeden problem, nigdy z nią nie rozmawiałem ma mało znajomych i prawie nic o niej nie wiem. Potrzebuję się najpierw z nią zapoznać. Podszedłem niepewnie, gdy siedziała w kącie pod ścianą. Wiedziałem, że tam będzie, zawsze spędzała tam przerwy na lunch. Spokojnie usiadłem obok, aby nie przestraszyć delikatnej dziewczyny. Popatrzyła na mnie kątem oka, ale nie wyrażała większego zainteresowania moją osobą.
-Em…cześć jestem Louis.-wyciągnąłem do niej rękę.
-Tak wiem, jesteśmy razem w klasie. – popatrzyła się w przestrzeń, jakby sobie coś nagle przypomniała.- Co chcesz?
-Chciałem po prostu porozmawiać, zawsze siedzisz tak sama, chciałbym cię poznać.- nie przestawałem się uśmiechać.
-Nie kłam. W tych czasach nikt nie podchodzi tak po prostu. Powiedz co chcesz to załatwimy to od razu, nie musisz marnować swojego czasu, który jest dla ciebie pewnie bezcenny.-odszczekała.
Tak jak przypuszczałem, jest miła, w końcu chce mi pomóc, ale w ten sam sposób jest chamska. Te dwa przeciwieństwa wydają się niemożliwe do połączenia a jednak [T.I.] jest idealnym przykładem.
-N..nic.- nie wiedziałem co odpowiedzieć, odebrało mi mowy.
Wstała i poszła. Zostawiła mnie tak samego. Nie wiedziałem co zrobić, jej zachowanie mnie totalnie zaskoczyło i zamurowało. Jakby się czegoś obawiała. W końcu się ocknąłem, wstałem i pobiegłem za nią, a ona po prostu, jak gdyby nigdy nic wyszła ze szkoły. Nigdy nie opuszczałem lekcji, nawet podczas choroby starałem się uczestniczyć w zajęciach, ale teraz coś cicho podpowiadało mi , aby pójść za nią. Mieszkała naprawdę blisko szkoły, niemal kilka metrów od bramy prowadzącej do wejścia. Wyższa siła kierowała moimi nogami, nie panowałem nad tym i sam podążyłem za dziewczyną, weszła do środka. Podszedłem cicho do okna i oglądałem dalszy ciąg wydarzeń. Oparła się plecami o ścianę i zaczęła płakać. Jejku, to moja wina, mogłem nie myśleć tylko o sobie i poznać ją w inny sposób. Miała racje w tych czasach każdy działał tylko i wyłącznie na swoją korzyść. Po prostu ruszyłem do frontowych drzwi pociągnąłem za klamkę i podbiegłem do niej, mocno przytulając. Zdziwiła się moją obecnością, ale po chwili odwzajemniła czułość. Przeniosłem ją delikatnie na sofę, byłą naprawdę delikatna.
-Co się stało?- zapytałem starając się być spoko.
Nie odpowiedziała, przytuliła się do mnie z całej siły i płakała bardziej.
-Nie zrobię ci krzywdy, chcę ci pomóc.
-Przypominasz mi mojego ojca. Kochał mnie, ale teraz już go z nami nie ma.- byłą roztrząśnięta.
Rozumiem co przeżyła, jest bardzo młoda, a straciła ojca i bardzo to przeżywa.
-Czasem warto zmierzyć się ze swoimi słabościami, a nie dusić je w sobie. Twój tata na pewno nie chciał cię opuścić, ale takie jest życie. Wszystko jest zaplanowane, nic się nie dzieje przez przypadek.- próbowałem ją uspokoić. Popatrzyła na mnie z nutką nadziei. –Będę przy tobie, nie bój się.
*4 miesiące później* 
To wtedy mi zaufała. Zaprzyjaźniliśmy się, wiedzieliśmy o sobie wszystko. Zwierzaliśmy się sobie, ale w pewnym momencie poczułem do niej coś więcej. To nie było proste. Stała się dla mnie wszystkim. Coraz więcej czasu spędzaliśmy razem, a ja za każdym razem czułem się inaczej w jej towarzystwie. Czułem się lepiej.
Odrabiała zadanie z matematyki, kucnąłem koło niej i obróciłem na krześle przodem do mnie.
-Zbieram się już. Mam zajęcia na basenie, postaram się wpaść wieczorem. – popatrzyłem w jej oczy i odpłynąłem, były idealne, zielone, duże. Ona cała była idealna, podniosłem się trochę i położyłem ręce na jej udach, składając delikatny pocałunek na jej ustach. Nie byłem na to wszystko przygotowany. Nie panowałem nad sobą. Była zdziwiona, ale było widać zadowolenie w jej oczach. Wstałem i założyłem na siebie swoją niebieską marynarkę. Mrugnąłem do niej okiem na pożegnanie i opuściłem jej dom.

Teraz siedzi koło mnie wraz z naszym synem. Od kilku lat mieszkamy razem i jesteśmy szczęśliwą rodziną. Wtedy gdy ją spotkałem miałem rację. Nic nie dzieje się przez przypadek.

„Każde cierpienie ma sens, ale nie każdy potrafi go zrozumieć.”

No to mamy Louisa ;)
Nieco inny niż zwykle :D
Liczę na komentarze, są cholernie motywujące.
Kocham Was <3

niedziela, 30 marca 2014

Louis cz.1

Imagin dla : https://plus.google.com/112337253460496580315/posts xd

Promienie słońca wdzierające się przez nie zasłonięte rolety muskały moją twarz budząc mnie. Nie czekając chwili dłużej wstałam z łóżka i rozpoczęłam poranną toaletę. Kiedy zeszłam na dół śniadanie było gotowe, czekało na mnie, na wielkim szklanym stole. Zorientowałam się że rodzice jeszcze nie wrócili ze swojej podróży, która miała się zakończyć dzisiaj, gdy rozpoczęłam degustację dania ktoś wszedł do kuchni i wydał z siebie dzwięk. Od razu rozpoznałam że to Louis, szybko obróciłam się na krześle, aby nie dawać chłopakowi szansy na zrobienie mi jakiego kolwiek żartu.
Przyjaźniliśmy się już pare dobrych lat, w naszej przyjaźni nigdy nie było niepotrzebnych kłótni. Podobał mi się, tak to prawda, i to bardzo. Nigdy mu o tym nie powiedziałam i chyba nigdy tego nie zrobię, boję się, boję się odrzucenia z jego strony, nie chcę psuć naszej przyjaźni.

-Hej mała –przywitał się chłopak.
-Hej Louis –posłałam mu promienny uśmiech.
-Smacznego –dodał.
-Ach, dziękuje –odpowiedziałam zajadając się kolejną kanapką.

Chłopak usiadł obok mnie i zaczął się bawić palcami, czułam że chce mi coś powiedzieć.

-Ej [T.I], nie chciałabyś mieszkać ze mną.?
-A co się stało że tak nagle o to pytasz –zapytałam zdziwiona.
-Nic. To co chcesz –zapytał ponownie.
-Jeśli rodzice mi pozwolą, to oczywiście, ale jak widzisz w obecnej chwili ich tu nie ma.
-Bo teraz zawożą twoje rzeczy do naszego nowego mieszkania –byłam zdziwiona –Więc dlatego ich nie ma.
-A więc, to taki sobie plan uknułeś –zrobiłam szyderczy uśmiech.
-No w sumie można tak powiedzieć. A teraz chodź pojedziemy tam –gestykulował rękoma.
-No już, już idę –ostatnia kanapka powędrowała do mojego brzucha,  ja wstałam i kierowałam się do mojego pokoju po telefon.
-No to możemy już jechać –uśmiechnął się chłopak i zatrzasnął drzwi domu.
-Tak –westchnęłam.

Chwile później byliśmy już na miejscu. Okazało się że to wcale nie tak daleko od mojego ‘poprzedniego’ domu. Kiedy weszłam do środka ujrzałam niewielkie, ale za to bardzo ładnie urządzone mieszkanko, rozejrzałam się dookoła próbując dostrzec jeszcze coś, jedyne co mój wzrok napotkał to było spojrzenie Louis’a kierowane w moją stronę. Ruszyłam dzielnym krokiem w przód, aby ujrzeć resztę mieszkanka, było urocze, przytulne, ale małe, w porównaniu do ‘starego’ domu było naprawdę bardzo małe. No teraz będzie się trzeba przyzwyczaić, mam nadzieje że się uda.

-No to co kochani, my już idziemy –mówiła mama.
-Odzwiedzimy was w weekend –dodał tata.

Mama pożegnała się z nami obcałowywując całe nasze twarze, a tata zakończył to mocno ściskając nasze dłonie…


*********************************************************

no i jest mój pierwszy imagin :) jeśli komuś się nie podoba, to przepraszam :)
wasza chanelle z

Niam +18

Imagine dla: @ILoveNiallAndMe

-No gdzie jest ten Liam?-marudziłam biorąc kolejna garść popcornu, który zajmował juz jedynie połowę pudełka
-Zaraz będzie-odezwał się spokojnie Niall, a ja z uśmiechem napawałam się jego wyglądem, napinającymi się mięśniami kiedy stawiał trzy szklanki oraz cole na niskim stoliku
-Zawsze się spóźnia-odezwałam się szybko pragnąc aby nie zauważył mojego gapienia się
-Typowy Liam-zaśmiał się a ja nie mogłam zrobić nic aby do niego nie dołączyć
Wystarczył cichy głos jego śmiechu a ja od razu się rozluźniałam czując się swobodniej.Fajnie jest mieć takiego przyjaciela, który nie zależnie od powodu twojego smutku potrafi poprawić ci humor. Nie wiem jak on to robi ale zawsze mi pomaga i za to jestem mu wdzięczna.
Zerknęłam zniecierpliwiona na zegarek. Liam powinien być tutaj od 13 minut. Nienawidzę go..nienawidzę za to, że sie spóźnia za każdym razem. Duża ilość soli na ustach zaalarmowała potrzebą napoju, nachyliłam się po cole i od razu tego pożałowałam.
-Cholera-przeklęłam cicho pod nosem przerywając tym samym Horan'owi sprawdzającemu coś na swoim telefonie
-Co się stało?-zapytał zmartwiony kiedy delikatnie dotykałam swojego karku
-Nic po prostu źle spałam w nocy i teraz kark mnie boli-przekręciłam głowę marząc o ustaniu bólu
-Daj-przyglądałam mu się zmieszana kiedy odłożył telefon i z uśmiechem wyciągnął ręce do góry, zmarszczyłam czoło-Chce tylko zrobić ci masaż.
Zatoczył palcem kółko w powietrzu dając mi do zrozumienia abym się odwróciła. Czemu ja o tym nie pomyślałam, zaśmiałam się sama z siebie wykonując jego polecenie.
Minęło kilka sekund kiedy ciepłe dłonie Niall'a złapały kontakt z moją skórą. Mimowolnie zamknęłam oczy wraz z delikatnym ruchem palców wbijających się w napięte mięśnie. Zajęczałam cichutko, jednak nie aż tak, ponieważ chłopak to usłyszał a w zamian dostałam jego chichot.
-Ale przyjemnie-wymruczałam rozkoszując się każdym jego ruchem
Inny świat. Dosłownie, wszystko zniknęło a ja czułam się jak księżniczka. Jego zdolności wprowadzały mnie w zamyślony pełen przyjemności świat z którego nie chce się wydostawać. Ból powoli znikał ale pragnęłam więcej.Co chwilę z moich ust wydostawało się ciche jęknięcie,ale w sumie nie byłam pewna czy rozkoszuje się tym jedynie w myślach czy głosy wydostają się na zewnątrz.Nie dbałam o to, aktualnie znajdowałam się w najprzyjemniejszej chwili w moim życiu. Wspaniałe dreszcze obdarowywujące moje ciało kiedy miękkie usta Horan'a dotknęły obojczyka. Przygryzłam wargę wciąż czując ciepły jego oddech na szyi, a serce zabiło szybciej. Jak on to robi, ze w tak krótkim czasie potrafi mnie sobie podporządkować. W tej chwili zrobiłabym wszystko co tylko powie aby tylko nie przestawał pieścić mojej skóry swoimi pocałunkami.
-Niall.-wyszeptałam nie poznając swojego głosu, drżał, przepełniony był podnieceniem
Co się ze mną dzieje? Jest całkiem inaczej niż zawsze. Niall jest moi przyjacielem i nie raz daliśmy ponieść się uczuciem lądując w jednym pokoju, ale jeszcze nigdy nie działał na mnie w ten sposób. Zanim zdążyłam głębiej się nad tym zastanowić usta zostały dotknięte przez wargi chłopak, pieściły moje idealnie do siebie pasując. Nie protestowałam. Chciałam oddać się  w całości chłopakowi, który rozbudził wszystkie możliwe motyle w moim brzuchu. Temu który rozpalił ogień w pod brzuchu, temu który doprowadzał mnie do szaleństwa. Powoli, aby nie przerywać pocałunku obróciłam się w jego stronę. Nie tracił czasu przenosząc swoje dłonie na moja talie ściskając ją mocniej delikatnie mnie unosząc na swoje kolana.Gorąco przepływające przez nasze ciało od  razu podwyższyło temperatura powietrza w pokoju, ale w tej chwili nie przeszkadzało mi nic. Liczył się tylko on, chce żeby trwało to wiecznie.
-Yhymm-usłyszeliśmy w oddali odkrząkniecie a ja w jednej chwili odskoczyłam od Niall'a
-Liam-uśmiechnęłam się próbując przyprowadzić się do porządku
Analizowałam oczy Liam'a które skanowały to mnie to Niall'a. Szok i niezadowolenie można było bez problemu z nich wyczytać, ale kryło się w nich cos jeszcze co zaczęło ponownie wzbudzać fale podniecenia, która przed chwila doświadczyłam.
Zaraz...przecież jak go słyszałam pierwszy raz dzisiaj to był gdzieś dalej. O kurwa..tak byłam pochłonięta Niall'em że prawie nie usłyszałam Liam'a.
-Może się ze mna przywitasz?-nawet jakbym nie chciała tego robić to musiałabym, jego głos przepełniony był złością
Wolnym krokiem zbliżyłam się do Payne'a, wystawiając ręce aby objąć jego szyję i przytulić, ale nie zdążyłam kiedy mocno przywarł swoimi ustami do moich.Mocny uścisk na moich biodrach zaowocował jęknięcie ale zagłuszył to zawziętym pocałunkiem. Iskry podniecenia rozeszły się po ciele powodując zaróżowieniem na policzkach, a serce zaczynało walić jak oszalałe.
Ejj..ale Niall, on tutaj jest.
Już miałam się odsunąć kiedy moja talia została obdarzona kolejną parą rąk, a na karku ponownie zostały odbijane wzory miękkich ust. W jednej chwili moje ciało oddało się niesamowitym ciepłem ogarniającym każdą najmniejszą część skóry.Gorąco rozlazło się po całym moim ciele, od palców u stóp, aż po czubek głowy.Ich ciepłe oddech odbijały się od mojej skóry tworząc na niej gęsią skórkę, ale nie dbałam o to. Liczyli się tylko oni. Nigdy nie myślałam o zbliżeniu z dwoma chłopakami na raz, ale to uczucie które we mnie wzbudzili i to jak każdy z nich dotykał moje ciało nie mogło równać się z niczym innym. Leniwie Liam ścisnął moją koszulkę niechętnie się ode mnie odsuwając. Na chwilę straciłam widoczność jego osoby, ale natychmiast po przeciągnięciu topu przez głowę gwałtownie zostałam obrócona a gdy usta Niall'a przywarły do moich ponownie straciłam kontakt z rzeczywistością.
Niewątpliwy jest fakt jak takie zbliżenie może zawładnąć człowiekiem. Czuć fizyczną więź z Niall'em albo Liam'em to najlepsze co mogło mi się przytrafić. Te pocałunki, delikatność przeplatana nutkami agresywności w ich ruchem jeszcze bardziej podgrzewała atmosferę. Pożądanie samo kierowało rękami, które w jednej chwili pozbyły się koszulki Horan'a. Kiedy ja zajęta byłam ciasnym, czarnych materiałem Irlandczyka moje spodenki swobodnie opadły na kostki. Podmuch zimnego wiatru dął mi do zrozumienia, że majtki także są na dole.Jęknęłam przez pocałunek mocniej ściskając kark Niall'a a za odpowiedź dostałam szeroki, figlarski uśmiech. Przejęłabym się nim gdyby nie fakt, że w tym samym czasie erekcja Liam'a mocno została przyciśnięta do mojego tyłka. Otworzyłam szerzej oczy, próbując odciągnąć od siebie Niall'a, potrzebowałam powietrza, ale mój opór tylko zagrzał chłopaka do groźniejszych ruchów. Chwycił dolną wargę w zęby zadając mi tym lekki ból. Zamruczałam z niezadowolenia kiedy obydwaj odsunęli się ode mnie utrzymując niewielki dystans między nami. Wzięłam głęboki oddech przy okazji zauważając, że oboje są już rozebrani tak jak ja,jednak ich oczy wyglądały zupełnie inaczej niż zawsze. Ciemne, przepełnione pożądaniem, które mogą zrobić wszystko w tej chwili.
-Połóż się-powiedzieli równocześnie niskimi głosami, a ciarki przeszły przez cały kręgosłup
Aż bałam się ich nie posłuchać dlatego szybko wykonałam polecenie bacznie ich obserwując. Krew w żyłach wrzała, jeszcze nie zdążyła ochłonąć po tym co się stało. Z erotyzmem patrzyli na moje nagie ciało powoli się zbliżając. Suche suta pragnęły dotknąć warg któregoś z nich a podbrzusze walczyło z nadmiarem rozkoszy którą mi wysyłali. Oddech próbował się wyrównać, ale widząc ich idealne, seksowne ciała działo się odwrotnie. Chciałam się odezwać, że jestem tu sama, ale nie zdążyłam. Po raz kolejny tego dnia Liam zaskoczył mnie z pożądaniem złączył nasze usta. Wplątanie palców w jego włosy równało się z zadowalającym mnie jego warknięciem, które od razu zapromieniowało w dolne partie brzucha. Silne dłonie Niall'a szybko chwyciły moje nogi powstrzymując mnie przed ich złączeniem. Kanapa lekko zakołysała się tym samym dając mi dużo do myślenia.Trudne to było z powodu agresywnego pocałunku który toczyłam z Payne'm. Jego dłonie błądziły po klatce piersiowej jeszcze bardziej mnie podniecając.Naprawdę umiał rozpraszać kiedy Niall usadawiał się między moimi udami. Nie wiedziałam co chce zrobić. Straciłam kontakt z jego skórę i dałam ponieść się przyjemności która dawał mi Liam.
Pochłonięta Liam'em za bardzo wydałam z siebie zbyt głośny jęk kiedy Niall szybkim ruchem wypełnił mnie całą. Ścisnął moje biodra, unieruchamiając je kiedy pragnęłam wygiąć się w pół. Mocne pchnięcia, pocałunki, dłonie co chwile odnajdujące nowy odcinek ciała zaczęły zbliżać spełnienie coraz szybkiej. Ciężkie nasze oddechy zaczęły mieszać się z powietrzem. Szybko bijące serca dało wyczuć się w niewielkim pomieszczeniu. Jęki mieszały się z podnieceniem a rozkosz piętnowała zbyt szybko. Gorąco zaczęło przejmować ciało. Wiłam się pod ich dotykami. Pragnęłam opóźniać orgazm ale nie potrafiłam. Chciałam aby to trwało jak najdłużej, ale nie potrafiłam się powstrzymać. Pragnęłam, aby dali mi trochę świeżego powietrza, ale go nie dostałam. Nogi zaczynały drżeć. Ruchy chłopaków przybrały jeszcze szybszego tempa a ja nie mogąc się opanować zaczęłam odlatywać wraz z nimi. Ścisnęłam kark Liam'a,chciałam o odciągnąć, |chciałam ścisnąć uda, chciałam to zatrzymać.
-Aaaaaaaaaaaaa!-krzyknęłam otwierając oczy, podnosząc się do pozycji siedząc
Pot spływał po moim czole kiedy zaczęłam orientować się, że spałam w swoim łóżku, w swoim pokoju, że to wszystko tylko był sen. Odetchnęłam z ulgą, zamykając oczy, ale otworzyłam je jeszcze szybciej kiedy duża dłoń zaczęła gładzić moje plecy.
-Coś się stało?-spokojny,przepełniony zmartwieniem głos Liam'a rozbrzmiał  za moimi plecami
W jednej chwili odwróciłam się z szeroko otworzonymi oczami,kiedy pościel nie zakrywała klatki piersiowej chłopaka. Puls zaczął wariować.
-Co jest?-ponownie zabrzmiał męski głos ale należał do kogoś innego
Podskoczyłam jak poparzona widząc nagiego, zaspanego Niall'a obok mnie.
-Ooo cholera-opadłam bezwładnie na poduszki chowając twarz w dłoniach.


lubię czytać imaginy +18 ale pisanie ich to masakraaaa
błagam! ja nie umiem ich pisać, wychodzą tragicznie
wolę pisać normalnie, ale dla wasz wszystko :D
kocham Was <3
mam nadzieję, że choć trochę się podoba :D
-Jannet;)

piątek, 28 marca 2014

Harry ;)

Imagine dla: @cheshiregirl94

Kochać, ale nienawidzić. Tak, to jedyne uczucie, które teraz mi towarzyszy. W ciągłym biegu, na walizkach, bez stałego miejsca zamieszkania, tak wygląda życie gwiazdy. Nie wiem czego niektórzy mi aż tak zazdroszczą. Faktycznie mam genialnych i zawsze wspierających mnie fanów, ale nie zawsze wychodzi to na dobre. Czasami potrzebuję chwili prywatności, zapomnieć o tym, że jestem sławny, a już sam się w tym gubię. Fotoreporterzy na każdym kroku i dziewczyny uganiające się za mną powodują, że zaczynam wątpić w to, że wciąż pozostałem normalnym chłopakiem. Kocham to co robię i pod żadnym względem nie staram się tego wykorzystywać, ale w niektórych po prostu momentach brakuje mi "normalnego życia". Ciągłość w podróży, trasa i wywiady nie dają mi czasu dla bliskich. Stałem się mężczyzną i zaczynam myśleć o założeniu rodziny z [T.I.]. A skoro już o niej wspomniałem... brakuje mi jej, bardzo. Jej głębokich oczu, miękkich włosów, ciepłych przytuleń i prawdziwego szczęścia, które bije od niej, dając mi motywacji do dalszego życia. Oczywiście, gdy już jestem na scenie czuję się jak w domu, czuję, że to właśnie chce w życiu robić. No cóż w końcu śpiewanie jest moją pasją i gdy występuję czuję się spełniony, jednak pustka którą czuję z powodu braku dziewczyny mojego życia jest silniejsza. Wiem, że ona to rozumie i pomimo jej słów, bardzo to przeżywa i tęskni za mną na każdym kroku. Rozmawiamy na skype i przez telefon, ale to nie to samo, wiercę się po sofie, podczas gdy chciałbym ja po prostu przytulić i ochronić przez całym złem na świecie.
Za chwilę kolejny koncert, dosłownie parę minut dzieli mnie od kolejnego widowiska, ale dla mnie to już codzienność. Przyzwyczaiłem się do tego i potrafię panować nad emocjami rozrywającymi mnie od środka. 3...2...1... Scena! Reflektory! Pisk fanek! Cały stres opadł w dół, teraz czuję tylko podekscytowanie i pewnego rodzaju adrenalinę. Co dziś się wydarzy? Jeszcze tak głośnego tłumu nie widziałem, rozglądam się po wszystkich, tysiące światełek, plakaty, flagi, aparaty, nic więcej mi nie potrzeba. Chwila...ta znajoma koszulka, te włosy, tak to ona! Najpiękniejsza dziewczyna na świecie przyszła na mój koncert i w dodatku wiem, że to tylko dla mnie. Chwyciłem swój czarny telefon, wpisałem kod i od razu napisałem wiadomość do [T.I.]. Niecierpliwość ogarnęła moje ciało, teraz tylko czekać do końca koncertu. Jedna piosenka, trzecia, siódma...jeszcze tylko jeden kawałek i w końcu będę mógł ją przytulić, pocałować i powiedzieć jak bardzo kocham. Usiadłem na brzegu sceny i obserwuję tłum, który tak bardzo kocha to co robię. Zapatrzyłem się, zapatrzyłem się właśnie na nią i nie mogę oderwać wzroku. Reszta nie ma dla mnie znaczenia, czuję jakbyśmy byli sami, tylko ja i ona, śpiewam tylko dla niej i ona jest tego w pełnie świadoma. Przygryzłem wargę i nie byłem w stanie uwierzyć, że to wszystko miało miejsce.
Koncert się skończył, wszyscy opuścili salę, światła zgasły, a ja dalej siedziałem w osłupieniu, tak jak siedziałem. Poczułem na plecach drobne dłonie. Od razu wiedziałem do kogą należą, tylko [T.I.] dotyk jest tak delikatny i opiekuńczy. Nawet nie wiem kiedy znalazłem się na prostych nogach i przytuliłem jej z całej siły, cicho powtarzając jak bardzo ją kocham. Tuliła się do mnie jak małe dziecko, do nowego pluszaka. Tak bardzo lubiłem, gdy to robiła.
-Zaskoczyłaś mnie - popatrzyłem na nią pełen radości.
-O to mi chodziło- uśmiechnęła się szczerze.
Serce biło tak mocno, że nie byłem w stanie nic powiedzieć, po prostu pocałowałem ją i wziąłem na ręce prowadząc prosto do auta, którym ruszyliśmy prosto do domu. Dobrze wiedziała jak mnie uszczęśliwić, jest wyjątkowa. Jest moja.


No więc Harry gotowy, powracam :)
Jest krótki, wiem, to chyba najgorsze w tym wszystkim.
Postaram się pisać dłuższe.
Kocham Was <3
Julka K :D

czwartek, 27 marca 2014

Liebster Awards :)

BARDZO, ale to BARDZO chciałybyśmy podziękować za nominację! To strasznie kochane, że ktoś jednak docenia naszą pracę! Nawet nie wiecie jaką radość nam sprawiacie! Z racji tego że trochę ich jest, postanowiłyśmy, że zrobimy je w jednym poście, a wy będziecie mogli nas lepiej poznać :) Kochaaaaaamy Was mocno, mocno <3

Zasady :
Nominację otrzymujemy od innego bloggera za tak zwaną "dobrze wykonaną pracę". Po odebraniu naszej "nagrody" należy odpowiedzieć na zadane pytania przez nominującego oraz także nominować 11 osób i zadać 11 pytań. Nie można nominować osoby, która nas nominowała.

Nominacja od: http://to-nie-jest-historia-milosna.blogspot.com

Jannet;)
1.Co było twoją inspiracją do stworzenia bloga?
-wyobraźnia :D
2.Lubisz czytać książki? (jeśli tak to jakie?)
-nie lubię :D
3.Jakich gatunków muzyki słuchasz?
-nie mam określonego gatunku :D słucham co mi się spodoba :D
4.Jakich zespołów/wykonawców słuchasz?
-dużo tego :d
5.Co lubisz robić w wolnym czasie?
-zazwyczaj..INTERNET
6.Byłaś na jakim kolwiek koncercie? (jeśli tak to jakie zespołu?)
-Room 94 :)
7.Opisz siebie w kilku słowach/zdaniach.
-przyjazna, wesoła, zwariowana :D
8.Jakie masz plany na rok 2014?
-zdać maturę, znaleźć pracę, iść na studia
9.Twój ulubiony portal społecznościowy?
-TWITTER :D
10.Twoje sposoby na odstresowanie się to...?
-muzyka :)
11.Zapisujesz swoje pomysły na rozdziały/posty na kartach czy od razu na komputerze?

-od razu na komputer :)



Julka K 
1.Co było twoją inspiracją do stworzenia bloga?
-nie ja zakładałam bloga, ale wydaje mi się, że dołączyłam ze względu na wyobraźnię ;)
2.Lubisz czytać książki? (jeśli tak to jakie?)
-nienawidzę :D
3.Jakich gatunków muzyki słuchasz?
-słucham tego, co wpadnie w ucho :p
4.Jakich zespołów/wykonawców słuchasz?
-głównie to 1D
5.Co lubisz robić w wolnym czasie?
-albo siedzę na necie, ale ćwiczę do Muzycznej
6.Byłaś na jakim kolwiek koncercie? (jeśli tak to jakie zespołu?)
-byłam na kilku ale nie były dla mnie jakoś ważne i nie pamiętam :D
7.Opisz siebie w kilku słowach/zdaniach.
-wrażliwa, zazdrosna, koleżeńska i pomocna :)
8.Jakie masz plany na rok 2014?
-spontan <3
9.Twój ulubiony portal społecznościowy?
-zdecydowanie twitter :D
10.Twoje sposoby na odstresowanie się to...?
-nie mam takich ;/
11.Zapisujesz swoje pomysły na rozdziały/posty na kartach czy od razu na komputerze?
-jak mam wene w szkole to na kartce, ale zazwyczaj od razu na kompie ;)


Nominacja od http://malinaaa99-moje-zycie.blogspot.com


Jannet;)

1.Jak długo prowadzisz bloga?
- od kwietnia 2012r.
2.Co Cię nakłoniło do założenia?
-zbyt bujna wyobraźnia :D
3.Jak byś się opisała w 3 słowach?
-zabawna, zwariowana, przyjazna
4.Czytasz mojego bloga?
-przykro mi, ale nie mam zbyt duzo czasu
5.Jak długo jesteś Directioner?
-jakieś 2 lata chyba
6.Ulubiona piosenka? ( nie tylko 1D)
-akurat teraz MOVE-little mix, right now i you & I-1D
7.Kto jest Twoim autorytetem?
-oops..nie wiem :D
8.Lubisz się uczyć?
-nie!
9.Ile lat?
-18 :)
10.Chcesz nadal mieszkać w Polsce czy gdzie indziej?
-wszędzie tylko nie w Polsce!
11.Masz zwierze?

-tak :)



Julka K
1.Jak długo prowadzisz bloga?
-jestem na blogu od 4-5 misięcy :D
2.Co Cię nakłoniło do założenia?
-dołączyłam przez zbyt bujną wyobraźnię :D3
.Jak byś się opisała w 3 słowach?
-wrażliwa, zazdrosna, koleżeńska :)
4.Czytasz mojego bloga?
-niestety nie :/
5.Jak długo jesteś Directioner?
-około roku :D
6.Ulubiona piosenka? ( nie tylko 1D)
-zdecydowanie I See Fire
7.Kto jest Twoim autorytetem?
-moja wychowawczyni...to dziwne xd
8.Lubisz się uczyć?
-jakoś nie potrafię do tego podejść =)
9.Ile lat?
-za 4 dni, 14 lat :)
10.Chcesz nadal mieszkać w Polsce czy gdzie indziej?
-nie podoba mi się tutaj ;/
11.Masz zwierze?
-kota mojego ślicznego *-*


Nominacja od http://directionersimaginonedirection.blogspot.com/2014/01


Jannet;)

1. Czemu prowadzisz bloga?
-bo to mój sposób na oderwanie się od rzeczywistości :)
2. Ile blogów prowadzisz?
-tylko jeden
3. Skąd jesteś?
-woj.małopolskie
4. Co Cię inspiruje?
-muzyka, modapewien chłopak xd
5. Twój ulubiony zespół/wykonawca?
-Dużo tego, ale najbardziej to 1D, LM, 5SOS, Room 94, Chris Brown, Justin Bieber, Demi Lovato
6. Od jak dawna prowadzisz bloga?
-od kwietnia 2012r.
7. Ktoś Ci pomaga w pisaniu bloga?
-teraz tak:)
8. Czego wymagasz od czytelników twojego bloga?
-aby ze mną zostali <3
9. Ile masz lat?
-18
10. Hobby?
-siatkówka, jazda na łyżwach
11. Ulubiony film?

-LOL, Igrzyska Śmierci, This is us.



Julka K
1. Czemu prowadzisz bloga?
-w jakiś sposób mi wtedy lżej, gdy sobie to wszystko wyobrażam :)
2. Ile blogów prowadzisz?
-ten :D
3. Skąd jesteś?
-śląskie, niedaleko Katowic
4. Co Cię inspiruje?
-sytuacje, które widuje na co dzień
5. Twój ulubiony zespół/wykonawca?
-1D :D
6. Od jak dawna prowadzisz bloga?
-jestem na tym od około 4-5 miesięcy
7. Ktoś Ci pomaga w pisaniu bloga?
-jest nas trzy :D
8. Czego wymagasz od czytelników twojego bloga?
-by byli, są wielką motywacją <3
9. Ile masz lat?
-za 4 dni, 14 latek :D
10. Hobby?
-kocham grać na flecie poprzecznym i bardzo lubię jeździć na łyżwach ;p
11. Ulubiony film?
-nie oglądam filmów xd

Nominacja od http://plomien1dnigdyniezgasnie.blogspot.com/

Jannet;)
1. Od kiedy prowadzisz bloga ?
-od Kwietnia 2012r.
2. Jak masz na imię ?
-Żaneta
3. Który z chłopców jest twoim ulubieńcem ?
-haha ze mną to jest tak dziwnie, jak ich poznawałam, to był nim Zayn (w sumie to dalej jest) zakochałam się w nim pod względem wyglądu, posiada cechy, które uwielbiam w chłopakach, później był nim Niall ze względu na poczucie humoru, a teraz jest Harry-jest słodki, ale zarazem pewny siebie :D
4. Ile masz lat ?
-18
5. Masz jakieś zwierzątko :3 ?
-tak, pieska
6. Od kiedy masz bloga ?
-pytanie pierwsze :D
7. Co było twoją inspiracją do pisania bloga ?

-wyobraźnia
8. Jakie jest twoje największe marzenie ?
-spotkać sławne osoby :)
9. Masz jakieś rodzeństwo ?
-tak
10. Jak jeszcze jakiegoś innego bloga ? -jeśli chodzi o to czy mam, to nie
11. Uprawiasz jakiś sport ?

-siatkówka

Julka K

1. Od kiedy prowadzisz bloga ?
-dodaję na nim od 4-5 miesięcy
2. Jak masz na imię ?
-Julka eh :/
3. Który z chłopców jest twoim ulubieńcem ?
-Od początku urzekł mnie Niall, jak zobaczyłam go w WMYB to od razu wydawał mi się tak uroczy z tymi włoskami i krzywymi ząbkami, a teraz jest dorosłym mężczyzną i dalej powala na kolana. :D
4. Ile masz lat ?
-za 4 dni, 14 :)
5. Masz jakieś zwierzątko :3 ?
-kota, persa
6. Od kiedy masz bloga ?
-już jest :)
7. Co było twoją inspiracją do pisania bloga ?
-za dużo historyjek w głowie :))))
8. Jakie jest twoje największe marzenie ?
-nie mam jakiś większych marzeń, po prostu chciałabym żeby wszystko się poukładało :D
9. Masz jakieś rodzeństwo ?
-niestety
10. Jak jeszcze jakiegoś innego bloga ?
-dodaję tylko na tym :)
11. Uprawiasz jakiś sport ? 

-biegam :D


Nominacja od http://iagines.blogspot.com/?m=1

Jannet;)

1. Co jest twoją inspiracją do pisania ?
-rzeczy codzienne, filmy, reklamy, jakiś incydent :D
2. Grasz na jakimś instrumencie ?
-tak gitara :)
3. Jakie jest twoje największe marzenie ?
-spotkać idoli, znaleźć odpowiednią pracę
4. Gdybyś miała możliwość pojechania na jakiś koncert, to kogo byś wybrała ?
-1D, Justin Bieber, 5SOS
5. Za co kochasz swojego idola ?
-mogłabym się rozpisać na całą stronę ale najbardziej za to, że jest sobą, sprawia mi uśmiech na twarzy i daje siłę na dalsze życie
6. Ulubiona pora roku ?
-LATOOOOOOOOOOO
7. Ulubiony film lub książka ?
-LOL, Igrzyska Śmierci, TIU
8. Czego nie lubisz w ludziach ?
-dwulicowości
9. Ulubiony cytat, jeśli masz ?
-'Nie ważne ile osób próbuje cię krytykować, najlepszą rewanżem dla nich będzie udowodnienie im, że się mylą'-Zayn Malik
10. Ulubiony przedmiot szkolny ?
-angielski
11. Miasto, kraj, który bardzo chciałabyś odwiedzić ?

-Londyn, LA, NYC, Paryż



Julka K
1. Co jest twoją inspiracją do pisania ?
-sytuacje widywane na co dzień :D
2. Grasz na jakimś instrumencie ?
-flet poprzeczny i fortepian ;p
3. Jakie jest twoje największe marzenie ?
-nie mam większych marzeń, po prostu, żeby wszystko się ułożyło
4. Gdybyś miała możliwość pojechania na jakiś koncert, to kogo byś wybrała ?
-1D, Ed Sheeran
5. Za co kochasz swojego idola ?
-po prostu dostarczają mi dużo szczęścia i ich muzyka poprawia mi humor, chyba za to najbardziej ich cenie :D
6. Ulubiona pora roku ?
-lato <3
7. Ulubiony film lub książka ?
-nie czytam książek, na filmy też nie mam zbyt dużo czasu :/
8. Czego nie lubisz w ludziach ?
-fałszywości :/
9. Ulubiony cytat, jeśli masz ?
-nie mam :)
10. Ulubiony przedmiot szkolny ?
-teraz? zdecydowanie angielski ;p
11. Miasto, kraj, który bardzo chciałabyś odwiedzić ?
-Londyn *-*

Blogi które nominujemy: 

-http://to-nie-jest-historia-milosna.blogspot.com/
-http://onlyneedamoment.blogspot.com/
-http://taming-harry-styles-tlumaczenie.blogspot.com/
-http://toxic-love-story-fanfiction.blogspot.com/
-http://imaginefordirectioners.blogspot.com/
-http://hunger-fanfiction.blogspot.com/

Pytania:

1.Jak poznałaś 1D?

2.Jesteś zadowolona z życia?

3.Co zmieniłabyś w swojej codzienności?

4.Akceptujesz taką jaka jesteś?

5.W opowiadaniach/imaginach wolisz jak bohaterowi są podobni do idoli, czy wolisz poznać ich innego oblicze?

6. Co lubisz robić w wolnym czasie?

7. Ile czasu dziennie poświęcasz na korzystanie z internetu?

8. Kto jest twoim ulubieńcem?

9. Kto jest twoim autorytetem?

10. Masz jakieś hobby?

11. Ulubiony przedmiot w szkole?